Witajcie Skarbeczki ;)
Oleje są największym skarbem ofiarowanym nam przez naturę, to doskonały kosmetyk, który służy naszej skórze, włosom, paznokciom... Naturalne oleje, dzięki swoim właściwościom zdrowotnym i pielęgnacyjnym, były znane, doceniane i stosowane w pielęgnacji skóry twarzy, ciała i włosów już w czasach starożytnych.
Najcenniejszymi uważane są oleje tłoczone metodą " na zimno ", niefiltrowane oraz nierafinowane, ponieważ zachowują wszystkie swoje wartości odżywcze oraz cenne właściwości pielęgnacyjne.
Możliwości zastosowania olejów jest bardzo wiele, a ich różnorodność pozwala nam dobrać idealny, najbardziej dostosowany do naszej skóry, do jej aktualnego stanu, do jej potrzeb.
Z olejami zaprzyjaźniłam się stosunkowo niedawno, ale już zdążyłam uzależnić się od nich, a to ze względu na działanie oraz efekty, które zapewniają - najskuteczniejszy kosmetyk wszech czasów!
Ostatnim czasem, od ponad miesiąca, rozkoszuje się stosowaniem 100% Oleju z pestek śliwek francuskiej marki N&B, który nabyłam w sklepie Biolander, rozkosz ta jest niesamowita...
Opis producenta
Olej tłoczony metodą " na zimno ", nierafinowany, otrzymany z nasion Śliwki Domowej - Prunus domestica Seed Oil.
100% naturalny!
Olej ma głęboki żółty kolor i zapach charakterystyczny dla dojrzałego owocu, przechodzący do zapachu migdałów, marcepanu.
Charakteryzuje się wysoką zawartością kwasu olejowego (68%) i linolowego (23%), zawiera także antyoksydanty, witaminę E. (800 PPM)
Olej z pestek śliwki łatwo przenika w naskórek, nie pozostawiając tłustej warstwy.
Nadaje skórze delikatnego zapachu, działa jako emolient i środek przeciwutleniający.
Polecany do stosowania do skóry dojrzałej, wrażliwej i suchej.
Nawilża i ujędrnia skórę.
Okres trwałości oleju: 12 miesięcy w zależności od warunków w jakich jest przechowywany ( w chłodnym miejscu, z dala od słońca ).
Po otwarciu zaleca się przechowywanie oleju w lodówce.
Moja opinia
Olej z pestek śliwek mieści się w prześlicznej, eleganckiej, bardzo poręcznej buteleczce, o pojemności 50 ml, wykonanej z matowego szkła, buteleczka jest wyposażona w atomizer, co uważam za wielki atut, ponieważ dzięki niemu dawkowanie oleju oraz jego aplikacja jest nadzwyczajnie przyjemna i łatwa. Nie rozpylam go bezpośrednio na twarz, lecz aplikuję na dłoń, a następnie nanoszę na skórę.
Atomizer idealnie i precyzyjnie dawkuje olejek, nie rozpyla go nadmiernie, ale też nie " chlapie ", po każdym wydobyciu olejku atomizer pozostaje " suchy ", olejek nie ocieka po nim, ani po buteleczce, dzięki czemu ona zawsze wygląda schłudnie i nie ślizga się w rękach, jeśli stosujecie oleje to wiecie o czym piszę, bo w większości olejów atomizery, lub nawet ich brak, stanowią prawdziwy problem ;)
Dodatkowym ważnym szczegółem, choć drobnym, jest odznaczone białym punktem miejsce wydobycia olejku, widać że producent zadbał o wszystkie szczegóły - ile razy Wam się zdarzało szukać na jednolitym, czarnym atomizerze " tego punktu "? Ja miałam z tym problem już nie raz i ten rozbryzgany po ścianach łazienki olejek... :)
Atomizer jest zamykany przezroczystym koreczkiem, który zapewnia dodatkową ochronę przed wilgocią i bakteriami.
Buteleczka jest oklejona jedynie wąską, przezroczystą etykietą, niby zwyczajna, prosta buteleczka, a jednocześnie bardzo urocza, przepiękna w swojej prostocie - okazuje to, co jest najważniejsze - swoje cenne wnętrze wypełnione " złotym " olejkiem.
Olejek ma bardzo przyjemną konsystencję, jest lekki, delikatny, płynny, przez co rewelacyjnie rozprowadza się po skórze, nie daje uczucia tłustości, nie zapycha, nie klei jej. Bardzo szybko wchłania się, nie pozostawiając tłustej warstewki, tylko gładką, miłą w uczuciu skórę.
Jego zapach jest prawdziwą gratką dla wielbicieli / wielbicielek marcepanu, pachnie słodkawo - migdałowo - marcepanowo, zapach jest zrównoważony, nie zbyt intensywny, ale trwały, na długo pozostaje na skórze rozpieszczając wszystkie zmysły, bardzo uprzyjemnia stosowanie, aż chce się po niego sięgać znowu i znowu... Obłędny!
Moja mieszana skóra twarzy po użyciu olejku jest doskonale nawilżona, zregenerowana, ukojona, wygładzona, miękka i delikatna w dotyku, otulona niesamowicie rozkosznym zapachem.
Przy regularnym stosowaniu, używam go raz dziennie, na noc, olejek znacząco poprawił wygląd i kondycję mojej skóry, zauważyłam że olejek delikatnie zwęża pory, wyrównuje koloryt, skutecznie niweluje podrażnienia wszelkiego rodzaju oraz suchość skóry, wygładza i lekko napina skórę, zmniejsza widoczność naczynek, natomiast w partiach przetłuszczających się ( nos, czoło, broda ) nie powoduje nadmiernego wydzielania sebum, wręcz odwrotnie, mam wrażenie że normalizuje ten proces, przez co moja skóra, nawet po obudzeniu, o poranku, nie ocieka sebum ani nie świeci się, co zazwyczaj jest normalnym zjawiskiem.
Używam tego olejku do pielęgnacji okolic oczu, skóry twarzy, szyi i dekoltu, ale także do rzęs i brwi, dłoni i paznokci oraz na końcówki włosów - poprawia znacząco ich kondycję, chroni, pielęgnuje i uelastycznia - bajka!
Olej z pestek śliwek N&B wyróżnia się nie tylko skutecznym działaniem, ale także wysoką wydajnością, wystarcza na bardzo długo!
Cztery pompki olejku wystarcza mi na jednorazową aplikację na skórę twarzy, szyi i dekoltu, przy okazji na skórę wokół oczu, na brwi i rzęsy, no i na paznokcie ;)
Cena - 44,00 zł / 50 ml
Podsumowanie
Jedyne, co mogę powiedzieć - MUSICIE GO WYPRÓBOWAĆ!!!
Olejek z pestek śliwek zachwycił mnie bardzo, nie myślałam, że moja mieszana skóra, ociekająca w strefie T nadmiarem sebum, tak z nim zaprzyjaźni się, a jednak myliłam się - olejek jest GENIALNY!
Nie znalazłam w nim niczego, co by mi nie odpowiadało, od samego produktu począwszy, na szczegółach, nawet tych najdrobniejszych, skończywszy - dopracowane wszystko do perfekcji!
Ten olej jest prawdziwym skarbem, płynnym złotem o niesamowitym zapachu, który nie tylko relaksuje podczas stosowania, ale na długo otula skórę swoim aromatem, zapewniając doskonałe samopoczucie towarzyszące satysfakcji z piękniejszego wyglądu skóry - każdego dnia!
Tyle szczęścia w doskonałym wydaniu i w bardzo przyjaznej cenie, bo wydajność oleju Was zadziwi, a efekty, które zapewni na skórze przerosną wszystkie Wasze oczekiwania - POLECAM!
Olejek z pestek śliwek możecie kupić w sklepie Biolander.
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!
Lubicie olejki, wprowadzacie je do swojej pielęgnacji?
Które należą do Waszych faworytów?
Do czego najbardziej lubicie stosować oleje - do ciała, twarzy, włosów, paznokci???
Miłego weekendu Wam życzę ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biolander. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biolander. Pokaż wszystkie posty
piątek, 20 września 2013
środa, 18 września 2013
Dermokonsultacje z marką SYLVECO - warto skorzystać!!!
Witajcie Skarbeńki :)
Dziś przychodzę do Was, by podzielić się świetną informacją!
Z racji tego, że wielu z Was nie ma profilu na facebooku, postanowiłam zamieścić informację na blogu, a sprawa w tym, że na profilu stacjonarnego sklepu Biolander na Francuskiej zostało opublikowane wydarzenie informujące o Dermokonsultacjach z marką SYLVECO!!!
Szczegóły wydarzenia
Już 21 września od godz. 14:00 zapraszamy Was serdecznie na pierwsze, tego typu wydarzenie - dermokonsultacje i bezpłatne porady kosmetyczne organizowane w sklepie stacjonarnym firmy BIOLANDER Kosmetyki Naturalne i Bio wraz z marką SYLVECO!!!
W czasie dermokonsultacji będzie można sprawdzić poziom nawilżenia i natłuszczenia skóry twarzy, a nasza dermokonsultantka udzieli porad i pomoże w doborze odpowiednich produktów pielęgnacyjnych.
Każda osoba będzie mogła otrzymać bezpłatne próbki kosmetyków SYLVECO!!!
W tym dniu, poza badaniem skóry, będziecie mogli szczegółowo zapoznać się z ofertą kosmetyków naturalnych SYLVECO, obejrzeć i przetestować wszystkie produkty ( poznać ich wygląd, sprawdzić zapach i konsystencję ), a także uzyskać odpowiedzi na interesujące Was pytania dotyczące składników, wykorzystywanych do produkcji kosmetyków, a także więcej dowiedzieć się o firmie SYLVECO.
Ponadto wszystkim klientom sklepu stacjonarnego BIOLANDER w tym dniu udzielamy RABAT w wysokości 5% na zakup kosmetyków SYLVECO w naszym sklepie stacjonarnym, a przez cały weekend, 20-22 września, rabat będzie obowiązywać również w sklepie internetowym www.biolander.com.
Dermokonsultacje odbywać się będą w stacjonarnym sklepie Biolander który znajduje się w Warszawie na ul. Francuskiej 25a - jeśli macie taką możliwość, to warto skorzystać, ja niestety, mam zbyt daleko, ale chętnie bym poddałam się badaniom skóry i wysłuchała cennych rad dermokonsultantki, a i kosmetyki Sylveco bardzo lubię :)
Może Wam przyda się ta informacja, wiele atrakcji czeka, grzech nie skorzystać!
Zamieszczam link do wydarzenia dla wszystkich facebookowiczów - Dermokonsultacje z marką SYLVECO.
Skorzystacie?
Lubicie kosmetyki Sylveco?
Miłego wieczorku ;)
Przypominajka konkursowa - mydełka Marsylskie o zapachu Kwiatu pomarańczy i Grejpfruta z Pomarańczą czekają!!! Zapraszam do zabawy - kilk na foto;)
Dziś przychodzę do Was, by podzielić się świetną informacją!
Z racji tego, że wielu z Was nie ma profilu na facebooku, postanowiłam zamieścić informację na blogu, a sprawa w tym, że na profilu stacjonarnego sklepu Biolander na Francuskiej zostało opublikowane wydarzenie informujące o Dermokonsultacjach z marką SYLVECO!!!
Szczegóły wydarzenia
Już 21 września od godz. 14:00 zapraszamy Was serdecznie na pierwsze, tego typu wydarzenie - dermokonsultacje i bezpłatne porady kosmetyczne organizowane w sklepie stacjonarnym firmy BIOLANDER Kosmetyki Naturalne i Bio wraz z marką SYLVECO!!!
W czasie dermokonsultacji będzie można sprawdzić poziom nawilżenia i natłuszczenia skóry twarzy, a nasza dermokonsultantka udzieli porad i pomoże w doborze odpowiednich produktów pielęgnacyjnych.
Każda osoba będzie mogła otrzymać bezpłatne próbki kosmetyków SYLVECO!!!
W tym dniu, poza badaniem skóry, będziecie mogli szczegółowo zapoznać się z ofertą kosmetyków naturalnych SYLVECO, obejrzeć i przetestować wszystkie produkty ( poznać ich wygląd, sprawdzić zapach i konsystencję ), a także uzyskać odpowiedzi na interesujące Was pytania dotyczące składników, wykorzystywanych do produkcji kosmetyków, a także więcej dowiedzieć się o firmie SYLVECO.
Ponadto wszystkim klientom sklepu stacjonarnego BIOLANDER w tym dniu udzielamy RABAT w wysokości 5% na zakup kosmetyków SYLVECO w naszym sklepie stacjonarnym, a przez cały weekend, 20-22 września, rabat będzie obowiązywać również w sklepie internetowym www.biolander.com.
Dermokonsultacje odbywać się będą w stacjonarnym sklepie Biolander który znajduje się w Warszawie na ul. Francuskiej 25a - jeśli macie taką możliwość, to warto skorzystać, ja niestety, mam zbyt daleko, ale chętnie bym poddałam się badaniom skóry i wysłuchała cennych rad dermokonsultantki, a i kosmetyki Sylveco bardzo lubię :)
Może Wam przyda się ta informacja, wiele atrakcji czeka, grzech nie skorzystać!
Zamieszczam link do wydarzenia dla wszystkich facebookowiczów - Dermokonsultacje z marką SYLVECO.
Skorzystacie?
Lubicie kosmetyki Sylveco?
Miłego wieczorku ;)
Przypominajka konkursowa - mydełka Marsylskie o zapachu Kwiatu pomarańczy i Grejpfruta z Pomarańczą czekają!!! Zapraszam do zabawy - kilk na foto;)
piątek, 12 lipca 2013
Olej Monoi - cudowny skarb z Tahiti
Witajcie Skarbeczki :)
O cudownych i zbawiennych właściwościach naturalnych olei na pewno Wam opowiadać nie trzeba, każda z nas wie, że oleje są najbardziej skutecznym i naturalnym sposobem na poprawę wyglądu oraz kondycji skóry ciała, twarzy, a także włosów.
Dzięki stosowaniu olei, nie tylko poprawiamy stan skóry i włosów, ale także dodatkowo wzmacniamy ją i chronimy przed niekorzystnym działaniem otoczenia - warunki pogodowe, klimatyzacja, nagłe zmiany temperatur, oleje wspomagają też leczenie wielu dolegliwości zdrowotnych, w tym skórnych.
Oleje nie są mi obce, odkryłam ich moc już dawno temu, stosowałam je nie tylko do masażu, ale też do pielęgnacji skóry i włosów, jednak Olej Monoi to moje wspaniałe odkrycie!
O oleju Monoi dużo słyszałam i czytałam, ale jakoś nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na jego zakup, ale nic straconego, teraz go " poznałam " osobiście i zawładną nie tylko moim ciałem, włosami, ale i zmysłami :)
Olej Monoi w języku Tahitańskim, oznacza " perfumowany olej ", czyli olej, który prócz walorów pielęgnacyjnych ma właściwości aromaterapeutyczne.
Ile razy zdarzało się Wam stosować olej, który nie zbyt pięknie pachniał? Mimo wszystko, stosowaliście, bo efekty były tego warte. Tak! Każdy olej jest wspaniały, ale możemy dobierać, i do woli wybierać, wśród setek, tysięcy propozycji, więc jeśli cenicie piękny zapach i chcecie uzyskać rewelacyjne efekty, zwróćcie uwagę na Olej Monoi.
Tradycyjna metoda produkcji tego oleju jest bardzo skrupulatna, do jego tworzenia wykorzystuje się naturalny olej kokosowy tłoczony na zimno, oraz kwiaty Tiare, Gardenii tahitańskiej - obydwa składniki są charakterystycznym symbolem wysp Polinezji.
Kwiaty Tiare są ręcznie zrywane, dzięki czemu nie podlegają uszkodzeniu ani zniszczeniu, następnie są macerowane w organicznym oleju kokosowym przez kilkanaście dni, na każdy litr oleju powinno przypadać piętnaście kwiatów Tiare - dzięki dotrzymaniu tych norm, olej kokosowy zostaje wzbogacony ekstraktem tych kwiatów, a równocześnie nabiera ich aromatu - tak oto Kochane rodzi się ten wspaniały olej - Olej Monoi.
Mój Olej Monoi de Tahiti Naturado Essential pochodzi z Francji, jest produktem doskonale znanej tam marki Argile Provence, zakupiłam go w Biolanderze, dotychczas jeszcze żadnego razu nie zawiodłam się na kosmetykach tej firmy, więc ufam im, a i wiedziałam, że olej jest oryginalny! Tak wynikało też z opisu.
Sprawa w tym moje Drogie, że obecnie na rynku jest dużo " Ojeków Monoi " które nimi są jedynie z nazwy, kiedyś zastanawiałam się, dla czego te oleje są tak różne, jedne płynne, niemal przezroczyste, inne z kolei są mętne, półpłynne, widziałam też zupełnie " twardą " formę tego oleju, a jak się okazuje, prawdziwy, wytwarzany wedle tradycyjnej metody Olej Monoi w temperaturze poniżej 25°C musi być twardy!
Nie dajcie się oszukać! Jeżeli olej jest płynny, a wcale gorąco nie jest, lub, w przypadku zakupu w sklepie internetowym, producent nie uwzględnia tego faktu " przemiany " oleju w opisie, to świadczy o tym, że prócz oleju kokosowego znajduje się tam olej mineralny lub inna mieszanka, a tego w Oleju Monoi być nie powinno!
Mój, jak widzicie na zdjęciach, jest twardy, i tak jest za każdym razem, jedynie w te straszne upały, przybiera płynną konsystencję.
Opis producenta
MONOI to tradycyjny olej pochodzący z rejonów wyspy Tahiti, produkowany ręcznie według niezmiennej od dawien procedury. Otrzymywany jest w procesie maceracji kwiatów Gardenii ( ang. nazwa Tiara ) w oleju kokosowym, tłoczonym na zimno.
MONOI to połączenie dwóch, naturalnych składników: kwiatów Gardenii tahitańskiej «Tiara» o ciepłym delikatnym zapachu oraz oleju kokosowego, tłoczonego na zimno.
Kwiaty Tiary są całkowicie nietoksyczne. Działają łagodząco, goją drobne uszkodzenia i niwelują podrażnienia skóry, są substancją o działaniu przeciwzapalnym, gojącym, przeciwbólowym i łagodzącym.
Olej Monoi nie tylko doskonale relaksuje i odpręża, ale jest również pomocny w leczeniu stanów zapalnych skóry, w tym egzemy.
Olej koksowy delikatnie natłuszcza i wygładza skórę suchą i podrażnioną.
W aplikacji na włosy wykazuje działanie odbudowujące, nawilżające i ochronne.
Dzięki działaniu antyseptycznemu i przeciwgrzybicznemu, olej kokosowy polecany jest również w pielęgnacji skóry łojotokowej.
Monoi w temp. poniżej 25°C staje się masą kremowo-tłuszczową, powyżej 25°C - płynnym olejem.
Jest dobrze tolerowany przez skórę ( nie wywołuje podrażnień i alergii ). Posiada właściwości zmiękczające, nawilżające i wygładzające, zwiększa elastyczność skóry, działa regenerująco na włosy suche i zniszczone, powoduje, że stają się one zdrowe i lśniące, wspomaga też walkę z łupieżem.
Działa ochronnie na skórę i włosy.
Monoi Naturado posiada gwarancję autentyczności i czystości!
Opinia
Oleju Monoi od Argile Provence dodatkowo zawiera perfumy oraz Tokoferol - witaminę E otrzymywananą z olejów roślinnych.
Uważam że perfumy są tu całkowicie zbędne, ale producent zapewnia że certyfikat wydany przez " Monoï de Tahiti ", gwarantuje, iż olej nie zawiera konserwantów i barwników.
Składa się z 99 % składników naturalnych i 1% perfum, które nie powodują alergii.
Prócz tego Olej Monoi Naturado zawiera w sobie prawdziwy kwiat Tiary!
Formuła i składniki nie były testowane na zwierzętach.
Olej Monoi Naturado mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 150 ml, która jest wyposażona w atomizer z długą, dosyć grubą rurką sięgającą do samego dna, co zapewnia całkowite wykorzystania oleju, aż do ostatniej kropli, dodatkowo atomizer jest odkręcany, a więc po zużyciu oleju, możemy wykorzystać buteleczkę do innego celu ( np. do przechowywania i stosowania toniku, bądź maceratu przygotowanego w domowych warunkach - lubicie własnoręcznie stworzone kosmetyki? ).
Atomizer jest zabezpieczony przezroczystym koreczkiem, który chroni go przed zabrudzeniem, w swoim działaniu jest bardzo precyzyjny, fajnie dawkuje olej, dobrze go rozpyla, dzięki czemu stosowanie oleju, to czysta przyjemność, także od strony " technicznej " ;)
Etykieta jest wodoodporna, nie niszczy się gdy rozgrzewam olej w wodzie i w trakcie stosowania jest odporna na ścieranie - wygląda pięknie i schłudnie.
Olej od momentu otwarcia jest ważny przez okres 12 miesięcy, ale z pewnością nie da się tak długo go utrzymać nie kusząc się na używanie - uzależnia od pierwszej aplikacji!
Podczas " sesji zdjęciowej " zostawiłam Olej Monoi na słońcu, by pokazać Wam jak zmienia swoją postać - w ciągu 15 minut, pod wpływem ciepła promieni słonecznych, stał się całkowicie płynny. W normalnych warunkach wkładam buteleczkę na kilka chwil do ciepłej wody, gdy biorę kąpiel, zanurzam go do wanny, ja się relaksuję, a on przygotowuje się do aplikacji :)
Po wyjściu z wanny i delikatnym osuszeniu skóry nakładam na nią olejek, także na twarz - olej wspaniale rozprowadza się po wilgotnym ciele, na dobrze osuszonej skórze też świetnie sobie radzi, szybko wchłania się, pozostawiając lekką warstewkę, ale nie natłuszcza ubrań, nie klei się i po jakimś czasie wchłania się w skórę całkowicie, zostawiając na niej satynową miękkość, gładkość i naturalny blask.
Nie podrażnia skóry, świetnie łagodzi miejsca podrażnione, niweluje suchość i szorstkość skóry, poprawia jej jędrność, wygładza i uatrakcyjnia wygląd.
Olej Monoi Naturado jest niemal przezroczysty, w buteleczce widać jego lekko żółte zabarwienie, ma lekką, nie zbyt tłustą konsystencje, jest lejący.
Zapach naprawdę oszałamiający, na początku wyczuwa się lekki, subtelny aromat, natomiast w trakcie aplikacji coraz bardziej nasila się, dla tego nie warto przesadzać z ilością olejku, ale to jak ze względu na zapach, tak i na efekt końcowy, aby nie uzyskać tłustej warstwy na skórę, choć każda skóra ma inne potrzeby, a i od stopnia przesuszenia oraz kondycji zależy jaką ilość olejku warto użyć, moja raz chłonie więcej, bo jest bardziej przesuszona, innym razem malutko - dawkowanie to kwestia indywidualna ;)
Olejek otula ciało swoim rewelacyjnym zapachem, relaksuje, odpręża i pobudza zmysły - przyjemność niesamowita!
Prócz tego bardzo dobrze, i długotrwale!, nawilża skórę, zapewniając jej niesamowity komfort, niweluje podrażnienia skórne, skutecznie koi skórę po opalaniu, a nawet łagodzi skutki po ukąszeniach komarów - świąd natychmiastowo znika, bąble maleją, aż w końcu znikają całkowicie.
Olej jest całkowicie naturalny, stosuję go również do pielęgnacji skóry dzieci.
W buteleczce znajduje się kwiat Tiary - widok niesamowity :)
Na włosy aplikują go przed myciem, lekko olejuję, bo moje cienkie kosmyki nie lubią nadmiaru oleju, owijam folią i pozostawiam na 45 minut, po czym myję włosy lekkim szamponem - efekt jest niesamowity!
Włosy stają się miękkie, delikatne, doskonale nawilżone i wygładzone, z łatwością układają się, nie puszą się ani nie elektryzują - pełne blasku i miękkości! Stają się bardziej elastyczne, odporne na zniszczenia i przesuszenie, bardzo łatwo rozczesują się, przy regularnym stosowaniu, są mocniejsze i mniej wypadają.
Olej Monoi Naturado wyznacza się wysoką jakością i wydajnością, wystarcza go naprawdę na długo.
Rada: jeśli zapach oleju okaże się dla Was zbyt intensywnym, przed zastosowaniem wymieszajcie porcję Oleju Monoi z czystym, bezzapachowym, organicznym olejem kokosowym - każdy lubi co innego, dla mnie natężenie zapachu w tym oleju jest w sam raz :)
Cena - 49,00 zł / 150 ml
Podsumowanie
Jestem oczarowana tym olejem, nie wiem, dla czego dopiero teraz na niego zdecydowałam się, od dawna mnie kusił, ale lepiej późno niż wcale, zresztą za późno nie jest, teraz już wiem, że jest wspaniały, nie dziwie się dla czego jest tak doceniany przez ludzi na całym świecie.
Nie przypadkowo uważa się że polinezyjki mają najpiękniejsze włosy i skórę, przecież od najmłodszych lat są pielęgnowane tym wspaniałym olejem, który troszczy się o zdrowie i piękno skóry i włosów, chroni przed słońcem, wiatrem, chłodem.
Olej Monoi de Tahiti ma bardzo wiele zalet, upiększa, koi, goi, wspomaga leczenie dolegliwości skórnych, niweluje łupież, ujędrnia i wygładza ciało - prawdziwy skarb natury!
Polecam!
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!
A Wy już stosowaliście Olej Monoi, jakie są Wasze wrażenia, lubicie?
Miłego weekendu Wam życzę :)
O cudownych i zbawiennych właściwościach naturalnych olei na pewno Wam opowiadać nie trzeba, każda z nas wie, że oleje są najbardziej skutecznym i naturalnym sposobem na poprawę wyglądu oraz kondycji skóry ciała, twarzy, a także włosów.
Dzięki stosowaniu olei, nie tylko poprawiamy stan skóry i włosów, ale także dodatkowo wzmacniamy ją i chronimy przed niekorzystnym działaniem otoczenia - warunki pogodowe, klimatyzacja, nagłe zmiany temperatur, oleje wspomagają też leczenie wielu dolegliwości zdrowotnych, w tym skórnych.
Oleje nie są mi obce, odkryłam ich moc już dawno temu, stosowałam je nie tylko do masażu, ale też do pielęgnacji skóry i włosów, jednak Olej Monoi to moje wspaniałe odkrycie!
O oleju Monoi dużo słyszałam i czytałam, ale jakoś nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na jego zakup, ale nic straconego, teraz go " poznałam " osobiście i zawładną nie tylko moim ciałem, włosami, ale i zmysłami :)
Olej Monoi w języku Tahitańskim, oznacza " perfumowany olej ", czyli olej, który prócz walorów pielęgnacyjnych ma właściwości aromaterapeutyczne.
Ile razy zdarzało się Wam stosować olej, który nie zbyt pięknie pachniał? Mimo wszystko, stosowaliście, bo efekty były tego warte. Tak! Każdy olej jest wspaniały, ale możemy dobierać, i do woli wybierać, wśród setek, tysięcy propozycji, więc jeśli cenicie piękny zapach i chcecie uzyskać rewelacyjne efekty, zwróćcie uwagę na Olej Monoi.
Tradycyjna metoda produkcji tego oleju jest bardzo skrupulatna, do jego tworzenia wykorzystuje się naturalny olej kokosowy tłoczony na zimno, oraz kwiaty Tiare, Gardenii tahitańskiej - obydwa składniki są charakterystycznym symbolem wysp Polinezji.
Kwiaty Tiare są ręcznie zrywane, dzięki czemu nie podlegają uszkodzeniu ani zniszczeniu, następnie są macerowane w organicznym oleju kokosowym przez kilkanaście dni, na każdy litr oleju powinno przypadać piętnaście kwiatów Tiare - dzięki dotrzymaniu tych norm, olej kokosowy zostaje wzbogacony ekstraktem tych kwiatów, a równocześnie nabiera ich aromatu - tak oto Kochane rodzi się ten wspaniały olej - Olej Monoi.
Mój Olej Monoi de Tahiti Naturado Essential pochodzi z Francji, jest produktem doskonale znanej tam marki Argile Provence, zakupiłam go w Biolanderze, dotychczas jeszcze żadnego razu nie zawiodłam się na kosmetykach tej firmy, więc ufam im, a i wiedziałam, że olej jest oryginalny! Tak wynikało też z opisu.
Sprawa w tym moje Drogie, że obecnie na rynku jest dużo " Ojeków Monoi " które nimi są jedynie z nazwy, kiedyś zastanawiałam się, dla czego te oleje są tak różne, jedne płynne, niemal przezroczyste, inne z kolei są mętne, półpłynne, widziałam też zupełnie " twardą " formę tego oleju, a jak się okazuje, prawdziwy, wytwarzany wedle tradycyjnej metody Olej Monoi w temperaturze poniżej 25°C musi być twardy!
Nie dajcie się oszukać! Jeżeli olej jest płynny, a wcale gorąco nie jest, lub, w przypadku zakupu w sklepie internetowym, producent nie uwzględnia tego faktu " przemiany " oleju w opisie, to świadczy o tym, że prócz oleju kokosowego znajduje się tam olej mineralny lub inna mieszanka, a tego w Oleju Monoi być nie powinno!
Mój, jak widzicie na zdjęciach, jest twardy, i tak jest za każdym razem, jedynie w te straszne upały, przybiera płynną konsystencję.
Opis producenta
MONOI to tradycyjny olej pochodzący z rejonów wyspy Tahiti, produkowany ręcznie według niezmiennej od dawien procedury. Otrzymywany jest w procesie maceracji kwiatów Gardenii ( ang. nazwa Tiara ) w oleju kokosowym, tłoczonym na zimno.
MONOI to połączenie dwóch, naturalnych składników: kwiatów Gardenii tahitańskiej «Tiara» o ciepłym delikatnym zapachu oraz oleju kokosowego, tłoczonego na zimno.
Kwiaty Tiary są całkowicie nietoksyczne. Działają łagodząco, goją drobne uszkodzenia i niwelują podrażnienia skóry, są substancją o działaniu przeciwzapalnym, gojącym, przeciwbólowym i łagodzącym.
Olej Monoi nie tylko doskonale relaksuje i odpręża, ale jest również pomocny w leczeniu stanów zapalnych skóry, w tym egzemy.
Olej koksowy delikatnie natłuszcza i wygładza skórę suchą i podrażnioną.
W aplikacji na włosy wykazuje działanie odbudowujące, nawilżające i ochronne.
Dzięki działaniu antyseptycznemu i przeciwgrzybicznemu, olej kokosowy polecany jest również w pielęgnacji skóry łojotokowej.
Monoi w temp. poniżej 25°C staje się masą kremowo-tłuszczową, powyżej 25°C - płynnym olejem.
Jest dobrze tolerowany przez skórę ( nie wywołuje podrażnień i alergii ). Posiada właściwości zmiękczające, nawilżające i wygładzające, zwiększa elastyczność skóry, działa regenerująco na włosy suche i zniszczone, powoduje, że stają się one zdrowe i lśniące, wspomaga też walkę z łupieżem.
Działa ochronnie na skórę i włosy.
Monoi Naturado posiada gwarancję autentyczności i czystości!
Opinia
Oleju Monoi od Argile Provence dodatkowo zawiera perfumy oraz Tokoferol - witaminę E otrzymywananą z olejów roślinnych.
Uważam że perfumy są tu całkowicie zbędne, ale producent zapewnia że certyfikat wydany przez " Monoï de Tahiti ", gwarantuje, iż olej nie zawiera konserwantów i barwników.
Składa się z 99 % składników naturalnych i 1% perfum, które nie powodują alergii.
Prócz tego Olej Monoi Naturado zawiera w sobie prawdziwy kwiat Tiary!
Formuła i składniki nie były testowane na zwierzętach.
Olej Monoi Naturado mieści się w szklanej buteleczce o pojemności 150 ml, która jest wyposażona w atomizer z długą, dosyć grubą rurką sięgającą do samego dna, co zapewnia całkowite wykorzystania oleju, aż do ostatniej kropli, dodatkowo atomizer jest odkręcany, a więc po zużyciu oleju, możemy wykorzystać buteleczkę do innego celu ( np. do przechowywania i stosowania toniku, bądź maceratu przygotowanego w domowych warunkach - lubicie własnoręcznie stworzone kosmetyki? ).
Atomizer jest zabezpieczony przezroczystym koreczkiem, który chroni go przed zabrudzeniem, w swoim działaniu jest bardzo precyzyjny, fajnie dawkuje olej, dobrze go rozpyla, dzięki czemu stosowanie oleju, to czysta przyjemność, także od strony " technicznej " ;)
Etykieta jest wodoodporna, nie niszczy się gdy rozgrzewam olej w wodzie i w trakcie stosowania jest odporna na ścieranie - wygląda pięknie i schłudnie.
Olej od momentu otwarcia jest ważny przez okres 12 miesięcy, ale z pewnością nie da się tak długo go utrzymać nie kusząc się na używanie - uzależnia od pierwszej aplikacji!
Podczas " sesji zdjęciowej " zostawiłam Olej Monoi na słońcu, by pokazać Wam jak zmienia swoją postać - w ciągu 15 minut, pod wpływem ciepła promieni słonecznych, stał się całkowicie płynny. W normalnych warunkach wkładam buteleczkę na kilka chwil do ciepłej wody, gdy biorę kąpiel, zanurzam go do wanny, ja się relaksuję, a on przygotowuje się do aplikacji :)
Po wyjściu z wanny i delikatnym osuszeniu skóry nakładam na nią olejek, także na twarz - olej wspaniale rozprowadza się po wilgotnym ciele, na dobrze osuszonej skórze też świetnie sobie radzi, szybko wchłania się, pozostawiając lekką warstewkę, ale nie natłuszcza ubrań, nie klei się i po jakimś czasie wchłania się w skórę całkowicie, zostawiając na niej satynową miękkość, gładkość i naturalny blask.
Nie podrażnia skóry, świetnie łagodzi miejsca podrażnione, niweluje suchość i szorstkość skóry, poprawia jej jędrność, wygładza i uatrakcyjnia wygląd.
Olej Monoi Naturado jest niemal przezroczysty, w buteleczce widać jego lekko żółte zabarwienie, ma lekką, nie zbyt tłustą konsystencje, jest lejący.
Zapach naprawdę oszałamiający, na początku wyczuwa się lekki, subtelny aromat, natomiast w trakcie aplikacji coraz bardziej nasila się, dla tego nie warto przesadzać z ilością olejku, ale to jak ze względu na zapach, tak i na efekt końcowy, aby nie uzyskać tłustej warstwy na skórę, choć każda skóra ma inne potrzeby, a i od stopnia przesuszenia oraz kondycji zależy jaką ilość olejku warto użyć, moja raz chłonie więcej, bo jest bardziej przesuszona, innym razem malutko - dawkowanie to kwestia indywidualna ;)
Olejek otula ciało swoim rewelacyjnym zapachem, relaksuje, odpręża i pobudza zmysły - przyjemność niesamowita!
Prócz tego bardzo dobrze, i długotrwale!, nawilża skórę, zapewniając jej niesamowity komfort, niweluje podrażnienia skórne, skutecznie koi skórę po opalaniu, a nawet łagodzi skutki po ukąszeniach komarów - świąd natychmiastowo znika, bąble maleją, aż w końcu znikają całkowicie.
Olej jest całkowicie naturalny, stosuję go również do pielęgnacji skóry dzieci.
W buteleczce znajduje się kwiat Tiary - widok niesamowity :)
Na włosy aplikują go przed myciem, lekko olejuję, bo moje cienkie kosmyki nie lubią nadmiaru oleju, owijam folią i pozostawiam na 45 minut, po czym myję włosy lekkim szamponem - efekt jest niesamowity!
Włosy stają się miękkie, delikatne, doskonale nawilżone i wygładzone, z łatwością układają się, nie puszą się ani nie elektryzują - pełne blasku i miękkości! Stają się bardziej elastyczne, odporne na zniszczenia i przesuszenie, bardzo łatwo rozczesują się, przy regularnym stosowaniu, są mocniejsze i mniej wypadają.
Olej Monoi Naturado wyznacza się wysoką jakością i wydajnością, wystarcza go naprawdę na długo.
Rada: jeśli zapach oleju okaże się dla Was zbyt intensywnym, przed zastosowaniem wymieszajcie porcję Oleju Monoi z czystym, bezzapachowym, organicznym olejem kokosowym - każdy lubi co innego, dla mnie natężenie zapachu w tym oleju jest w sam raz :)
Cena - 49,00 zł / 150 ml
Podsumowanie
Jestem oczarowana tym olejem, nie wiem, dla czego dopiero teraz na niego zdecydowałam się, od dawna mnie kusił, ale lepiej późno niż wcale, zresztą za późno nie jest, teraz już wiem, że jest wspaniały, nie dziwie się dla czego jest tak doceniany przez ludzi na całym świecie.
Nie przypadkowo uważa się że polinezyjki mają najpiękniejsze włosy i skórę, przecież od najmłodszych lat są pielęgnowane tym wspaniałym olejem, który troszczy się o zdrowie i piękno skóry i włosów, chroni przed słońcem, wiatrem, chłodem.
Olej Monoi de Tahiti ma bardzo wiele zalet, upiększa, koi, goi, wspomaga leczenie dolegliwości skórnych, niweluje łupież, ujędrnia i wygładza ciało - prawdziwy skarb natury!
Polecam!
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!
A Wy już stosowaliście Olej Monoi, jakie są Wasze wrażenia, lubicie?
Miłego weekendu Wam życzę :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Róż do policzków w odcieniu purpury od Zao
Witajcie Skarbeczki,
Dla wielu dziewczyn róż do policzków wydaje się kosmetykiem zbędnym, ja kiedyś też tak uważałam, ale zmieniłam swoje przekonanie po pierwszym zakupie tego kosmetyku, po pierwszej aplikacji odkryłam tajemnicę różu, zobaczyłam jak ładnie potrafi odmienić twarz i nadać jej świeżego, młodzieńczego wyglądu. O ile młode dziewczyny mogą go sobie na razie odpuścić, to z wiekiem kosmetyk ten staje się wręcz niezbędnym.
Od kilku lat w mojej kosmetyczce ciągle jest róż, w poszukiwaniu odcienia idealnego wypróbowałam wiele " okazów " i przekonałam się również, jak trudno trafić na ten właściwy, lecz niema rzeczy niemożliwych...
Rozważałam zakup różu już od dłuższego czasu, bardzo kusiły mnie róże Zao Make-up Organic dostępne w Biolanderze, jednak nie mogłam zdecydować się który odcień wybrać, aż zobaczyłam jego... Purpurowy róż do policzków.
Ten róż pochodzi z najnowszej kolekcji Zao, inspirowanej Prowansją, dla tego stosunkowo niedawno popełnił szereg już dostępnych kosmetyków tej marki.
Szczerze mówiąc na zdjęciu producenta wygląda fajnie, ale mnie nie zachwycił, wydawał się zbyt ciemny i " ciężki ", jednak gdy zobaczyłam realne zdjęcie tego różu, nie miałam wątpliwości - musiałam go mieć!
Opis producenta
Wymodeluj swoją twarz i dodaj jej zdrowego blasku i naturalnych rumieńców za pomocą różu do policzków ZAO.
Prawdziwe ostateczny szlif różem jest częścią podstawowego makijażu, który natychmiast poprawi wygląd twarzy, podkreśli urodę. Czy jesteś zwolenniczką naturalnego makijażu, czy bardziej wyrafinowanego, róż ZAO zaspokoi wszystkie Twoje pragnienia!
Podobnie jak wszystkie nasze kosmetyki w pudrze, róż nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa Różu wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego cudu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.
Róż pochodzi z nowej kolekcji inspirowanej Prowansją.
Zaproszenie do podróży ... między morzem, a górami, w samym sercu Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne... Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to ona zainspirowała nas do stworzenia kolekcji którą Wam oferujemy.
Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością.
Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności ...
Piękno z Zao - aby poprawnie i pięknie zaaplikować róż najprościej zdecydować się na bardzo prostą metodę " policzki w uśmiechu ".
Należy użyć pędzla do różu ZAO, nabrać na niego odrobinę różu ZAO, uśmiechnąć się i delikatnym ruchem nałożyć róż na wystające policzki, kierując się od nosa do skroni. Ta technika jest niezastąpiona i zapewnia świeży, naturalny, odmładzający efekt.
Z propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład i eksperymentować do woli z kolorami.
Odcienie różu do policzków Zao:
Lista składników: Mika, Skrobia kukurydziane*, Stearynian cynku, Skwalan, Krzemionka, Woda, Lauroilo lizyna, Masło kakaowe*, Masło Shea ( Karite )*, CI 77820 Sproszkowane srebro, Ekstrakt z liści Gingko Biloba ( miłorzębu japońskiego ), Ekstrakt z alg Haematococcus pluvialis, Ekstrakt z nasion Kakao, Mikronizowany proszek bambusowy, alkohol, Wyciąg z liści herbaty paragwajskiej - Yerba Mate*, Maltodekstryna.
Może zawierac + / - : CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ], CI 77742 [ mangan fioletowy], CI 77007 [ ultramaryna ].
* Składniki z rolnictwa ekologicznego.
100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT. .
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Wskazania: Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco - label: Cosmebio.
Opis
Skład różu jest bogaty i całkiem naturalny, zawiera wiele cennych składników takich jak wyciągi z alg, miłorzębu, masło shea, kakaowe i wiele innych dobroci, nie będę się rozpisywać, bo pełny skład zamieściłam na zdjęciu, a skrupulatny opis pobrałam ze sklepu, więc macie wszystko jak na dłoni - sami oceńcie ;)
Opakowanie charakterystyczne dla Zao, bawełniany woreczek z zaciągaczem w którym znajduje się bambusowa kasetka z wymiennym wkładem, zamykana na magnesiki. Opakowanie jest łatwe w obsłudze i przyjemne dla oka, dobrze chroni kosmetyk.
Na wymiennym wkładzie znajdziemy numer różu - 323, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, pojemność - 9 g, miejsce produkcji - Italia, oraz dane producenta.
Do różu dołączona jest ulotka ze wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi kosmetyku.
Róż w bardzo ładnym, chłodnym odcieniu, dobrze napigmentowany, o lekkiej pudrowej konsystencji, nie jest mocno zbity, z łatwością nabiera się go na pędzel, nie pyli się, nie obsypuje, równomiernie aplikuje się, łatwo nim stopniuje się intensywność koloru, dzięki czemu nie ma obawy o przedawkowanie, zapewnia ładny i bardzo naturalny rumieniec, ale jak jest taka potrzeba to można z jego pomocą wyczarować bardziej wyrazisty, mocny makijaż.
Opinia
Róż w chłodnym odcieniu poszukiwałam już od dawna, bardzo lubię taką tonacje, niestety na rynku nie ma zbyt wiele takich okazów. Kolor różu Zao w realu spodobał się mi jeszcze bardziej jak na zdjęciu, jest stonowany, taki " spokojny " i nadzwyczajnie miły dla oka.
Tekstura drobniutkiego proszku sprawia, że ma doskonałą przyczepność, po pierwszej aplikacji byłam zaskoczona jego trwałością, nic się nie zmieniło także z biegiem czasu, używam różu prawie miesiąc, dzień w dzień, za każdym razem jestem zachwycona coraz bardziej.
Róż bardzo fajnie układa się na skórze, daje satynowe wykończenie i naturalny efekt świeżej, odmłodzonej twarzy, nie podkreśla suchych skórek ani rozszerzonych porów, nie tworzy smug, nie zbija się, ani nie wałkuje, nawet gdy jest nakładany bezpośrednio na skórę po aplikacji kremu.
Róż wyznacza się bardzo wysoką trwałością, przekonałam się o tym już nie raz, moja skóra ostatnimi czasy bardzo przetłuszcza się, nie wiem czym jest to spowodowane, ale już po kilku godzinach zaczyna świecić się niemiłosiernie, " spływa " z niej puder, a róż nadal zostaje na swoim miejscu! Warunki pogodowe ostatnio również nie są najlepsze, niejednorazowo zdarzyło się mi trafić pod deszcz, a rumieńce jak były, tak i zostały na twarzy ;)
Wydajność różu oceniam jako bardzo wysoką, te 9 g kosmetyku wystarczą na bardzo długo, nie wiem czy zdołam go zużyć w rok przewidzianej przez producenta gwarancji, nie nakładam go dużo, bo lubię naturalny, łagodny efekt rumieńców, a dzięki dobrej pigmentacji wystarczy odrobina różu by zaznaczyć kości policzkowe, muskam nim też koniuszek nosa, to taki wyczytany dawno temu sposób, który zapewnia świeżość i młodzieńczy wygląd całej twarzy ;)
Róż mnie nie zapycha, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, jest niewyczuwalny na skórze, zapach ma neutralny, leciutko wyczuwalny jedynie w opakowaniu, świetny róż - kolejny mój wielki faworyt!
Cena - 78,00 zł / 9 g
Podsumowanie
Bardzo ciesze się, że marka Zao stworzyła, a Biolander wprowadził tak wspaniały kolor różu do swojej oferty, jestem w 100% zadowolona z tego produktu, ponieważ spełnia moje oczekiwania pod każdym względem - kolorystycznie, bajeczny, trwałość bardzo dobra, wydajność wysoka, efekty stosowania - widać na lico :) twarz wygląda świeżo i naturalnie, czegoż można chcieć więcej.
Cena, choć wydaje się wysoka, w pełni adekwatna do jakości i wydajności, z pewnością zostanie moim ulubieńcem na lata, tym bardziej że w sklepie Biolander już jest dostępny wkład tego różu w cenie 29,50 zł!!!
Śpieszę się Wam powiedzieć Kochane, że w Biolanderze obecnie są bardzo fajne promocje, a od dziś na cięcie cen poszło też ZAO!
Ja już zakupy poczyniłam,i to nie tylko dla siebie, dla Was również coś fajnego mam ;) dziś przyszła paczuszka, więc wkrótce będą dla Was niespodzianki ;) A od dziś ZAOwe promocje mnie tak kuszą... Może zgrzeszę ;)
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!
Jak Wam podoba się Purpurowy róż Zao? Lubicie takie odcienie, czy wolicie cieplejszą tonację?
Miłego wieczorku Wam życzę ;)
Dla wielu dziewczyn róż do policzków wydaje się kosmetykiem zbędnym, ja kiedyś też tak uważałam, ale zmieniłam swoje przekonanie po pierwszym zakupie tego kosmetyku, po pierwszej aplikacji odkryłam tajemnicę różu, zobaczyłam jak ładnie potrafi odmienić twarz i nadać jej świeżego, młodzieńczego wyglądu. O ile młode dziewczyny mogą go sobie na razie odpuścić, to z wiekiem kosmetyk ten staje się wręcz niezbędnym.
Od kilku lat w mojej kosmetyczce ciągle jest róż, w poszukiwaniu odcienia idealnego wypróbowałam wiele " okazów " i przekonałam się również, jak trudno trafić na ten właściwy, lecz niema rzeczy niemożliwych...
Rozważałam zakup różu już od dłuższego czasu, bardzo kusiły mnie róże Zao Make-up Organic dostępne w Biolanderze, jednak nie mogłam zdecydować się który odcień wybrać, aż zobaczyłam jego... Purpurowy róż do policzków.
Ten róż pochodzi z najnowszej kolekcji Zao, inspirowanej Prowansją, dla tego stosunkowo niedawno popełnił szereg już dostępnych kosmetyków tej marki.
Szczerze mówiąc na zdjęciu producenta wygląda fajnie, ale mnie nie zachwycił, wydawał się zbyt ciemny i " ciężki ", jednak gdy zobaczyłam realne zdjęcie tego różu, nie miałam wątpliwości - musiałam go mieć!
Opis producenta
Wymodeluj swoją twarz i dodaj jej zdrowego blasku i naturalnych rumieńców za pomocą różu do policzków ZAO.
Prawdziwe ostateczny szlif różem jest częścią podstawowego makijażu, który natychmiast poprawi wygląd twarzy, podkreśli urodę. Czy jesteś zwolenniczką naturalnego makijażu, czy bardziej wyrafinowanego, róż ZAO zaspokoi wszystkie Twoje pragnienia!
Podobnie jak wszystkie nasze kosmetyki w pudrze, róż nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa Różu wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego cudu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.
Róż pochodzi z nowej kolekcji inspirowanej Prowansją.
Zaproszenie do podróży ... między morzem, a górami, w samym sercu Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne... Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to ona zainspirowała nas do stworzenia kolekcji którą Wam oferujemy.
Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością.
Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności ...
Piękno z Zao - aby poprawnie i pięknie zaaplikować róż najprościej zdecydować się na bardzo prostą metodę " policzki w uśmiechu ".
Należy użyć pędzla do różu ZAO, nabrać na niego odrobinę różu ZAO, uśmiechnąć się i delikatnym ruchem nałożyć róż na wystające policzki, kierując się od nosa do skroni. Ta technika jest niezastąpiona i zapewnia świeży, naturalny, odmładzający efekt.
Z propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład i eksperymentować do woli z kolorami.
Odcienie różu do policzków Zao:
- 321 Brązowo-Pomarańczowy
- 322 Brązowo-Różowy
- 323 Purpurowy
- 324 Ceglany
Lista składników: Mika, Skrobia kukurydziane*, Stearynian cynku, Skwalan, Krzemionka, Woda, Lauroilo lizyna, Masło kakaowe*, Masło Shea ( Karite )*, CI 77820 Sproszkowane srebro, Ekstrakt z liści Gingko Biloba ( miłorzębu japońskiego ), Ekstrakt z alg Haematococcus pluvialis, Ekstrakt z nasion Kakao, Mikronizowany proszek bambusowy, alkohol, Wyciąg z liści herbaty paragwajskiej - Yerba Mate*, Maltodekstryna.
Może zawierac + / - : CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ], CI 77742 [ mangan fioletowy], CI 77007 [ ultramaryna ].
* Składniki z rolnictwa ekologicznego.
100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT. .
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Wskazania: Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco - label: Cosmebio.
Opis
Skład różu jest bogaty i całkiem naturalny, zawiera wiele cennych składników takich jak wyciągi z alg, miłorzębu, masło shea, kakaowe i wiele innych dobroci, nie będę się rozpisywać, bo pełny skład zamieściłam na zdjęciu, a skrupulatny opis pobrałam ze sklepu, więc macie wszystko jak na dłoni - sami oceńcie ;)
Opakowanie charakterystyczne dla Zao, bawełniany woreczek z zaciągaczem w którym znajduje się bambusowa kasetka z wymiennym wkładem, zamykana na magnesiki. Opakowanie jest łatwe w obsłudze i przyjemne dla oka, dobrze chroni kosmetyk.
Na wymiennym wkładzie znajdziemy numer różu - 323, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, pojemność - 9 g, miejsce produkcji - Italia, oraz dane producenta.
Do różu dołączona jest ulotka ze wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi kosmetyku.
Róż w bardzo ładnym, chłodnym odcieniu, dobrze napigmentowany, o lekkiej pudrowej konsystencji, nie jest mocno zbity, z łatwością nabiera się go na pędzel, nie pyli się, nie obsypuje, równomiernie aplikuje się, łatwo nim stopniuje się intensywność koloru, dzięki czemu nie ma obawy o przedawkowanie, zapewnia ładny i bardzo naturalny rumieniec, ale jak jest taka potrzeba to można z jego pomocą wyczarować bardziej wyrazisty, mocny makijaż.
Opinia
Róż w chłodnym odcieniu poszukiwałam już od dawna, bardzo lubię taką tonacje, niestety na rynku nie ma zbyt wiele takich okazów. Kolor różu Zao w realu spodobał się mi jeszcze bardziej jak na zdjęciu, jest stonowany, taki " spokojny " i nadzwyczajnie miły dla oka.
Tekstura drobniutkiego proszku sprawia, że ma doskonałą przyczepność, po pierwszej aplikacji byłam zaskoczona jego trwałością, nic się nie zmieniło także z biegiem czasu, używam różu prawie miesiąc, dzień w dzień, za każdym razem jestem zachwycona coraz bardziej.
Róż bardzo fajnie układa się na skórze, daje satynowe wykończenie i naturalny efekt świeżej, odmłodzonej twarzy, nie podkreśla suchych skórek ani rozszerzonych porów, nie tworzy smug, nie zbija się, ani nie wałkuje, nawet gdy jest nakładany bezpośrednio na skórę po aplikacji kremu.
Róż wyznacza się bardzo wysoką trwałością, przekonałam się o tym już nie raz, moja skóra ostatnimi czasy bardzo przetłuszcza się, nie wiem czym jest to spowodowane, ale już po kilku godzinach zaczyna świecić się niemiłosiernie, " spływa " z niej puder, a róż nadal zostaje na swoim miejscu! Warunki pogodowe ostatnio również nie są najlepsze, niejednorazowo zdarzyło się mi trafić pod deszcz, a rumieńce jak były, tak i zostały na twarzy ;)
Wydajność różu oceniam jako bardzo wysoką, te 9 g kosmetyku wystarczą na bardzo długo, nie wiem czy zdołam go zużyć w rok przewidzianej przez producenta gwarancji, nie nakładam go dużo, bo lubię naturalny, łagodny efekt rumieńców, a dzięki dobrej pigmentacji wystarczy odrobina różu by zaznaczyć kości policzkowe, muskam nim też koniuszek nosa, to taki wyczytany dawno temu sposób, który zapewnia świeżość i młodzieńczy wygląd całej twarzy ;)
Róż mnie nie zapycha, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, jest niewyczuwalny na skórze, zapach ma neutralny, leciutko wyczuwalny jedynie w opakowaniu, świetny róż - kolejny mój wielki faworyt!
Cena - 78,00 zł / 9 g
Podsumowanie
Bardzo ciesze się, że marka Zao stworzyła, a Biolander wprowadził tak wspaniały kolor różu do swojej oferty, jestem w 100% zadowolona z tego produktu, ponieważ spełnia moje oczekiwania pod każdym względem - kolorystycznie, bajeczny, trwałość bardzo dobra, wydajność wysoka, efekty stosowania - widać na lico :) twarz wygląda świeżo i naturalnie, czegoż można chcieć więcej.
Cena, choć wydaje się wysoka, w pełni adekwatna do jakości i wydajności, z pewnością zostanie moim ulubieńcem na lata, tym bardziej że w sklepie Biolander już jest dostępny wkład tego różu w cenie 29,50 zł!!!
Śpieszę się Wam powiedzieć Kochane, że w Biolanderze obecnie są bardzo fajne promocje, a od dziś na cięcie cen poszło też ZAO!
Ja już zakupy poczyniłam,i to nie tylko dla siebie, dla Was również coś fajnego mam ;) dziś przyszła paczuszka, więc wkrótce będą dla Was niespodzianki ;) A od dziś ZAOwe promocje mnie tak kuszą... Może zgrzeszę ;)
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!
Jak Wam podoba się Purpurowy róż Zao? Lubicie takie odcienie, czy wolicie cieplejszą tonację?
Miłego wieczorku Wam życzę ;)
wtorek, 15 stycznia 2013
Mamy urodzinki! Będą prezenty... dla Was :)
Witajcie Słoneczka :)
No i mamy już rok! NaturalnaJa i ja w blogosferze - skończyliśmy roczek, jaki on był...
A był to wspaniały czas, pełen niezapomnianych chwil i momentów, pełen ciepłych komentarzy i Waszych pytań, pełen radości i weny twórczej do pisania, pełen Waszych odwiedzin i uwagi.
Wiele od Was nauczyłam się, wielu z Was poznałam ( wirtualnie oczywiście ) i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, jesteście dla mnie bardzo ważni, każda z osobna i wszyscy razem - dziękuję Wam za każdą wizytę, za każdy komentarz, za Waszą obecność!
Jest mi niezmiernie miło że odwiedzacie, czytacie i piszecie, czy tu, w komentarzach, czy prywatnie - motywujecie mnie jeszcze bardziej, zachęcacie do pisania i dajecie znać, że to co robię, nie robię na marne - DZIĘKUJĘ ♥
Częstujecie się torcikiem Słoneczka :)
Urodziny, to czas prezentów, ale te moje, blogowe urodziny nie są zwyczajne, wróżą niespodziankę dla Was!
A więc, wspólnie ze sklepem BIOLANDER przygotowaliśmy dla Was rozdanie, a oto wspaniała, naturalna nagroda:
Naturalne kosmetyki ze sklepu Biolander wyznaczają się wysoką jakością i doskonałym, naturalnym składem, zawierającym wyselekcjonowane składniki, ja je uwielbiam!
Nagroda ta trafi do jednej z Was, ale o warunkach za chwileczkę, najpierw chce Wam w kilku słowach opisać produkty, które są do wygrania :)
SYLVECO Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu 4.4 gr
Pomadka ta znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu.
Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej Rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne.
Aktywny składnik – Betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.
Zawiera olej sojowy, wosk pszczeli, lanolina, olej rokitnikowy, masło karite, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk Carnauba, olejek cynamonowy.
LES ALPILLES Mydło Marsylskie w płynie Bio Nature 500ml
Organiczne mydło Marsylskie w płynie Bio, tradycyjnie gotowane w kotle, delikatnie oczyszcza skórę, dzięki czemu daje poczucie świeżości i przyjemności, bezzapachowe, zamknięte w wygodnej butelce z pompką o pojemności 500 ml.
Płynne mydło służące do codziennej pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry. Idealne do higieny dziecka. Mydło wzbogacone w oleje roślinne, które zmiękczają i odżywiają skórę.
Posiada certyfikat ECOCERT. Naturalne glicerynowe mydło. Gwarancja naturalnego składu!
Mydło jest wolne od syntetycznych środków powierzchniowo czynnych, tłuszczów zwierzęcych.
SODASAN Mydło Bio pachnące różami 100gr
Mydło Bio/Organic Różane to harmonia i kobiecość. Zawiera w swoim składzie olej z Dzikiej Róży.
Sodasan to autentyczne, niepowtarzalne, ręcznie wyrabiane mydła, zabarwiane składnikami roślinnymi i minerałami.
Namydlić mydełko w dłoniach i używać pianki do mycia rąk lub kąpieli całego ciała.
Certyfikowane przez ECOCERT.
KEA KARITE Masło Shea na suchą skórę Wanilia Bio Ecocert 50 ml
Kea oferuje ulepszone Masło Shea, którego zapach został złagodzony dzięki wiedzy malijskich kobiet.
Wanilia idealnie wtapia się w Masło Shea dając zapach delikatny, ciepły i słodki. Takie połączenie Masła Shea z wanilią zadowoli wszystkich!
Dzięki wyjątkowemu działaniu nawilżającemu ( ponad 8 godzin ), skóra staje się bardziej miękka i piękna, doskonale chroniona.
Masło Shea zapobiega przesuszeniu skóry, ujednolica opaleniznę, chroni przed słońcem oraz negatywnym działaniem chloru w basenie i soli morskiej, szybko radzi sobie z suchością skóry, szorstkością, zaczerwienieniem, oparzeniami, alergią, łuszczycą i dermatozą używane jet do pielęgnacji włosów, zapobiega tworzeniu się łupieżu.
Idealne do stosowania miejscowego, a także do masażu ciała i jako dodatek do kąpieli.
Nagrody już poznaliście, teraz czas na warunki:
WARUNKI ROZDANIA:
1. Należy być publicznym obserwatorem bloga NaturalnaJa, jeśli jeszcze nim nie jesteś.
2. Polubić profil Biolander na facebooku - klik
3. Podać swój email - do kontaktu w przypadku wygranej.
4. Zamieścić banerek konkursowy z linkiem przekierowującym, na swoim blogu, podać link do niego.
5. Wykonać zadanie konkursowe:
Wejdź do sklepu Biolander i znajdź produkt, który najbardziej Ci się podoba, dodaj mu punkt w usłudze g +1 ( jest przy każdym produkcie ) i opisz w kilku zdaniach, dla czego właśnie ten kosmetyk zawładnął Twoim pragnieniem :)
6. Spełnić wszystkie warunki i dodać pod notką komentarz o następującej treści:
Obserwuje jako.................... ( nick )
Lubię Biolander jako..................( imię i pierwsza litera nazwiska )
Email.................
Banerek .................( link na bloga)
Odpowiedź na zadanie konkursowe............
Niedotrzymanie warunków dyskwalifikuje zgłoszenie - nie będzie ono brane pod uwagę!
ROZDANIE TRWA OD 15.01.2013 DO 15.02.2013
Zwycięzcą zostanie osoba, odpowiedź której najbardziej mi przypadnie do gustu.
Wyniki ogłoszę na blogu do 20.02.2013
Nagrodę wysyłam osobiście i tylko na terenie Polski !!!
Zapraszam :)
Miłej zabawy :)
No i mamy już rok! NaturalnaJa i ja w blogosferze - skończyliśmy roczek, jaki on był...
A był to wspaniały czas, pełen niezapomnianych chwil i momentów, pełen ciepłych komentarzy i Waszych pytań, pełen radości i weny twórczej do pisania, pełen Waszych odwiedzin i uwagi.
Wiele od Was nauczyłam się, wielu z Was poznałam ( wirtualnie oczywiście ) i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, jesteście dla mnie bardzo ważni, każda z osobna i wszyscy razem - dziękuję Wam za każdą wizytę, za każdy komentarz, za Waszą obecność!
Jest mi niezmiernie miło że odwiedzacie, czytacie i piszecie, czy tu, w komentarzach, czy prywatnie - motywujecie mnie jeszcze bardziej, zachęcacie do pisania i dajecie znać, że to co robię, nie robię na marne - DZIĘKUJĘ ♥
![]() |
| źródło |
Urodziny, to czas prezentów, ale te moje, blogowe urodziny nie są zwyczajne, wróżą niespodziankę dla Was!
A więc, wspólnie ze sklepem BIOLANDER przygotowaliśmy dla Was rozdanie, a oto wspaniała, naturalna nagroda:
Naturalne kosmetyki ze sklepu Biolander wyznaczają się wysoką jakością i doskonałym, naturalnym składem, zawierającym wyselekcjonowane składniki, ja je uwielbiam!
Nagroda ta trafi do jednej z Was, ale o warunkach za chwileczkę, najpierw chce Wam w kilku słowach opisać produkty, które są do wygrania :)
| Pomadka do ust - 7 zł |
SYLVECO Rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu 4.4 gr
Pomadka ta znakomicie nawilża i natłuszcza usta, zapobiega ich pękaniu i wysychaniu.
Doskonale chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem. Zawiera bogaty w witaminy i przeciwutleniacze olej Rokitnikowy, sprawiając, że usta są odżywione, miękkie i elastyczne.
Aktywny składnik – Betulina – działa kojąco i regenerująco na podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.
Zawiera olej sojowy, wosk pszczeli, lanolina, olej rokitnikowy, masło karite, olej jojoba, olej z wiesiołka, masło kakaowe, betulina, wosk Carnauba, olejek cynamonowy.
| Mydło Marsylskie w płynie - 39 zł |
LES ALPILLES Mydło Marsylskie w płynie Bio Nature 500ml
Organiczne mydło Marsylskie w płynie Bio, tradycyjnie gotowane w kotle, delikatnie oczyszcza skórę, dzięki czemu daje poczucie świeżości i przyjemności, bezzapachowe, zamknięte w wygodnej butelce z pompką o pojemności 500 ml.
Płynne mydło służące do codziennej pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry. Idealne do higieny dziecka. Mydło wzbogacone w oleje roślinne, które zmiękczają i odżywiają skórę.
Posiada certyfikat ECOCERT. Naturalne glicerynowe mydło. Gwarancja naturalnego składu!
Mydło jest wolne od syntetycznych środków powierzchniowo czynnych, tłuszczów zwierzęcych.
| Różane mydło naturalne - 12 zł |
SODASAN Mydło Bio pachnące różami 100gr
Mydło Bio/Organic Różane to harmonia i kobiecość. Zawiera w swoim składzie olej z Dzikiej Róży.
Sodasan to autentyczne, niepowtarzalne, ręcznie wyrabiane mydła, zabarwiane składnikami roślinnymi i minerałami.
Namydlić mydełko w dłoniach i używać pianki do mycia rąk lub kąpieli całego ciała.
Certyfikowane przez ECOCERT.
| Masło Shea o zapachu Wanilii - 84 zł |
KEA KARITE Masło Shea na suchą skórę Wanilia Bio Ecocert 50 ml
Kea oferuje ulepszone Masło Shea, którego zapach został złagodzony dzięki wiedzy malijskich kobiet.
Wanilia idealnie wtapia się w Masło Shea dając zapach delikatny, ciepły i słodki. Takie połączenie Masła Shea z wanilią zadowoli wszystkich!
Dzięki wyjątkowemu działaniu nawilżającemu ( ponad 8 godzin ), skóra staje się bardziej miękka i piękna, doskonale chroniona.
Masło Shea zapobiega przesuszeniu skóry, ujednolica opaleniznę, chroni przed słońcem oraz negatywnym działaniem chloru w basenie i soli morskiej, szybko radzi sobie z suchością skóry, szorstkością, zaczerwienieniem, oparzeniami, alergią, łuszczycą i dermatozą używane jet do pielęgnacji włosów, zapobiega tworzeniu się łupieżu.
Idealne do stosowania miejscowego, a także do masażu ciała i jako dodatek do kąpieli.
Nagrody już poznaliście, teraz czas na warunki:
| Banerek konkursowy |
WARUNKI ROZDANIA:
1. Należy być publicznym obserwatorem bloga NaturalnaJa, jeśli jeszcze nim nie jesteś.
2. Polubić profil Biolander na facebooku - klik
3. Podać swój email - do kontaktu w przypadku wygranej.
4. Zamieścić banerek konkursowy z linkiem przekierowującym, na swoim blogu, podać link do niego.
5. Wykonać zadanie konkursowe:
Wejdź do sklepu Biolander i znajdź produkt, który najbardziej Ci się podoba, dodaj mu punkt w usłudze g +1 ( jest przy każdym produkcie ) i opisz w kilku zdaniach, dla czego właśnie ten kosmetyk zawładnął Twoim pragnieniem :)
6. Spełnić wszystkie warunki i dodać pod notką komentarz o następującej treści:
Obserwuje jako.................... ( nick )
Lubię Biolander jako..................( imię i pierwsza litera nazwiska )
Email.................
Banerek .................( link na bloga)
Odpowiedź na zadanie konkursowe............
Niedotrzymanie warunków dyskwalifikuje zgłoszenie - nie będzie ono brane pod uwagę!
ROZDANIE TRWA OD 15.01.2013 DO 15.02.2013
Zwycięzcą zostanie osoba, odpowiedź której najbardziej mi przypadnie do gustu.
Wyniki ogłoszę na blogu do 20.02.2013
Nagrodę wysyłam osobiście i tylko na terenie Polski !!!
Zapraszam :)
Miłej zabawy :)
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Organiczny tusz do rzęs - upiększa i pielęgnuje
Witajcie Słoneczka :)
Organiczne, naturalne tusze do rzęs jakoś u mnie nie budzą dużego pożądania, i choć tusz, to mój kosmetyk must have, więc zawsze mam go pod ręką, to wolałam tradycyjne tusze, drogeryjne. Dla czego?
Stosowałam kilka naturalnych tuszów i jakoś nie sprawiły na mnie wielkiego wrażenia, zapewniały bardzo delikatny, naturalny efekt, a ja lubię gdy moje rzęsy wyglądają wyraziście - są wydłużone, pogrubione, intensywnie czarne.
Ale, jak już wiecie, w sklepie BIOLANDER od kilku miesięcy są dostępne kosmetyki marki ZAO MAKE-UP ORGANIC, a wśród nich dwa rodzaje tuszu do rzęs, brązowy i czarny.
Kosmetyki ZAO, a mianowicie Nawilżający Puder Brązujący oraz Błyszczyk do ust, tak bardzo mi spodobały się w swoim działaniu, że postanowiłam wypróbować też Organiczny Tusz do rzęs, licząc na to, że obali moje dotychczasowe nastawienie do naturalnych tuszów.
Wybrałam dla siebie Organiczny Tusz do rzęs czarny n°080 Bio bo czerń moje jasne rzęsy idealnie uwydatnia i podkreśla, choć mam je dość długie, gdy nie jestem umalowana tuszem, czuje się " nago " - rzęsy wyglądają na malutkie :) Pokryte tuszem, zwłaszcza dobrym tuszem, stają się piękne, nadają wyrazistości oczom, głębi i tajemniczości spojrzeniu, uwielbiam dobrej jakości tusze! To najbardziej magiczny kosmetyk, jaki może być!
Jak poradził sobie Tusz ZAO? Czy spełnił moje oczekiwania? Czy zmienił moje nastawienie do tuszy naturalnych?
Opis producenta
Mascara Zao zapewnia głębie spojrzeniu, nadaje uroku i perfekcyjnego wyglądu, jest idealna na każdą okazję!
Mascara Zao została zaprojektowana, aby zaspokoić zapotrzebowanie na intensywniejszy kolor rzęs, aby nadać im objętości, zapewniając przy tym nawilżenie.
Mascara ZAO zmniejsza ryzyko powstawania zaczerwień i podrażnień oczu.
W 100% naturalna formuła oferuje komfort codziennego stosowania, jest przeznaczona dla wszystkich, a także dla posiadaczek wrażliwych oczu.
Obudowa: Połączenie rzemiosła z nowoczesnością.
Oryginalna obudowa maskary wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty jest zapakowana w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego klejnotu.
Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.
Pokrywamy najpierw górne rzęsy - trzymając szczoteczkę poziomo, zaczynając od nasady rzęs, przesuwamy szczoteczkę aż do ich końców. Po odczekaniu kilku minut, aż pierwsza warstwa wyschnie, nanosimy ponownie warstwę tuszu, pokrywając rzęsy drugi raz i wykonując zygzakowate ruchy szczoteczką, to sprawi, że spojrzenie będzie bardziej otwarte. Jeśli chcemy, aby wieczorowy makijaż był bardziej wyrafinowany, pokrywamy tuszem również dolne rzęsy. Należy uważać aby nie przeciążyć je dużą ilością tuszu.
Piękno z ZAO: Mascara jest produktem numer jeden w urodowym zestawie, wystarczy jeden mały dotyk tuszu aby w pełni poprawić urodę. Dlatego proponujemy kilka porad dla szybkiej i łatwej poprawy piękna: Należy otworzyć tusz do rzęs, delikatnym i zdecydowanym ruchem, ale unikać zbyt dużej ilości tuszu na szczoteczce. Pamiętaj, aby sprawdzić przed użyciem, czy szczotka nie jest zbyt oklejona tuszem, jeśli tak, to delikatnie usunąć jego nadmiar, ocierając szczoteczkę o krawędź tubki. Po nałożeniu pierwszej warstwy tuszu odczekać kilka minut, aby pozwolić rzęsom wyschnąć, a następnie nałożyć kolejną warstwę.
Składniki aktywne tuszu do rzęs:
Składniki ( INCI ): aqua [water], glycerin**, salvia sclarea flower/leaf/stem water [salvia sclarea (clary) flower/leaf/stem water]*, glyceryl rosinate, isostearic acid, acacia senegal [acacia senegal gum], cetearyl alcohol, cellulose, myristoylpullulan, sucrose distearate, argilla, mica, montmorillonite, kaolin, glyceryl stearate, silica, magnesium aluminum silicate, potassium palmitoyl hydrolyzed wheat protein, plukenetia volubilis seed oil, sucrose stearate, CI 77820 [silver], bambusa arundinacea stem powder, persea gratissima oil [persea gratissima (avocado) oil]*, olea europaea leaf extract [olea europaea (olive) leaf extract], olea europaea extract, alcohol denat., maltodextrin.
Moze zawierać +/‐: CI 77491 [titanium dioxide], CI 77492 [iron oxides], CI 77499 [iron oxides].
* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego.
** Składniki pochodzące z organicznych upraw.
Lista składników: gliceryna organiczna**, skrobia kukurydziana*, woda z szałwii muszkatołowej*, stearynian cynku, skwalan bisabolol, lauroilu lizyna, olej z nasion macadamia, masło shea, srebro, masło kakaowe, sproszkowane mikronizowany bambus, alfa-glukan oligosacharyd, ekstrakt liści z oliwek, woda, ekstrakt imbiru, olej z awokado*, cukier ze skrobi, wyciąg oliwy z oliwek, denaturat.
* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego.
Procent z organicznych składników: 20% minimum.
Wskazanie: Odpowiednia dla wszystkich typów skóry, w tym skóry i oczu wrażliwych.
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Produkt Naturalny i Organiczny, certyfikowany przez ECOCERT Greenlife według referencyjnego standardu ECOCERT dostępnego pod adresem: http://cosmetiques.ecocert.com.
Opis
Skład tuszu, jak i wszystkich kosmetyków marki ZAO, jest bardzo dobrze skomponowany, zawiera cenne, naturalne składniki, w tym ekstrakt z szałwii, znany ze swoich właściwości łagodzących i kojących, dla tego ten tusz jest idealną propozycją również dla posiadaczek oczu wrażliwych - nie wywoła uczulenia, łzawienia i zaczerwienienia oczu.
Skład również jest zamieszczony na opakowaniu tuszu.
Zaznaczono przez producenta, iż tusz może zawierać dwutlenek tytanu i tlenek żelaza.
Opakowanie tuszu, to tekturowe pudełeczko, zawierające nazwę firmy, nazwę i numer produktu, krótki opis w języku francuskim i angielskim, pełny skład kosmetyku, informację dotyczącą certyfikatów ( Ecocert i Cosmebio ) oraz miejsca produkcji ( Italia ). Określono też wagę, 9 ml, oraz termin ważności - 6 miesięcy od momentu otwarcia - jak na tusz, to bardzo długo, przynajmniej w moim przypadku :)
W pudełeczku mieści się bawełniany woreczek ze ściągaczem, który nie tylko uroczo prezentuje się, ale również zapewnia dodatkową ochronę kosmetykowi.
Sam tusz mieści się w prześlicznej, charakterystycznej dla ZAO, tubce wykonanej z drewna bambusowego. Tubka jest bardzo poręczna i łatwa w użyciu, szczelnie zakręca się, dobrze dozuje tusz, aczkolwiek czasami zdarza się, że na szczoteczce jest go za dużo, w tym przypadku lekko ściągam nadmiar pocierając szczoteczką o brzeg tubki.
Szczoteczka jest prosta, leciutko zawężona ku końcowi, włoski są gęste, średniej, jednakowej długości, ładnie i precyzyjnie rozprowadzają tusz na rzęsach, otulając każdą rzęskę, nawet te najdrobniejsze ładnie pokrywa i rozdziela.
Tusz o głębokiej, czarnej barwie i pół rzadkiej konsystencji, nie jest zbyt gęsty, ale też nie płynny, idealna konsystencja jak dla mnie, na początku stosowania jest płynniejszy, ale po kilku dniach tusz staje się taki, jak należy. Bardzo dobrze i precyzyjnie pokrywa rzęsy, nie skleja, nie obciąża, wydłuża i lekko pogrubia, przy dwóch warstwach, nadaje niesamowitego wyglądu rzęsom, delikatnie je podwija.
Wysycha trocha dłużej jak tradycyjne tusze, ale jest bardzo trwały, nawet pod wpływem wilgoci, czy, obecnych teraz opadów deszczu czy śniegu, zostaje na rzęsach, nie pod oczami :)
Nie rozmazuje się, ani nie kruszy, łatwo też zmywa się, nie pozostawiając czarnych podkówek ani śladowych ilości na rzęsach.
Opinia
Z poprzednich doświadczeń, związanych ze stosowaniem tuszów naturalnych, miałam obawy, ale opis kusił, i teraz mogę stwierdzić, że decyzja o wypróbowaniu tego tuszu była słuszna, bo Tusz ZAO obalił mit, a może bardziej moje przekonanie, że naturalny tusz jest słaby i daje wyłącznie naturalny, delikatny efekt na rzęsach.
Ten tusz jest po prostu genialny!
Ma rewelacyjny skład, nie podrażnia oczu, nie powoduje zaczerwienienia i łzawienia, które czasami miewam stosując tusze drogeryjne, jest delikatny dla oczu, a jednocześnie zapewnia rewelacyjne efekty na rzęsach.
Tusz stosuję już ponad miesiąc, dzień w dzień, i już zdążyłam od niego porządnie uzależnić się, a sprawa w tym, że " z wiekiem " staje się coraz lepszy :)
Zamieszczam, na życzenie moich ukochanych czytelniczek, swoje zdjęcie, na którym widać faktyczną długość moich rzęs przed pokryciem ich tuszem - jak mówię, szału niema, nie dość, ze są jasne, to i długością mnie natura nie obdarzyła ;)
Po pokryciu ich tuszem ZAO, oczy nabierają zupełnie innego wyrazu, a rzęsy atrakcyjności!
Na tym zdjęciu mam jedną warstwę tuszu, już po pierwszym pociągnięciu ładnie wydłuża rzęsy i nadaje im głębokiego odcienia czerni, nie odbija się na powiekach, nie skleja rzęs.
Tubka jest bardzo poręczna, ładna i łatwa w użyciu, nie zmienia swojego wyglądu z czasem, napisy nie ścierają się, po prostu ciągle wygląda jak nowa :)
Szczoteczka dość długa, osadzona na długim, wygodnym trzonku, co z kolei ułatwia używanie i pozwala na większe manewry bez brudzenia skóry wokół oczu. Szczoteczka, jak i tusz, idealnie ze sobą współpracują, w wyniku czego mam piękne rzęsy i wyraziste spojrzenie ;)
Zawsze nakładam dwie warstwy tuszu, co zapewnia mi bardziej wyrazisty efekt, taki lubię.
Należy tylko uważać, aby nie nałożyć tuszu z nadmiarem, pamiętając o usuwaniu nadmiaru kosmetyku, żadna przykra niespodzianka nie ma miejsca, bo wiadomo, co za dużo, to nie zdrowo, a zbyt wiele tuszu obciąży rzęsy i je poskleja.
Tusz, prócz doskonałego i precyzyjnego krycia, wydłużania i lekkiego pogrubienia, też delikatnie podwija rzęsy. Jest trwały i odporny na wilgoć, mam wrażenie że otula rzęsy, a po wyschnięciu zapewnia im swoistą ochronę, nawet gdy na rzęsach mi lądują płatki śniegu, nie wpływa to na ich wygląd, są nadal w idealnym stanie - tusz nie zostawiają czarnych kropek, nie spływa.
Wielką zaletą tuszu jest też to, że nie tworzy grudek, co bardzo lubię.
Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że mniej mi wypadają rzęski, wcześniej, przy pocieraniu oczu czy pod czas demakijażu, zdarzało się to dosyć często.
Uwielbiam go stosować, uwielbiam " nosić " go na rzęsach, jest niewyczuwalny i bardzo przyjazny dla oczu, a jednocześnie zapewnia piękno moim rzęsom, wzmacnia je i uelastycznia, sprawia, że wyglądają cudownie - po prostu super!
Cena - 69,00 zł
Podsumowanie
Kolejny mój wielki faworyt z oferty ZAO!
Organiczny tusz do rzęs wyznacza się wysoką jakością, zapewnia wspaniałe efekty, ślicznie prezentuje się i jest bardzo miły w użyciu, idealny w " noszeniu", łatwy w demakijażu, a przy tym jest trwały i całkowicie naturalny - czego można chcieć więcej?
Tusz ZAO nie tylko upiększa ale również pielęgnuje, naturalne składniki dbają o doskonałą kondycje rzęs i też o nasze samopoczucie, zapewniając przyjemność ze stosowania i doskonałe efekty.
Naturalny tusz może być wspaniałym i zachwycającym pod każdym względem, czego dowodem właśnie jest tusz ZAO.
Uzupełnienie: muszę dodać, ze " z wiekiem " staje się on jeszcze lepszy, gęstnieje, ale nie jest klejący, ani suchy, konsystencja staje się o wiele lepsza, a rzęsy już przy pierwszej warstwie wyglądają wspaniale!
Organiczny tusz do rzęs ZAO MAKE-UP ORGANIC do kupienia w sklepie Biolander.
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5%!!!
Co Wy sądzicie o naturalnych tuszach?
Stosowaliście? Jakie są Wasze wrażenia ?
Miłego dzionka Kochani ;)
Organiczne, naturalne tusze do rzęs jakoś u mnie nie budzą dużego pożądania, i choć tusz, to mój kosmetyk must have, więc zawsze mam go pod ręką, to wolałam tradycyjne tusze, drogeryjne. Dla czego?
Stosowałam kilka naturalnych tuszów i jakoś nie sprawiły na mnie wielkiego wrażenia, zapewniały bardzo delikatny, naturalny efekt, a ja lubię gdy moje rzęsy wyglądają wyraziście - są wydłużone, pogrubione, intensywnie czarne.
Ale, jak już wiecie, w sklepie BIOLANDER od kilku miesięcy są dostępne kosmetyki marki ZAO MAKE-UP ORGANIC, a wśród nich dwa rodzaje tuszu do rzęs, brązowy i czarny.
Kosmetyki ZAO, a mianowicie Nawilżający Puder Brązujący oraz Błyszczyk do ust, tak bardzo mi spodobały się w swoim działaniu, że postanowiłam wypróbować też Organiczny Tusz do rzęs, licząc na to, że obali moje dotychczasowe nastawienie do naturalnych tuszów.
Wybrałam dla siebie Organiczny Tusz do rzęs czarny n°080 Bio bo czerń moje jasne rzęsy idealnie uwydatnia i podkreśla, choć mam je dość długie, gdy nie jestem umalowana tuszem, czuje się " nago " - rzęsy wyglądają na malutkie :) Pokryte tuszem, zwłaszcza dobrym tuszem, stają się piękne, nadają wyrazistości oczom, głębi i tajemniczości spojrzeniu, uwielbiam dobrej jakości tusze! To najbardziej magiczny kosmetyk, jaki może być!
Jak poradził sobie Tusz ZAO? Czy spełnił moje oczekiwania? Czy zmienił moje nastawienie do tuszy naturalnych?
Opis producenta
Mascara Zao zapewnia głębie spojrzeniu, nadaje uroku i perfekcyjnego wyglądu, jest idealna na każdą okazję!
Mascara Zao została zaprojektowana, aby zaspokoić zapotrzebowanie na intensywniejszy kolor rzęs, aby nadać im objętości, zapewniając przy tym nawilżenie.
Mascara ZAO zmniejsza ryzyko powstawania zaczerwień i podrażnień oczu.
W 100% naturalna formuła oferuje komfort codziennego stosowania, jest przeznaczona dla wszystkich, a także dla posiadaczek wrażliwych oczu.
Obudowa: Połączenie rzemiosła z nowoczesnością.
Oryginalna obudowa maskary wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty jest zapakowana w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego klejnotu.
Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.
Pokrywamy najpierw górne rzęsy - trzymając szczoteczkę poziomo, zaczynając od nasady rzęs, przesuwamy szczoteczkę aż do ich końców. Po odczekaniu kilku minut, aż pierwsza warstwa wyschnie, nanosimy ponownie warstwę tuszu, pokrywając rzęsy drugi raz i wykonując zygzakowate ruchy szczoteczką, to sprawi, że spojrzenie będzie bardziej otwarte. Jeśli chcemy, aby wieczorowy makijaż był bardziej wyrafinowany, pokrywamy tuszem również dolne rzęsy. Należy uważać aby nie przeciążyć je dużą ilością tuszu.
Piękno z ZAO: Mascara jest produktem numer jeden w urodowym zestawie, wystarczy jeden mały dotyk tuszu aby w pełni poprawić urodę. Dlatego proponujemy kilka porad dla szybkiej i łatwej poprawy piękna: Należy otworzyć tusz do rzęs, delikatnym i zdecydowanym ruchem, ale unikać zbyt dużej ilości tuszu na szczoteczce. Pamiętaj, aby sprawdzić przed użyciem, czy szczotka nie jest zbyt oklejona tuszem, jeśli tak, to delikatnie usunąć jego nadmiar, ocierając szczoteczkę o krawędź tubki. Po nałożeniu pierwszej warstwy tuszu odczekać kilka minut, aby pozwolić rzęsom wyschnąć, a następnie nałożyć kolejną warstwę.
Składniki aktywne tuszu do rzęs:
- Acacia senegal gum ( guma arabska z żywicy akacji senegalskiej ) - wzmacnia rzęsy i koi podrażnienia. Guma arabska to żywica, która jest otrzymywana z wydzieliny pni oraz gałęzi akacji senegalskiej, jest stosowana jako środek wiążący, w szczególności w celu poprawy trwałości tuszów do rzęs oraz kredek do oczu. Jest bogata polisacharydy i glikoproteiny. Ponadto jej zaletą są właściwości zmiękczające, wygładzające i regenerujące, jest delikatna dla oczu, dzięki czemu unika się podrażnień pod czas aplikacji tuszu.
- Salvia sclarea ( szałwia ) kwiat / liście ( organiczny hydrolat z szałwii ) Hydrolat z szałwii jest idealny dla skóry dojrzałej i zmęczonej, odżywia, zapobiega podrażnieniom i zaczerwienieniom, a również działa cuda na rzęsach, dodając im siły i blasku.
- Silver (CI 77820) ( sproszkowane srebro ) - pełni rolę naturalnego konserwantu. Te mikro cząsteczki czystego srebra posiadają właściwości antyseptyczne ( zwłaszcza dla skóry i błon śluzowych ) oraz antybakteryjne, jak również przyczynia się do ochrony produktu, zapobiega jego zepsuciu się. Jest często stosowane w kremach do leczenia oparzeń. Wszystkie produkty w ofercie ZAO ( z wyjątkiem 2 balsamów do ust ) zawierają mikrocząsteczki czystego srebra.
Składniki ( INCI ): aqua [water], glycerin**, salvia sclarea flower/leaf/stem water [salvia sclarea (clary) flower/leaf/stem water]*, glyceryl rosinate, isostearic acid, acacia senegal [acacia senegal gum], cetearyl alcohol, cellulose, myristoylpullulan, sucrose distearate, argilla, mica, montmorillonite, kaolin, glyceryl stearate, silica, magnesium aluminum silicate, potassium palmitoyl hydrolyzed wheat protein, plukenetia volubilis seed oil, sucrose stearate, CI 77820 [silver], bambusa arundinacea stem powder, persea gratissima oil [persea gratissima (avocado) oil]*, olea europaea leaf extract [olea europaea (olive) leaf extract], olea europaea extract, alcohol denat., maltodextrin.
Moze zawierać +/‐: CI 77491 [titanium dioxide], CI 77492 [iron oxides], CI 77499 [iron oxides].
* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego.
** Składniki pochodzące z organicznych upraw.
Lista składników: gliceryna organiczna**, skrobia kukurydziana*, woda z szałwii muszkatołowej*, stearynian cynku, skwalan bisabolol, lauroilu lizyna, olej z nasion macadamia, masło shea, srebro, masło kakaowe, sproszkowane mikronizowany bambus, alfa-glukan oligosacharyd, ekstrakt liści z oliwek, woda, ekstrakt imbiru, olej z awokado*, cukier ze skrobi, wyciąg oliwy z oliwek, denaturat.
* Składniki pochodzące z rolnictwa ekologicznego.
Procent z organicznych składników: 20% minimum.
Wskazanie: Odpowiednia dla wszystkich typów skóry, w tym skóry i oczu wrażliwych.
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Produkt Naturalny i Organiczny, certyfikowany przez ECOCERT Greenlife według referencyjnego standardu ECOCERT dostępnego pod adresem: http://cosmetiques.ecocert.com.
Opis
Skład tuszu, jak i wszystkich kosmetyków marki ZAO, jest bardzo dobrze skomponowany, zawiera cenne, naturalne składniki, w tym ekstrakt z szałwii, znany ze swoich właściwości łagodzących i kojących, dla tego ten tusz jest idealną propozycją również dla posiadaczek oczu wrażliwych - nie wywoła uczulenia, łzawienia i zaczerwienienia oczu.
Skład również jest zamieszczony na opakowaniu tuszu.
Zaznaczono przez producenta, iż tusz może zawierać dwutlenek tytanu i tlenek żelaza.
Opakowanie tuszu, to tekturowe pudełeczko, zawierające nazwę firmy, nazwę i numer produktu, krótki opis w języku francuskim i angielskim, pełny skład kosmetyku, informację dotyczącą certyfikatów ( Ecocert i Cosmebio ) oraz miejsca produkcji ( Italia ). Określono też wagę, 9 ml, oraz termin ważności - 6 miesięcy od momentu otwarcia - jak na tusz, to bardzo długo, przynajmniej w moim przypadku :)
W pudełeczku mieści się bawełniany woreczek ze ściągaczem, który nie tylko uroczo prezentuje się, ale również zapewnia dodatkową ochronę kosmetykowi.
Sam tusz mieści się w prześlicznej, charakterystycznej dla ZAO, tubce wykonanej z drewna bambusowego. Tubka jest bardzo poręczna i łatwa w użyciu, szczelnie zakręca się, dobrze dozuje tusz, aczkolwiek czasami zdarza się, że na szczoteczce jest go za dużo, w tym przypadku lekko ściągam nadmiar pocierając szczoteczką o brzeg tubki.
Szczoteczka jest prosta, leciutko zawężona ku końcowi, włoski są gęste, średniej, jednakowej długości, ładnie i precyzyjnie rozprowadzają tusz na rzęsach, otulając każdą rzęskę, nawet te najdrobniejsze ładnie pokrywa i rozdziela.
Tusz o głębokiej, czarnej barwie i pół rzadkiej konsystencji, nie jest zbyt gęsty, ale też nie płynny, idealna konsystencja jak dla mnie, na początku stosowania jest płynniejszy, ale po kilku dniach tusz staje się taki, jak należy. Bardzo dobrze i precyzyjnie pokrywa rzęsy, nie skleja, nie obciąża, wydłuża i lekko pogrubia, przy dwóch warstwach, nadaje niesamowitego wyglądu rzęsom, delikatnie je podwija.
Wysycha trocha dłużej jak tradycyjne tusze, ale jest bardzo trwały, nawet pod wpływem wilgoci, czy, obecnych teraz opadów deszczu czy śniegu, zostaje na rzęsach, nie pod oczami :)
Nie rozmazuje się, ani nie kruszy, łatwo też zmywa się, nie pozostawiając czarnych podkówek ani śladowych ilości na rzęsach.
Opinia
Z poprzednich doświadczeń, związanych ze stosowaniem tuszów naturalnych, miałam obawy, ale opis kusił, i teraz mogę stwierdzić, że decyzja o wypróbowaniu tego tuszu była słuszna, bo Tusz ZAO obalił mit, a może bardziej moje przekonanie, że naturalny tusz jest słaby i daje wyłącznie naturalny, delikatny efekt na rzęsach.
Ten tusz jest po prostu genialny!
Ma rewelacyjny skład, nie podrażnia oczu, nie powoduje zaczerwienienia i łzawienia, które czasami miewam stosując tusze drogeryjne, jest delikatny dla oczu, a jednocześnie zapewnia rewelacyjne efekty na rzęsach.
Tusz stosuję już ponad miesiąc, dzień w dzień, i już zdążyłam od niego porządnie uzależnić się, a sprawa w tym, że " z wiekiem " staje się coraz lepszy :)
Zamieszczam, na życzenie moich ukochanych czytelniczek, swoje zdjęcie, na którym widać faktyczną długość moich rzęs przed pokryciem ich tuszem - jak mówię, szału niema, nie dość, ze są jasne, to i długością mnie natura nie obdarzyła ;)
Po pokryciu ich tuszem ZAO, oczy nabierają zupełnie innego wyrazu, a rzęsy atrakcyjności!
Na tym zdjęciu mam jedną warstwę tuszu, już po pierwszym pociągnięciu ładnie wydłuża rzęsy i nadaje im głębokiego odcienia czerni, nie odbija się na powiekach, nie skleja rzęs.
Tubka jest bardzo poręczna, ładna i łatwa w użyciu, nie zmienia swojego wyglądu z czasem, napisy nie ścierają się, po prostu ciągle wygląda jak nowa :)
Szczoteczka dość długa, osadzona na długim, wygodnym trzonku, co z kolei ułatwia używanie i pozwala na większe manewry bez brudzenia skóry wokół oczu. Szczoteczka, jak i tusz, idealnie ze sobą współpracują, w wyniku czego mam piękne rzęsy i wyraziste spojrzenie ;)
Zawsze nakładam dwie warstwy tuszu, co zapewnia mi bardziej wyrazisty efekt, taki lubię.
Należy tylko uważać, aby nie nałożyć tuszu z nadmiarem, pamiętając o usuwaniu nadmiaru kosmetyku, żadna przykra niespodzianka nie ma miejsca, bo wiadomo, co za dużo, to nie zdrowo, a zbyt wiele tuszu obciąży rzęsy i je poskleja.
Tusz, prócz doskonałego i precyzyjnego krycia, wydłużania i lekkiego pogrubienia, też delikatnie podwija rzęsy. Jest trwały i odporny na wilgoć, mam wrażenie że otula rzęsy, a po wyschnięciu zapewnia im swoistą ochronę, nawet gdy na rzęsach mi lądują płatki śniegu, nie wpływa to na ich wygląd, są nadal w idealnym stanie - tusz nie zostawiają czarnych kropek, nie spływa.
Wielką zaletą tuszu jest też to, że nie tworzy grudek, co bardzo lubię.
Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że mniej mi wypadają rzęski, wcześniej, przy pocieraniu oczu czy pod czas demakijażu, zdarzało się to dosyć często.
Uwielbiam go stosować, uwielbiam " nosić " go na rzęsach, jest niewyczuwalny i bardzo przyjazny dla oczu, a jednocześnie zapewnia piękno moim rzęsom, wzmacnia je i uelastycznia, sprawia, że wyglądają cudownie - po prostu super!
Cena - 69,00 zł
Podsumowanie
Kolejny mój wielki faworyt z oferty ZAO!
Organiczny tusz do rzęs wyznacza się wysoką jakością, zapewnia wspaniałe efekty, ślicznie prezentuje się i jest bardzo miły w użyciu, idealny w " noszeniu", łatwy w demakijażu, a przy tym jest trwały i całkowicie naturalny - czego można chcieć więcej?
Tusz ZAO nie tylko upiększa ale również pielęgnuje, naturalne składniki dbają o doskonałą kondycje rzęs i też o nasze samopoczucie, zapewniając przyjemność ze stosowania i doskonałe efekty.
Naturalny tusz może być wspaniałym i zachwycającym pod każdym względem, czego dowodem właśnie jest tusz ZAO.
Uzupełnienie: muszę dodać, ze " z wiekiem " staje się on jeszcze lepszy, gęstnieje, ale nie jest klejący, ani suchy, konsystencja staje się o wiele lepsza, a rzęsy już przy pierwszej warstwie wyglądają wspaniale!
Organiczny tusz do rzęs ZAO MAKE-UP ORGANIC do kupienia w sklepie Biolander.
Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5%!!!
Co Wy sądzicie o naturalnych tuszach?
Stosowaliście? Jakie są Wasze wrażenia ?
Miłego dzionka Kochani ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


