Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kod rabatowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kod rabatowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2014

Dezodorant Naturalny Ałun - skuteczny i bezpieczny!

Witajcie :)
W życiu codziennym poszukujemy komfortu, chcemy otaczać się ładnymi, funkcjonalnymi rzeczami jak również dążymy do tego, aby zawsze wyglądać pięknie i czuć się komfortowo, czyż nie?
Makijaż, zdrowe i lśniące włosy, nieskazitelna cera, zadbane ciało otulone pięknym zapachem... to wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, możemy do woli wybierać kosmetyki, które zapewnią nam komfort i sprawią, że będziemy czuć się pewni siebie.
Sam wygląd to jednak nie wszystko, każda/każdy z nas lubi przez cały dzień czuć się świeżo, a więc dezodorant, to kosmetyk niezbędny! Jednak czy ta świeżość nie będzie kosztować nas zdrowia?
Naukowcy ostrzegają - obecne w dezodorantach substancje chemiczne mogą przyczynić się do powstania wielu chorób, w tym mogą prowadzić do rozwoju raka piersi!
Na szczęście zawsze możemy dokonać wyboru, ja już dokonałam, wybrałam dla siebie Dezodorant Naturalny Ałun marki Alepia.


Opis producenta

Ałun to kryształ mineralny o właściwościach zadziwiających!
Ałun, Minerał Soli ( Potassium Alun ) nie zawiera Chlorowodorotleneku Glinu.
Kryształ Ałunu Alepii pochodzi z Syrii. Jest w 100% naturalny!
To doskonały dezodorant o wielu korzystnych właściwościach:
  • Posiada działanie przeciwbakteryjne, powstrzymuje proliferacje bakterii skórnych odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach ciała
  • Wzmacnia skórę, zmniejsza pory, co jest korzystne w przypadku osób, które nadmiernie się pocą
  • Nie zostawia śladów na ubraniu
  • Nie zawiera alkoholu, perfum, barwników, konserwantów, składników pochodzenia zwierzęcego i roślinnego
  • Bezzapachowy, hipoalergiczny.
Dezodorant ałunowy jest skuteczny od pierwszej aplikacji, jego działanie utrzymuje się przez 24 godziny.
Idealny dla alergików, którzy źle tolerują klasyczne dezodoranty.



Dezodorant ałunowy jest bardzo ekonomiczny, wystarcza średnio na 2 lata codziennego używania.
Posiada zalety ściągające i zabliźniające. Polecany również w przypadku poparzeń słonecznych, przy skaleczeniach po goleniu, depilacji (łagodzi podrażnienia skóry).
Minerał ałunu (Potassium alun) zawiera sole potasu i aluminium, które są składnikami naturalnie występującymi w przyrodzie. Ałun potasowy posiada strukturę cząsteczkową, która nie jest absorbowana przez skórę, co czyni go nieszkodliwym i całkowicie bezpiecznym!



Stosuje się go nadzwyczajnie prosto - wystarczy nawilżyć minerał i przystąpić do aplikacji ( pachy, skóra po goleniu, stopy... itp ).
Przydatny także ( przed użyciem należy zawsze nawilżyć ) w przypadku:
  • ukąszeń owadów - ból znika błyskawicznie
  • skaleczeń - tamuje krew i wspomaga gojenie się mikrozacięć
  • trądziku młodzieńczego - wysusza wypryski i ma działanie antybakteryjne
  • aft - przyśpiesza gojenie
  • po depilacji - likwiduje zaczerwienienia, podrażnienia i pojawiające się często czerwone krostki.


Opinia

Do zakupu dezodorantu ałunowego przymierzałam się dosyć długo, trudno mi było uwierzyć, że kryształ ałunu ma taką moc działania i tak szeroki zakres zastosowania, jak o tym piszą, postanowiłam więc wypróbować i osobiście przekonać się czy przypisywane mu moce są prawdziwe ;)
Gdy już do mnie dotarł, podziwiałam jego prezentację - dezodorant naturalny Ałun Alepia to oszlifowany 120 gramowy naturalny kryształ ałunu podany w formie sztyftu, który został przymocowany do plastikowej, półprzezroczystej, białej podstawy, dzięki której dezodorant stabilnie stoi, dodatkową zaletą jest przezroczysty zakręcany korek - obudowa, która go chroni przed zanieczyszczeniami, wilgocią i kurzem, dodam że wiele dezodorantów ałunowych innych firm nie posiada takiego " zabezpieczenia ".


Na korku znajdziemy etykietę ze wszystkimi niezbędnymi informacjami takimi jak waga ( 120 g ), składniki INCI (  Potassium alun ) oraz termin ważności ( 36 miesięcy ).
Dezodorant posiada certyfikat CHARTE ALEPIA który gwarantuje, że produkty marki Alepia, w tym i dezodorant ałunowy, nie zawierają: SLS, Parabenów, PEG, EDTA (EthyleneDiamineTetraacetic Acid), Formaldehydów, Ftalanów oraz nie są testowane na zwierzętach.
Alepia jest Laureatem nagrody " Palmares 2009 Cosmétiques" przyznawanej Najlepszym produktom do pielęgnacji, które można kupować ze 100% zaufaniem.


Kryształ ałunu jest suchy, biały, matowy, delikatnie chropowaty, podczas pierwszej aplikacji jest to odrobinę wyczuwalne, jednak później staje się gładki i lśniący, jak prawdziwy kryształ ;)
Przed każdym użyciem ałun zwilżam wodą, ale nie cały sztyft, lecz jedynie miejsce, które będzie mieć kontakt ze skórą, czyli tylko końcówkę, po aplikacji odstawiam go na kilka chwil, a gdy wyschnie, zakręcam korkiem.
Aplikacja jest bardzo przyjemna, zwilżony kryształ bezproblemowo ślizga się po skórze, równomiernie rozprowadzając się, tak mi się wydaje, bo nie zostawia on po sobie żadnego śladu. Na skórze bardzo szybko wysycha, w porównaniu do kulkowych dezodorantów wręcz błyskawicznie, dzięki czemu nie muszę chodzić z podniesionymi rękami :)


Ałun jest kryształem całkowicie naturalnym, nie blokuje, nie hamuje, ani nie zakłóca procesu pocenia się, jedynie neutralizuje bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach. Faktycznie w tym celu sprawdza się bardzo dobrze, w normalne dni radzi sobie doskonale, jedna aplikacja o poranku zapewnia komfort na cały dzień, natomiast podczas wzmożonej aktywności fizycznej, nie zapewnia już tak doskonałych efektów, co całkowicie rozumiem, nie zawiera przecież sztucznych, chemicznych składników, które blokują wydzielanie potu, nie jest to dla mnie problemem, ponieważ po ćwiczeniach biorę prysznic i powtarzam aplikację - czuje się wtedy komfortowo i świeżo.
Ałun nie zostawia żadnych plam na ubraniach ani nie bieli skóry, nie ma zapachu, nie gryzie się więc z aromatem perfum.


Wielką zaletą ałunu jest nie tylko naturalność i dobra ochrona przed nieprzyjemnym zapachem, ale również jego właściwości przeciwbakteryjne, kojące, ściągające i zabliźniające, co czyni go świetnym produktem o szerokim spektrum zastosowania.
Stosuję go po depilacji, a mąż po goleniu, doskonale łagodzi podrażnienia, tamuje krew, w przypadku drobnych zadrapań czy zacięć, zapobiega swędzeniu skóry podczas odrastania włosków, co jest prawdziwym utrapieniem! zapewnia skórze natychmiastowe ukojenie, miękkość i delikatność.
Jest pomocny przy niedoskonałościach skóry, nie mam trądzika, ale gdy na mojej twarzy wyskoczy jakiś " intruz " smaruję go ałunem - działa naprawdę niezawodnie!
Nie wiem jak sprawuje się podczas poparzeń słonecznych oraz ukąszeń owadów, bo stosuje go dopiero od dwóch miesięcy, ale z pewnością latem będzie niezastąpionym pomocnikiem ;)


Cena - 36, 00 zł / 120 g  oraz 28,00 zł / 60 g

Podsumowując... 

Dezodorant ałunowy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, on faktycznie działa, i to pod każdym względem - wystarczająco dobrze chroni przed poceniem się, idealny po goleniu i depilacji, skutecznie wspiera walkę z niedoskonałościami skóry... a przy tym jest całkowicie naturalny i bezpieczny.
Dezodorant Naturalny Ałun będzie idealnym rozwiązaniem dla wszystkich wrażliwców oraz osób uczulonych na składniki chemiczne zawarte w dezodorantach czy kosmetykach po goleniu, zapewnia ochronę, koi, łagodzi, działa antybakteryjnie, a przy tym jest nadzwyczajnie wydajny - prawdziwy cud natury!

Dezodorant Naturalny Ałun Alepia możecie kupić w sklepie Biolander.

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!!  

Stosowaliście już dezodorant ałunowy?
Jakie są Wasze wrażenia?
Miłego wieczoru :)

piątek, 8 listopada 2013

Mydło Marsylskie w płynie Bio Lawenda

Witajcie :)
Chłodne dni sprawiają, że coraz bardziej pragnę ciepła, otaczam się więc ulubionymi zapachami, przywołującymi lato - rozgrzewają, relaksują, umilają każdą chwilę...
Jednym z takich zapachów, jest zapach lawendy - piękny, odprężający, relaksujący, kojący.
Lawenda  nie tylko ma przepiękny zapach, ale również posiada wiele cennych właściwości pielęgnacyjnych - wygładza, nawilża, odmładza, rozjaśnia skórę, niweluje podrażnienia.
Słowo " lawenda " pochodzi od łacińskiego " lavare ", które oznacza "myć się". Lawenda jest nie tylko piękną rośliną, lecz również posiada silne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne, zapewnia skórze ochronę przed bakteriami powodującymi infekcje, skutecznie koi podrażnienia, reguluje proces wydzielania sebum, a więc zmniejsza jego produkcję, wygładza skórę, spłyca blizny i drobne zmarszczki, delikatnie rozjaśnia cerę.


Mydło Marsylskie w płynie Bio Lawenda kryje w sobie wszystkie jej cenne właściwości, zdążyłam już o tym przekonać się osobiście ;) Gdy go zobaczyłam w Biolanderze natychmiastowo zapragnęłam wypróbować. 
Wiem że lawendowy aromat ma wielu zwolenników, jak i przeciwników, ja należę do tych pierwszych, naturalny zapach tej rośliny wprawia mnie w stan spokoju, odpręża i pobudza zmysły, mydło marsylskie Lawenda stało się więc moim panaceum na wszystkie smutki.


Opis producenta

Organiczne, Marsylskie Mydło w płynie z Lawendą w wygodnej butelce z pompką, zawiera 500 ml płynnego mydła przeznaczonego do codziennej higieny ciała.
To mydło jest tradycyjnie gotowane w kotle, delikatnie oczyszcza skórę, dzięki czemu daje poczucie świeżości i przyjemności. Mydło wzbogacone w oleje roślinne, które zmiękczają i odżywiają skórę, a przyjemny zapach lawendy uprzyjemnia stosowanie, relaksuje, wycisza...
Jest przeznaczone do codziennej pielęgnacji delikatnej i wrażliwej skóry.
Idealne do higieny dziecka.
Posiada certyfikat ECOCERT - naturalne glicerynowe mydło. Gwarancja naturalnego składu!
Mydło jest wolne od syntetycznych środków powierzchniowo czynnych, tłuszczów zwierzęcych.
Olej kokosowy nawilża, odżywia i zmiękcza skórę.
Pochodzenie: Francja, region Provence.


Opinia

Mydło marsylskie Bio Lawenda jest zamknięte w przezroczystej butelce, o pojemności 500 ml, wyposażonej w wygodną pompkę, którą ma funkcje otwierania - zamykania, dzięki czemu możemy chronić mydło przed wilgocią oraz drobnoustrojami, co zwiększa jego żywotność. Długa rurka dozatora sięga aż do samego dna, zapewniając wygodne wydostanie kosmetyku aż do ostatniej kropli.
Szata opakowania utrzymana w minimalistycznym stylu, niezakłuca " odbioru " - widzimy to, co kupujemy.
Na etykiecie widnieje nazwa produktu, info iż mydło zawiera naturalny olejek eteryczny z lawendy oraz zostało wyprodukowane w Prowansji według długowiecznej, tradycyjnej metody - gotowane w kotle.
Znak Ecocert zapewnia że 95% składników jest pochodzenia naturalnego, a co najmniej 50% surowców naturalnych pochodzi z upraw ekologicznych.


Skład bardzo przyjemny dla oka jak również dla skóry, większość mydeł marsylskich zawiera w swoim składzie EDTA, w tym kosmetyku go nie znajdziemy, mydło składa się z:
  • Wody 
  • Organicznego Oleju Palmowego*
  • Gumy celulozowej - która jest półsyntetyczną mieszaniną pochodząca od celulozy, uzyskiwana z surowców roślinnych, pełni rolę sabilizatora emulsji i piany
  • Gliceryny
  • Olejku eterycznego z Lawendy
  • Organicznego Oleju Palmowego* który ma działanie przeciwzapalnie, odżywcze, przeciwobrzękowe, łagodzące, oczyszczające, a dodatkowo przyśpiesza regenerację tkanek, nawilża, natłuszcza, uelastycznia i wygładza skórę.
  • Sól potasowa kwasu sorbinowego, która działa tylko w kwaśnym zakresie (pH), ulega w organizmie człowieka procesowi beta-oksydacji typowemu dla kwasów tłuszczowych, dzięki temu jest zaliczany do najbezpieczniejszych ze znanych konserwantów.
  • Benzoesan potasu powszechnie stosowany jako środek konserwujący żywność, hamuje wzrost pleśni, drożdży i bakterii.
  • Linalool środek zapachowy otrzymywany z olejków eterycznych linalowego, kolendrowego, pomarańczowego i innych.


Mydło ma półpłynną konsystencję i delikatny, żółty czy jak kto woli, złoty kolor w butelce, natomiast w małej ilości jest niemal przezroczysty.
Jak na kosmetyk naturalny mydło bardzo dobrze pieni się, wytwarzając w trakcie mycia delikatną, białą pianę przypominającą emulsję, doskonale oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, a przy tym prześlicznie pachnie naturalną lawendą. 
Zapach nie jest intensywny, raczej określiłabym go subtelnym, bardzo przyjemnym, wypełnia całą łazienkę, na skórze również pozostaje przez jakiś czas.
Mydło stosuję już od trzech miesięcy, nie spowodowało u mnie żadnego uczulenia, nie podrażniło skóry, nie ściąga jej, lecz zapewnia przyjemne uczucie komfortu. Nie natłuszcza, pozostawia skórę czystą, miękką, gładką, delikatnie pachnącą.
Mydło wyróżnia się wysoką wydajnością, na długo go wystarczy, niewiele trzeba, by dokładnie umyć całe ciało i zapewnić sobie wiele przyjemności!


Cena - 39,00 zł / 500 ml

Podsumowanie

Mydło Marsylskie w płynie Bio Lawenda bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, podejrzewałam, że będzie świetne, a okazało się rewelacyjne! Uwielbiam po niego sięgać, bo prócz podstawowej funkcji oczyszczającej, zapewnia komfort mojej skórze i dużo przyjemności ze stosowania - wygodna pompka, idealna konsystencja, dobra piana, zero podrażnień, przyjemny, naturalny zapach i łagodne, ale skuteczne działanie - perfekcyjnie!
Polecam wszystkim zwolennikom lawendy - prawdziwa rozkosz i korzyści dla skóry gwarantowane :) 

Mydło Marsylskie w płynie Bio Lawenda możecie kupić w sklepie Biolander. 


Lubicie mydło marsylskie w płynie, czy wolicie " twarde formy "?
Lawendowy aromat jest Waszym ulubionym, czy raczej unikacie go? Stosujecie kosmetyki z lawendą?
Miłego weekendu Kochani ;)

czwartek, 17 października 2013

Savon noir Karmel Bio - czarne mydło grzechu warte!

Witajcie Skarbeczki :)
Relaksu, relaksuuuuu.... Woła moje ciało, po każdym pracowitym dniu, marzy mi się odrobina spokoju, wyciszenia, odpoczynku, potrzebuję trocha czasu tylko dla siebie, dla swojego ciała, dla zmysłów swoich.
Uspokajają mnie ulubione czynności, nie jest ich tak wiele, a także rytuały pielęgnacyjne, które potrafią nie tylko zadbać o ciało, ale także zatroszczyć się o zmysły, uspokajają, napełniają pozytywnymi myślami, dodają energii. Czy Wy też tak macie?
Każdego dnia czas leci nieubłaganie, żyjemy więc w ciągłym pośpiechu, brakuje go na wiele rzeczy, ale czasem warto się zatrzymać i celebrować chwile wolności, chwile spokoju, chwile bycia samymi ze sobą...


Taki czas mam w sobotę, wolny od pracy dzień, pełen domowych obowiązków, ale gdy wszystko już jest porobione, załatwione, zapalam świece, włączam ulubioną muzykę, zabieram swoje ulubione Savon Noir Alpeii i rozpoczynam swój relaksujący rytuał oczyszczania - ciała, myśli, duszy...


Savon Noir Alepia należy do moich ulubieńców, jestem mu wierna od lat, stosowałam zawsze wersję tradycyjną, Authentique, o której pisałam dawno temu tu, jednak marka wprowadziła do oferty Biolandera trzy nowe " smaki " - Savon Noir Eukaliptusowe, Savon Noir z olejem Arganowym oraz Savon Noir Karmel toteż postanowiłam wypróbować całą rodzinkę, tym razem wybierając Savon Noir Premium Caramel - słodka pokusa, której tajniki pragnęłam poznać. I poznałam :)


Opis producenta

Savon Noir Premium z Karmelem jest wyprodukowane wyłącznie z organicznego oleju z oliwek tłoczonego na zimno.
Oczyszcza i usuwa martwe komórki skóry, sebum i zanieczyszczenia. Skóra jest miękka, nawilżona i dotleniona. Savon noir Alepii jest odpowiednie również do twarzy.
To mydło peelingujące jest wyjątkowe, ze względu na swoją wysoką jakość.
Czarne mydła (Savon noir) obecnie są łatwo dostępne, ale ich jakość ma wiele do życzenia, natomiast Savon Noir Alepii jest wyjątkowej jakości.
Spróbuj znaleźć taką samą jakość, nie będzie to łatwe, bez wątpienia!
Savon Noir Premium Karmel Bio zostało opracowane i wykonane w Aleppo, przez najlepszych mistrzów mydlarstwa z Aleppo.
Savon Noir Premium Karmel Bio należy przechowywać w ciepłym miejscu.


Sposób użycia

Ujawnimy sekret orientalnego oczyszczania ciała za pomocą Savon Noir, który był przekazywany z pokolenia na pokolenie i ciągle doskonalony.
Aby dobrze przeprowadzić rytuał oczyszczania za pomocą czarnego mydła Premium Karmel Bio, koniecznie należy zorganizować dla siebie więcej wolnego czasu, na przykład w niedziele, tym bardziej, że rytuał oczyszczania za pomocą tego mydła nie musi być przeprowadzany częściej jak raz w tygodniu.
Przede wszystkim należy dobrze ogrzać łazienkę, zanurzyć ciało w gorącej wodzie ( nie zbyt gorącej ), aby skóra została dobrze nawilżona i rozgrzana. Następnie nałożyć na skórę warstwę czarnego mydła i pozostawić go na ok. 5 minut, po upływie tego czasu spłukać ciepłą wodą: skóra jest wtedy gotowa do peelingu.
Zdecydowanymi ruchami masować ciało rękawicą Kessą lub gąbką morską, by skutecznie usunąć martwy naskórek oraz inne zanieczyszczenia, spłukać ciepłą ( nie gorącą! ) wodą. Następnie namydlić ciało mydłem Alep, spłukać.
Na zakończenie wmasować w skórę olej arganowy Bio Alepia.
Efekt oceńcie sami!


Opinia 

Savon Noir, inaczej zwane czarnym mydłem, tak naprawdę jest doskonałym i bardzo skutecznym produktem do oczyszczania skóry, działa niczym peeling, choć nie zawiera w sobie żadnych drobinek peelingujących.
Wytwarza się go według tradycyjnej, długowiecznej metody na bazie czarnych oliwek macerowanych w soli potasowej wraz z dodatkiem oliwy z oliwek, jak widzicie Karmelowe Savon Noir w składzie jest bardzo proste, prócz tradycyjnych składników zostało wzbogacone karmelem oraz gliceryną roślinną - pociecha dla oczu i przyjemność dla ciała.
98% składników użytych do jego wytwarzania są pochodzenia naturalnego, z czego 63,9% składników pochodzi z rolnictwa ekologicznego - pięknie! Aż chce się po niego sięgać znów i znów!


Savon Noir Karmel Bio ma bardzo gęstą konsystencję pasty, przypomina mi odrobinę marmoladę jabłkową lub karmel :)
Kolor ma ciemny, karmelowy, ale w słońcu nabiera jaśniejszej, złotej barwy, aż mieni się w promieniach, w małej ilości prześwituje.
Zapach, wbrew pozorów wynikających z nazwy, nie jest słodki, jest bardzo delikatny o specyficznych nutach czarnych oliwek, zaobserwowałam jednak, że to mydło pachnie łagodniej od tradycyjnego, zapach jest niemal niewyczuwalny, nie będzie więc przeszkadzać nawet osobom nie gustującym w oliwkach :)
Stosuję Savon Noir raz w tygodniu, zdecydowanie wystarcza!, nakładam łyżkę mydła do malutkiej miseczki, pozwala to przedłużyć jego żywotność, poprzez zapobieganie dostania się wody do słoiczka, jest on solidnie zamykany, wyposażony też dodatkowo w wieczko ochronne, więc można przechowywać go w łazience bez problemu, ale należy unikać namoczenia całej zawartości słoiczka, ponieważ mydło może zmienić swoją konsystencje, a nawet zepsuć się - jest bardzo wydajne, wystarcza go na długo!


Przed zabiegiem oczyszczającym myje ciało mydłem Alep, spłukuję, rozgrzewam ciało gorącą wodą z prysznica, następnie wilgotnymi dłońmi nabieram odrobinę mydła, rozcieram go, aż stanie się delikatną, białą emulsją, aplikuję ją na skórę, powtarzam czynność aż do momentu pokrycie całego ciała i twarzy, tak, tak, to Savon Noir jest odpowiednie także do skóry twarzy - pozostawiam mydło na skórze na 10 minut,  dla tego też warto zadbać aby w łazience było ciepło, stanie z wilgotną skórą w chłodnym pomieszczeniu Wam nie przypadnie do gustu, a to ma być relaksujący zabieg :)
Po upływie czasu masuję ciało zwilżoną rękawicą Kessą, wywierając większy nacisk w miejscach problematycznych - uda, pośladki, brzuch, kolana, łokcie i stopy :) Twarz masuję dłońmi, rękawica jest zbyt " ostra " dla delikatnej skóry. Spłukuję skórę ciepłą wodą i... czuję jak oddycha!
Skóra po użyciu tego mydła staje się niesamowicie gładka, delikatna, miła w dotyku, jest rewelacyjnie nawilżona, odżywiona, oczyszczona, bez żadnego przesuszenia,  podrażnienia, dyskomfortu - aż miło ją dotykać - bajeczne działanie!
Po osuszeniu ciała ręcznikiem aplikuję olej naturalny, który mam pod ręką, kokosowy, arganowy, migdałowy... wykonując przy tym delikatny masaż - po oczyszczeniu czarnym mydłem skóra chłonie go niczym gąbka - mój rytuał relaksujący został uwieńczony niesamowicie gładką, miękką, jędrną skórą, wspaniałym samopoczuciem i zrelaksowanymi zmysłami ;)


Cena - 52,00 zł / 200 ml

Podsumowanie

Savon Noir Premium Karmel Bio zdecydowanie mnie zachwyciło! Jest bardziej delikatne, lżejsze od klasyka, posiada też subtelniejszy aromat, a działanie jest równie skuteczne. Podoba mi się, że można go stosować także do twarzy, dzięki czemu przeprowadzam zabieg oczyszczania od stóp do głów ;)
Savon Noir Premium Karmel Bio posiada certyfikat Ecocert, jest całkowicie naturalne, bez żadnych sztucznych i chemicznych składników. Niech Was nie odstrasza cena, bo zapewniam, że to mydło zadziwi Was swoją wysoką wydajnością, a podziwiając efekty jego działania poczujecie prawdziwą satysfakcję i zadowolenie - spróbujecie go raz, a uzależnicie się!
Wraz z Kessą Savon Noir pomaga zwalczyć nienawidzony przez nas cellulit i ujędrnić ciało!
Moja skóra uwielbia Savon Noir, a ja uwielbiam swoją skórę po użyciu tego mydła - gładkość, jędrność, piękno...
100% relaksu, 100% skuteczności i 100% zadowolenia :)
Polecam bardzo!

Savon Noir Premium Karmel Bio kupicie w sklepie Biolander.

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Stosowaliście Savon Noir, lubicie?
Które wersje polecacie?
Znacie markę Alepia?
Miłego wieczorku :*

wtorek, 4 czerwca 2013

Róż do policzków w odcieniu purpury od Zao

Witajcie Skarbeczki,
Dla wielu dziewczyn róż do policzków wydaje się kosmetykiem zbędnym, ja kiedyś też tak uważałam, ale zmieniłam swoje przekonanie po pierwszym zakupie tego kosmetyku, po pierwszej aplikacji odkryłam tajemnicę różu, zobaczyłam jak ładnie potrafi odmienić twarz i nadać jej świeżego, młodzieńczego wyglądu. O ile młode dziewczyny mogą go sobie na razie odpuścić, to z wiekiem kosmetyk ten staje się wręcz niezbędnym.
Od kilku lat w mojej kosmetyczce ciągle jest róż, w poszukiwaniu odcienia idealnego wypróbowałam wiele " okazów " i przekonałam się również, jak trudno trafić na ten właściwy, lecz niema rzeczy niemożliwych...


Rozważałam zakup różu już od dłuższego czasu, bardzo kusiły mnie róże Zao Make-up Organic dostępne  w Biolanderze, jednak nie mogłam zdecydować się który odcień wybrać, aż zobaczyłam jego... Purpurowy róż do policzków.
Ten róż pochodzi z najnowszej kolekcji Zao, inspirowanej Prowansją, dla tego stosunkowo niedawno popełnił szereg już dostępnych kosmetyków tej marki.
Szczerze mówiąc na zdjęciu producenta wygląda fajnie, ale mnie nie zachwycił, wydawał się zbyt ciemny i " ciężki ", jednak gdy zobaczyłam realne zdjęcie tego różu, nie miałam wątpliwości - musiałam go mieć!


Opis producenta

Wymodeluj swoją twarz i dodaj jej zdrowego blasku i naturalnych rumieńców za pomocą różu do policzków ZAO.
Prawdziwe ostateczny szlif różem jest częścią podstawowego makijażu, który natychmiast poprawi wygląd twarzy, podkreśli urodę. Czy jesteś zwolenniczką naturalnego makijażu, czy bardziej wyrafinowanego, róż ZAO zaspokoi wszystkie Twoje pragnienia!
Podobnie jak wszystkie nasze kosmetyki w pudrze, róż nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa Różu wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego cudu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.


Róż pochodzi z nowej kolekcji inspirowanej Prowansją.
Zaproszenie do podróży ... między morzem, a górami, w samym sercu Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne... Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to ona zainspirowała nas do stworzenia kolekcji którą Wam oferujemy.
Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością.
Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności ...


Piękno z Zao - aby poprawnie i pięknie zaaplikować róż najprościej zdecydować się na bardzo prostą metodę " policzki w uśmiechu ".
Należy użyć pędzla do różu ZAO, nabrać na niego odrobinę różu ZAO, uśmiechnąć się i delikatnym ruchem nałożyć róż na wystające policzki, kierując się od nosa do skroni. Ta technika jest niezastąpiona i zapewnia świeży, naturalny, odmładzający efekt.
Z propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład i eksperymentować do woli z kolorami.

Odcienie różu do policzków Zao:

  • 321 Brązowo-Pomarańczowy
  • 322 Brązowo-Różowy
  • 323 Purpurowy
  • 324 Ceglany


Lista składników: Mika, Skrobia kukurydziane*, Stearynian cynku, Skwalan, Krzemionka, Woda, Lauroilo lizyna, Masło kakaowe*, Masło Shea ( Karite )*, CI 77820 Sproszkowane srebro, Ekstrakt z liści Gingko Biloba ( miłorzębu japońskiego ), Ekstrakt z alg Haematococcus pluvialis, Ekstrakt z nasion Kakao, Mikronizowany proszek bambusowy, alkohol, Wyciąg z liści herbaty paragwajskiej - Yerba Mate*, Maltodekstryna.
Może zawierac + / - : CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ], CI 77742 [ mangan fioletowy], CI 77007 [ ultramaryna ].

* Składniki z rolnictwa ekologicznego.
100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT. .
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Wskazania: Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco - label: Cosmebio.


Opis 

Skład różu jest bogaty i całkiem naturalny, zawiera wiele cennych składników takich jak wyciągi z alg, miłorzębu, masło shea, kakaowe i wiele innych dobroci, nie będę się rozpisywać, bo pełny skład zamieściłam na zdjęciu, a skrupulatny opis pobrałam ze sklepu, więc macie wszystko jak na dłoni - sami oceńcie ;)


Opakowanie charakterystyczne dla Zao, bawełniany woreczek z zaciągaczem w którym znajduje się bambusowa kasetka z wymiennym wkładem, zamykana na magnesiki. Opakowanie jest łatwe w obsłudze i przyjemne dla oka, dobrze chroni kosmetyk.
Na wymiennym wkładzie znajdziemy numer różu - 323, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, pojemność - 9 g, miejsce produkcji - Italia, oraz dane producenta.
Do różu dołączona jest ulotka ze wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi kosmetyku.


Róż w bardzo ładnym, chłodnym odcieniu, dobrze napigmentowany, o lekkiej pudrowej konsystencji, nie jest mocno zbity, z łatwością nabiera się go na pędzel, nie pyli się, nie obsypuje, równomiernie aplikuje się, łatwo nim stopniuje się intensywność koloru, dzięki czemu nie ma obawy o przedawkowanie, zapewnia ładny i bardzo naturalny rumieniec, ale jak jest taka potrzeba to można z jego pomocą wyczarować bardziej wyrazisty, mocny makijaż.


Opinia

Róż w chłodnym odcieniu poszukiwałam już od dawna, bardzo lubię taką tonacje, niestety na rynku nie ma zbyt wiele takich okazów. Kolor różu Zao w realu spodobał się mi jeszcze bardziej jak na zdjęciu, jest stonowany, taki " spokojny " i nadzwyczajnie miły dla oka.
Tekstura drobniutkiego proszku sprawia, że ma doskonałą przyczepność, po pierwszej aplikacji byłam  zaskoczona jego trwałością, nic się nie zmieniło także z biegiem czasu, używam różu prawie miesiąc, dzień w dzień, za każdym razem jestem zachwycona coraz bardziej.
Róż bardzo fajnie układa się na skórze, daje satynowe wykończenie i naturalny efekt świeżej, odmłodzonej twarzy, nie podkreśla suchych skórek ani rozszerzonych porów, nie tworzy smug, nie zbija się, ani nie wałkuje, nawet gdy jest nakładany bezpośrednio na skórę po aplikacji kremu.


Róż wyznacza się bardzo wysoką trwałością, przekonałam się o tym już nie raz, moja skóra ostatnimi czasy bardzo przetłuszcza się, nie wiem czym jest to spowodowane, ale już po kilku godzinach zaczyna świecić się niemiłosiernie, " spływa " z niej puder, a róż nadal zostaje na swoim miejscu! Warunki pogodowe ostatnio również nie są najlepsze, niejednorazowo zdarzyło się mi trafić pod deszcz, a rumieńce jak były, tak i zostały na twarzy ;)
Wydajność różu oceniam jako bardzo wysoką, te 9 g kosmetyku wystarczą na bardzo długo, nie wiem czy zdołam go zużyć w rok przewidzianej przez producenta gwarancji, nie nakładam go dużo, bo lubię naturalny, łagodny efekt rumieńców, a dzięki dobrej pigmentacji wystarczy odrobina różu by zaznaczyć kości policzkowe, muskam nim też koniuszek nosa, to taki wyczytany dawno temu sposób, który zapewnia świeżość i młodzieńczy wygląd całej twarzy ;)
Róż mnie nie zapycha, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, jest niewyczuwalny na skórze, zapach ma neutralny, leciutko wyczuwalny jedynie w opakowaniu, świetny róż - kolejny mój wielki faworyt!


Cena - 78,00 zł / 9 g

Podsumowanie

Bardzo ciesze się, że marka Zao stworzyła, a Biolander wprowadził tak wspaniały kolor różu do swojej oferty, jestem w 100% zadowolona z tego produktu, ponieważ spełnia moje oczekiwania pod każdym względem - kolorystycznie, bajeczny, trwałość bardzo dobra, wydajność wysoka, efekty stosowania - widać na lico :) twarz wygląda świeżo i naturalnie, czegoż można chcieć więcej.
Cena, choć wydaje się wysoka, w pełni adekwatna do jakości i wydajności, z pewnością zostanie moim ulubieńcem na lata, tym bardziej że w sklepie Biolander już jest dostępny wkład tego różu w cenie 29,50 zł!!!

Śpieszę się Wam powiedzieć Kochane, że w Biolanderze obecnie są bardzo fajne promocje, a od dziś na cięcie cen poszło też ZAO!
Ja już zakupy poczyniłam,i to nie tylko dla siebie, dla Was również coś fajnego mam ;)  dziś przyszła paczuszka, więc wkrótce będą dla Was niespodzianki ;) A od dziś ZAOwe promocje mnie tak kuszą... Może zgrzeszę ;)

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Jak Wam podoba się Purpurowy róż Zao? Lubicie takie odcienie, czy wolicie cieplejszą tonację?
Miłego wieczorku Wam życzę ;)

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Muśnięcie słońca i słodki zapach w tle

Witajcie :)
Za oknem śnieg, a ja z utęsknieniem wspominam lato - ciepełko, słoneczne promienie, opalona skóra... Teraz to moja skóra nie wygląda najlepiej, po opaleniźnie zostały jedynie wspomnienia, ale, na szczęście, są kosmetyki, które skutecznie ją zastępują, wybór jest ogromny, więc jest i problem z dokonaniem tego właściwego wyboru, jednak gdy dowiedziałam się że w sklepie BIOLANDER są już dostępne kosmetyki marki ZAO MAKE-UP ORGANIC, a wśród nich Terracotta - nawilżający puder brązujący Bio, bez chwili zastanowienia wybrałam dla siebie, moim zdaniem, odcień idealny - Złocona Miedź n341.



O marce

Z szacunkiem dla urody i z dbałością o skórę, ZAO MAKE-UP ORGANIC opracował doskonałe produkty, na bazie w 100% naturalnych i Bio składnikach aktywnych.
Piękne kolory i doskonały skład, łączy w sobie komfort używania i długotrwałe efekty.
Innowacyjność produktów zawdzięcza również nowoczesnym składnikom roślinnym, takim jak bambus.
Z propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład.


Opis producenta

Terrakotta mineralna to prawdziwy puder brązujący wypiekany w piecu.
Jest idealny dla twarzy, aby cieszyć się opalenizną przez cały rok.
Oferta Zao przedstawia pięć rodzai kolorystycznych: Złocona Miedź, Brązowa Miedź, Złocony Brąz, Czekoladowy, Miedziany, można więc wybrać swój odcień w zależności od sezonu oraz karnacji.
Tak jak w przypadku wszystkich pudrów Zao, Terracotta mineralna nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa pudru brązującego wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego klejnotu.
Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.


Technologia wypiekania polega na uzyskaniu produktu w kompakcie poprzez mieszaninę tradycyjnych składników z wodą i substancjami nawilżającymi. Pozwala na uzyskanie produktu w kompakcie bez gniecenia.
Produkty wypiekane są w piecu w temperaturze 60° przez godzinę. Proces ten gwarantuje utrzymanie części wody oraz zachowanie naturalnych właściwości aktywnych składników. Dzięki wypiekaniu osiągana jest niesamowicie delikatna konsystencja, łatwa do mieszania oraz aplikowania zarówno na sucho, jak i na mokro. Wypiekane pudry brązujące Zao nadają naturalnej, transparentnej opalenizny z subtelnym połyskiem, dla zdrowego, atrakcyjnego wyglądu.

Odcienie pudrów brązujących:
  • 341 Złocona miedź 
  • 342 Miedziany brąz 
  • 343 Złocony brąz 
  • 344 Czekoladowy 
  • 345 Miedziany

Składniki aktywne pudru brązującego:

  • Arundinacea ( mikronizowany proszek bambusowy ), to biała substancja, wyciąg z bambusa, który głównie składa się z czystego krzemu, szeroko stosowanego od dawien w medycynie orientalnej. Krzemionka organiczna, która jest składnikiem tkanki łącznej, występuje w całym ciele ludzkim. Jej zadaniem jest regeneracja skóry poprzez udział w syntezie kolagenu i elastyny. Z biegiem czasu, ilość krzemionki zmniejsza się powodując utratę elastyczności i demineralizację skóry. Dlatego też konieczne jest regularne uzupełnienie jej przez skórę. 
  • Silver (CI 77820) ( sproszkowane srebro ) - pełni rolę naturalnego konserwantu. Te mikro cząsteczki czystego srebra posiadają właściwości antyseptyczne (zwłaszcza dla skóry i błon śluzowych) oraz antybakteryjne, jak również przyczyniają się do ochrony produktu, zapobiegają jego zepsuciu. Jest często stosowane w kremach do leczenia oparzeń. Wszystkie produkty w ofercie ZAO (z wyjątkiem 2 balsamów do ust) zawierają mikrocząsteczki czystego srebra. 
  • Oryza sativa ( ryż ) w proszku ( organiczny puder ryżowy ) zmiękcza, łagodzi i matuje skórę. Sproszkowany ryż jest jednym z najstarszych składników kosmetycznych. Ma zdolność do usuwania nadmiaru sebum ze skóry bez zatykania porów, a także reguluje wydzielanie łoju. 
  • Skwalan - nawilża i zmiękcza. Płynny, bezbarwny, przeźroczysty, bezzapachowy olej pozyskiwany w procesie rafinacji oleju z oliwek, ma wysokie powinowactwo ze skórą, ponieważ jest naturalnym składnikiem ludzkiego sebum, czyli ochronnej warstewki łoju na powierzchni skóry, ma działanie ochronne i nawilżające, zapobiega odwodnieniu, przywraca skórze jędrność i elastyczność. 
  • Silica ( krzemionka organiczna ) - chroni, nadaje cerze blasku i nawilża. Ciało ludzkie zawiera około 7 g krzemionki, więcej niż innych minerałów, np. żelaza ( w tym krzemionka jest składnikiem skorupy ziemskiej ok. 28% oraz tlenu - 47% ). Istotną cechą krzemionki jest to, że błyskawicznie wchłania się w skórę i skutecznie ją przyswaja. Krzem usuwa z komórek substancje toksyczne, korzystnie wpływa na naczynia włosowate, uszczelniając je, zwiększa wytrzymałość tkanki kostnej, wzmacnia zdolność obronną organizmu przeciw zakażeniom, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Usuwa podrażnienia i stany zapalne skóry, poprawiając jej ogólny wygląd i zapobiegając jej wiotczeniu. Tkanki ciała ludzkiego (ściany komórkowe) składają się z kolagenu i elastyny, jednakże, należy uzupełniać też cząsteczki krzemionki, których poziom zmniejsza się począwszy od dwudziestu lat, z tego powodu krzemionka występuje w organicznych produktach ZAO, aby uzupełniać jej niedobory poprzez skórę, tym samym poprawić jej elastyczność i gładkość.
  •  Acanthopanax senticosus ( eleuthero ) root extract ( sproszkowany korzeń żeń - szenia Syberyjskiego ) wykazuje właściwości przeciwzapalne i wzmacniające. Zeń-szeń syberyjski jest ziołem, który zwiększa zdolność organizmu do walki ze stresem, niezależnie od jego pochodzenia. Adaptogenne zioła ( żeń-szeń ) zwiększają siłę i witalność organizmu, pobudzają naturalne mechanizmy obronne, zapewniają poczucie dobrobytu i odzyskują energię. Zastosowanie w kosmetykach jest szczególnie interesujące dla jego właściwości przeciwzapalnych i immunogennych.


Składniki (INCI): mica, zea mays starch [zea mays (corn) starch]*, silica, squalane, octyldodecanol, zinc stearate, ricinus communis seed oil [ricinus communis (castor) seed oil]*, lauroyl lysine, aqua [water], magnesium aluminum silicate, sucrose tristearate, CI 77820 [silver], adansonia digitata seed oil*, bambusa arundinacea stem powder, melaleuca alternifolia leaf oil [melaleuca alternifolia (tea tree) leaf oil]*, acanthopanax senticosus root extract [acanthopanax senticosus (eleuthero) root extract], citrus paradisi fruit extract [citrus paradisi (grapefruit) fruit extract], alcohol denat., parfum [fragrance], maltodextrin, limonene, linalool.
Może zawierać +/- : CI 77891 [titanium dioxide], CI 77491 [iron oxides], CI 77492 [iron oxides], CI 77499 [iron oxides].

*Składniki z upraw ekologicznych.

100% składników naturalnych. Co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Naturalny i Organiczny kosmetyk poświadczony przez ECOCERT.
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco-label: Cosmebio.


Pudry brązujące są idealnym rozwiązaniem dla tych, którzy lubią dobrze wyglądać przez cały rok!
Nadają twarzy piękny, bursztynowy kolor i jedwabisty wygląd, który utrzymuje się przez cały dzień.
Nałożyć puder brązujący na kości policzkowe, a także zaaplikować puder bezpośrednio wzdłuż nosa, lub na skrzydełkach nosa ( w przypadku jeśli chcemy go wyszczuplić ).
Użyj idealnego dla siebie odcienia pudru na każdy sezon, a twarz Twoja będzie pięknie opalona przez cały rok!


Opis 

Skład pudru brązującego jest bardzo fajny, zawiera mikę, skrobia kukurydziane*, krzemionkę, skwalan, oktylododekanol, stearynian cynku, krzemian magnezowo-glinowy, olej rycynowy*, ekstrakt z cukru, lauroilo lizyna, woda, srebro w proszku,* olej baobabu*, sproszkowany bambus*, olejek z drzewa herbacianego*, korzeń z żeń-szenia syberyjskiego w proszku, ekstrakt z grejpfruta, spirytus denaturowany, cukier skrobiowy, perfumy, limonen, linalol.
Dodatkowo jest zaznaczono, że puder może zawierać dwutlenek tytanu i tlenek żelaza.


Opakowanie pudru to wygodna i bardzo poręczna kasetka, która została wykonana z lakierowanego drewna bambusa, o pojemności 18 g, jest doskonale zaprojektowana, góra i dół idealnie są do siebie dopasowane, a zamyka się za pomocą tych oto, widocznych na zdjęciu, magnezów, dzięki czemu wystarczy nałożyć górę i... gotowe, ewentualnie przekręcić, aby magnezy trafiły jeden na drugi - kosmetyk zamknięty, pod całkowitą ochroną.
Otwiera się również bardzo łatwo i wygodnie.
Dodatkowo puder brązujący jest zapakowany do bawełnianego woreczka na ściągaczu - co zapewnia mu piękny, uroczy wygląd oraz lepszą ochronę, dołączona też ulotka mieszcząca wszystkie niezbędne informacje dotyczące produktu.


Jak już pisałam w poprzednich notkach, innowacyjność kosmetyków ZAO polega nie tylko na wysokiej jakości składnikach naturalnych użytych do produkcji kolorówki, ale, przede wszystkim, ze względu na  opakowania, które są przeznaczone do wieloletniego użytku, wymieniamy jedynie wkłady kosmetyków, co ciekawe, za każdym razem możemy włożyć do kasetki inny odcień, co z kolei też jest bardzo komfortowe, jak ze względu na porę roku, nowe trendy, karnację ( opalona skóra latem bądź bardziej blada zimą ) tak i z powodu oczywistych, lubimy zmieniać swój wygląd :)


Wymiana wkładu jest bardzo prosta, jak widzicie powyżej, w dolnej części opakowania jest malutka dziurka, do niej wkładamy igłę lub inny cieniutki, mocny przedmiot i delikatnie naciskamy.
Na dnie kasetki znajduje się magnez, przymocowany za pomocą malutkiej śrubki ( niewidocznej na zewnątrz opakowania ! ) obudowa kosmetyku ( wkładu ) jest wykonana z metalu - i tak to działa :)
Na wkładzie również są zamieszczone najważniejsze informacje dotyczące nazwy produktu, odcienia, terminu ważności, zaznaczona waga oraz dane producenta.


Puder o ślicznej, subtelnej, jasno miedzianej barwie, delikatnej, satynowej teksturze, jest zbity, ale przy delikatnym dotyku pędzlem, nabiera się bezproblemowo.
Największym zaskoczeniem okazał się dla mnie zapach tego pudru, to niesamowite, ale pachnie on bardzo przyjemnie, dobrze wyczuwalną nutą słodyczy, ale nie natrętnie lecz bardzo subtelnie, kojarzy mi się ten aromat z waniliowo - kakaowym deserem, aż chce się go liznąć :) Zapach ten nie tylko uprzyjemnia stosowanie, ale rozpieszcza i pobudza zmysły swoją długą obecnością na skórze.

Opinia 

Ile już kosmetyków tego typu posiadałam, mam tu na myśli " proszkowane " - wypalane czy tradycyjne, kompaktowe, jeszcze żaden z nich nie był tak doskonałym jak Terracotta nawilżający puder brązujący ZAO, po pierwsze opakowanie, jest niesamowite pod każdym względem - estetycznym i praktycznym.
Pięknie prezentuje się, aż miło po niego sięgać i trzymać go w dłoniach, miłe, przyjemne, wygodne, poręczne, łatwe w otwieraniu i zamykaniu, skutecznie chroni kosmetyk,  no i plus za długowieczność, jest tak solidnie wykonane, że z pewnością będzie perfekcyjnie wyglądać przez wiele, wiele lat.


Puder sam w sobie też jest rewelacyjny. Ja wybrałam dla siebie najjaśniejszy odcień jaki jest dostępny w ofercie ZAO, czyli Złoconą Miedź n341, i jest dla mnie idealny.
Z łatwością go " dozuje się ", wspaniale nakłada, nie tworzy smug ani plam, ma mocną pigmentację i lekko rozświetlające drobinki, które w subtelny, naturalny sposób nadają skórze zdrowego blasku, rozświetlają, ożywiają karnację - jest rzeczywiście niczym muśnięcie słońca.
Zapach jest długo wyczuwalny, skóra pięknie " opalona ", aż humor poprawia się natychmiastowo i żaden mróz ani śnieg nie są mi już straszne - ja czuję słodki zapach lata i mam go też na skórze :)
Puder nie zatyka porów, nie zapycha, jest wcale niewyczuwalny na skórze, bardzo trwały, ściera się odrobinę, to oczywiste, zwłaszcza teraz, przy takich ciepłych ubiorach oraz niekorzystnych warunkach pogodowych, ale skóra przez cały dzień wygląda świeżo i apetycznie, ja nie potrzebuje poprawek w ciągu dnia.
Moja znajoma, zauroczona moim ZAOskiem i po wypróbowaniu go, zakupiła dla siebie o ton ciemniejszy, Brązową miedź n°342, ma ciemniejszą karnację, również jest nim zachwycona, lubi bardziej intensywny makijaż i mimo to, mówi że gdy go rano nałoży, to przez cały dzień nie robi poprawek, co przy innych bronzerach było na porządku dziennym :)
Puder jest naprawdę bardzo trwały, a to z kolei pozytywnie odbija się na jego wydajności. Stosuje terakotę przez miesiąc, a wcale jej nie ubywa!!! Nakładam na kości policzkowe, grzbiet i czubek nosa, odrobinę na środek czoła i na brodę,  nie wiem czy zdołam ją zużyć w ciągu tych, zapowiedzianych przez producenta, 12 miesięcy :)


Cena - 87,00 zł / 18 g

Podsumowanie 

Zachwyt, zachwyt i jeszcze raz zachwyt!
Puder brązujący, który nie tylko jest przyjemny i miły w użyciu, zapewnia również niesamowity, naturalny efekt makijażowi, choć dla fanek mocniejszego krycia też będzie idealny, upiększa i pielęgnuje, jest niczym dotyk jedwabiu dla skóry, a przy tym trwały i mega wydajny!
Terracotta nawilżający puder brązujący Bio ZAO jest niesamowita - polecam serdecznie wszystkim pasjonatkom naturalnej pielęgnacji i lubiącym piękny, trwały makijaż - nie zawiedziecie się na pewno!

Terracottę ZAO MAKE-UP ORGANIC możecie zakupić w internetowym sklepie BIOLANDER, a także w sklepie stacjonarnym BIOLANDER znajdującym się w Warszawie, na ulicy Francuskiej 25a.

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5%!!!

A Wy stosujecie pudry brązujące?
Lubicie " słoneczny makijaż " ?
Miłego wieczorku Wam, Kochani życzę :)

środa, 23 maja 2012

Brzozowa moc dla Twoich ust

Witajcie Kochani,
Piękna pogoda zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu, do aktywności, do długich spacerów... O filtrach przeciwsłonecznych, oczywiście, pamiętam, ale specjalnej troski potrzebują nasze usta, bo delikatna skóra, która je pokrywa, jest narażona na uszkodzenia spowodowane gorącym powietrzem i promieniowaniem słonecznym - stają się przesuszone, spierzchnięte, popękane. Dla tego też przy doborze kosmetyków do ich pielęgnacji, zwracam szczegółową uwagę na skład oraz działanie, które opisuje producent, mimo iż czasami opisy te są o wiele bardziej wartościowe niżeli sam kosmetyk, no ale dobrej marce warto zaufać!
Ostatnio w moim ulubionym sklepie, z naturalnymi kosmetykami, BIOLANDER oferta poszerzyła się o produkty naszej rodzimej, polskiej, marki SYLVECO,  przy okazji poszukiwania kosmetyku do pielęgnacji ust, wybrałam ich Brzozową pomadkę ochronną z Betuliną.




Wiele dobrego słyszałam i czytałam o produktach SYLVECO, więc postanowiłam zacząć " naszą  przyjaźń " od tego małego cudeńka, ciekawa byłam działania pomadki oraz chciałam przekonać się, osobiście, o wysokiej jakości kosmetyków przez tą markę oferowanych. Zresztą cena jak najbardziej zachęcała i kusiła..



Kilka słów o marce, otóż SYLVECO jest polską firmą biotechnologiczną, którą założył w 1992 r. Stanisław Piela. Firma zajmuje się identyfikacją, izolacją i oczyszczaniem interesujących substancji z surowców roślinnych. Innowacyjnie opracowana technologia izolacji i oczyszczania triterpenów z kory brzozy pozwala uzyskać niespotykanie wysoką czystość w konkurencyjnej cenie. Triterpeny (betulina, kwas betulinowy, kwas oleanolowy, kwas ursolowy, amyryna, lupeol) stanowią aktywny surowiec do produkcji preparatu Betuleco, wzmacniającego system immunologiczny, oraz kosmetyków o działaniach regenerujących i upiększających.



Opis producenta

Brzozowa pomadka ochronna z betuliną jest hypoalergiczna i zawiera tylko naturalne składniki.
Masło Shea (karite) i masło Kakaowe wygładzają i uelastyczniają usta, natomiast olej sojowy, Jojoba i Wiesiołkowy nawilżają je oraz zapobiegają ich wysychaniu i pękaniu.
Pomadka stanowi doskonałą barierę ochronną przed mrozem, wiatrem i promieniami słonecznymi.
Aktywny składnik - Betulina - działa kojąco i regenerująco na wszelkie podrażnienia, łagodzi objawy opryszczki.
Sposób użycia: pomadkę stosować kilka razy dziennie.


A tu są certyfikaty i wyróżnienia marki - zdecydowanie robią wrażenie!
Certyfikat POLISH Product - przyznawany jest firmom o nienagannej historii, wywiązującym się ze wszystkich swoich zobowiązań. Firmom współpracującym na najwyższym poziomie zarówno ze swoimi klientami jak i podwykonawcami.
Certyfikat Laur Konsumenta - ten stanowi wyróżnienie za odkrycia czy pomysły o polskim rodowodzie.
Kosmetyki brzozowe firmy SYLVECO oparte są wyłącznie na naturalnych składnikach. Zawierają substancję aktywną - betulinę, uzyskiwaną z kory brzozy, która ma właściwości łagodzące i regenerujące w przypadku podrażnień, stanów zapalnych i uszkodzeń tkanki skórnej. Nie zawierają konserwantów - są hypoalergiczne. Można je stosować pomocniczo przy schorzeniach dermatologicznych, a także do codziennej pielęgnacji, niezależnie od rodzaju skóry.


Skład pomadki: masło Shea (karite), wosk pszczeli niebielony, olej Sojowy, olej Jojoba, olej z Wiesiołka, masło Kakaowe, Betulina, wosk Carnauba.
Jak widzicie marka godna zaufania, a naturalne, doskonale skomponowane składniki Brzozowej pomadki z Betuliną aż zachęcają do użycia!



Opinia Tanika

Pielęgnacja ust jest dla mnie bardzo ważna, a wręcz niezbędna, już na tyle się przyzwyczaiłam do wszelkiego rodzaju pomadek, balsamów, masełek, że nie wyobrażam swojej codzienności bez tego typu kosmetyków. Wypróbowałam już wiele różnorodnych " smarowideł " i myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy, a jednak...
Ale zacznę od podstawy, otóż Brzozowa pomadka ochronna z Betuliną jest opakowana w śliczne tekturowe pudełko, które zawiera logo marki, opis producenta, spis składników oraz informacje o terminie ważności, prócz wskazanego terminu jest znacznik, że pomadka zachowuje swoją świetność przez okres 12 miesięcy od momentu otwarcia - fajnie, choć u mnie nie ma szans przetrwać tak długo, zwłaszcza, że jest tak  wspaniała, aż nie mogę się powstrzymać, by jej nie używać :-)
Opakowanie pomadki też bardzo mi przypadło do gustu - ślicznie prezentuje się, z łatwością go " obsługuje się ", bez jakichkolwiek oporów czy niedogodności, perfekcyjnie!
Sama pomadka ma żółtawą barwę, neutralny zapach, w którym wyczuwam delikatną nutkę brzozy, wygląda na twardą, natomiast po zetknięci się ze skórą warg czuje jej miłą konsystencje. Z łatwością rozprowadza się, wręcz ślizga się po ustach, natychmiastowo zapewnia im uczucie komfortu, nawilżenia, gładkości i miękkości. Uwielbiam jej działanie!!! Jest na prawdę niesamowita!



Prócz wszystkich tych wspaniałości, które już Wam opisałam,  Brzozowa pomadka ochronna z Betuliną ma jeszcze wiele zalet. Pomadka jest trwała, bardzo długo utrzymuje się na ustach, nawet po jedzeniu, wyczuwam jej obecność, doskonale chroni, nie straszne mi ani upały, ani zimny wiatr, ani inne szkodliwe czynniki zewnętrzne, dzięki tej pomadce, nie miałam żadnej przykrej niespodzianki związanej ze skórą warg, co często mi się zdarza z powodu przesuszonych ust, natychmiastowo stają się podrażnione, zaczerwienione, pieką i pękają, brrr, nie cierpię tego! Kolejną zaletą pomadki jest jej " zachowanie się " na ustach, wiem że tam jest, czuję komfort na ustach, ale nie jest klejąca, raczej zostawia delikatny, mocno nawilżający film, który odżywia usta, ale nie obciąża ich. Pomadka też upiększa, daje delikatną poświatę, sprawia, że usta wyglądają kusząco, pełne zdrowia, blasku, w doskonałej kondycji.
Wydajność Brzozowej pomadki ochronnej z Betuliną jest też bardzo wysoka, stosuję ją kilka razy dziennie, już od ponad miesiąca i wcale jej nie ubywa! Na jedną aplikację wystarczy jedna cienka warstewka i usta są zadbane, pod pełną ochroną. Jest niesamowicie skuteczna i, co najważniejsze, całkowicie bezpieczna - super!



Podsumowanie

A jednak zaskoczyła mnie Brzozowa pomadka ochronna z Betuliną firmy SYLVECO !!! Wysoka jakość produktu, doskonały skład kosmetyku, perfekcyjne działanie, konsystencja, opakowanie.... Wszystko w tej pomadce jest dopracowane perfekcyjnie, ku mojej ogromnej radości, bo używanie jej wiąże się z ogromną przyjemnością dla mnie i niesamowitym komfortem dla moich ust. Nie podejrzewałam, że za taką cenę można kupić produkt idealny, bo właśnie tak mogę, a nawet muszę, go nazwać. Teraz już wiem, że przyjaźń z produktami firmy  SYLVECO dopiero zaczęła się, ale z pewnością nie skończy się :-)
Gorąco Wam polecam - warto!

Cena - 7, 00zł / 4,6g

Brzozowa pomadka ochronna z Betuliną marki SYLVECO do kupienia w sklepie BIOLANDER.


Pamiętajcie o kodzie  td-3304 !!!  Dzięki niemu zakupy z rabatem 5 % !!!

Jeśli uwielbiacie kosmetyki naturalne, to zapraszam Was serdecznie na profil Facebookowy BIOLANDER - dowiecie się o wszystkich aktualnościach, nowościach, produktach naturalnych z oferty sklepu i nie tylko :-) Zapraszam!