Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZAO MAKE-UP ORGANIC. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZAO MAKE-UP ORGANIC. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 lipca 2013

Maskara pogrubiająca Heban - Zao na mych rzęsach

Witajcie Skarbeczki ;)
Maskara Zao nie była już dla mnie nieznaną nowością, jak pamiętacie jakiś czas temu pisałam o Organicznym Tuszu do rzęs, działanie i efekty którego bardzo mi spodobały się, więc gdy w Biolanderze pojawiła się nowa kolekcja marki, a wraz z nią dwie nowe maskary, nie omieszkałam wypróbować jednej z nich. Tym razem wybór padł na Mascarę pogrubiającą Heban n°085, o głębokim czarnym kolorze, bo jest jeszcze Kakao, brązowa maskara.


Opis producenta

Formuła maskary Volume & ZAO powoduje zagęszczenie i pogrubienie rzęs nadając im większej objętości, a tym samym kuszącego, ponętnego spojrzenia. Specyficzny kształt szczoteczki daje efekt "powłoki", która otula rzęsy i delikatnie podkręca je.
Zaproszenie do podróży ..... między morzem, a górami, w samym sercu Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne...
Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to ona zainspirowała nas do stworzenia kolekcji którą Wam oferujemy. Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością. Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności ....



Zacznij od górnych rzęs najpierw trzymając szczoteczkę poziomo, bliżej podstawy oka, a następnie wykonując zygzakowate ruchy kieruj szczoteczkę do końcówek rzęs jednocześnie patrząc w dół. Akcentujemy mocniej rzęsy na zewnątrz oka, jeśli chcemy powiększyć oko, centrum oka jeśli chcemy otrzymać spojrzenie bardziej otwarte.
Nowa szczoteczka!
Składniki naturalne - 100%
Składniki biologiczne -  minimum 45%
Kosmetyk ekologiczny i biologiczny certyfikowany przez ECOCERT

Skład 

PHYLLOSTACHYS NIGRA EXTRACT*, DIMER DILINOLEYL DIMER DILINOLEATE , ACACIA SENEGAL GUM, HYDROGENATED JOJOBA OIL, HEPTYL UNDECYLENATE, GLYCERIN*, SUCROSE PALMITATE, GLYCERYL ROSINATE, CELLULOSE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, SILICA, GLYCERYL CAPRYLATE, POTASSIUM PALMITOYL HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, MICROCRYSTALLINE CELLULOSE, PERSEA GRATISSIMA OIL (PERSEA GRATISSIMA (AVOCADO) OIL)*, BAMBUSA ARUNDINACEA STEM POWDER, CELLULOSE GUM, CI 77820 (SILVER), BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER)*, ELAEIS GUINEENSIS BUTTER (ELAEIS GUINEENSIS (PALM) BUTTER)*, PUNICA GRANATUM FRUIT EXTRACT (PUNICA GRANATUM (POMEGRANATE) FRUIT EXTRACT)*, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL (SIMMONDSIA CHINENSIS (JOJOBA) SEED OIL)*.
Może zawierać +/-: CI 77491 (IRON OXIDES), CI 77492 (IRON OXIDES), CI 77499 (IRON OXIDES).

* - składniki pochodzące z uprawy biologicznej.

Bardzo mi podoba się, rewelacyjne składniki, które nie tylko upiększają, ale również przyczyniają się do poprawy kondycji rzęs, a także je pielęgnują, dowodem czego jest fakt, że ostatnio nie straciłam żadnej rzęski :)



Moja opinia 

Opakowanie maskary Heban jest identyczne jak te z Organicznym tuszem, bambusowe, śliczne i przyjemne w użyciu, nie wyślizguje się z dłoni, górna część, ze szczoteczką, jest wystarczająco długa, by wygodnie i stabilnie trzymać ją w ręce podczas aplikacji.
Szczoteczka jest mniejsza i rzeczywiście ma inną formę niżeli jej poprzedniczka, składa się z elastycznych włosków o różnej długości, jest również bardziej gęsta i ma trocha inny splot, bardzo fajnie nią posługuje się, bezproblemowo pokrywa nawet najmniejsze rzęski, nie brudząc przy tym powiek. Bardzo ładnie rozdziela rzęsy.


Maskara ma piękny, głęboki kolor czerni, już po jednym pociągnięciu sprawia, że moje rzęski stają się wyraźnie widoczne. Konsystencja początkowo jest rzadka, jak to wszystkie tusze mają, ale nie powoduje sklejenia rzęs, nie rozmazuje się, nie pozostawia śladów na skórze, jednak w trakcie używania, z czasem, gęstnieje, co też pozytywnie odbija się na aplikacji, czasem więc ograniczałam się jedna warstwą, bo zapewniała świetny, delikatny efekt, druga warstwa sprawia, iż rzęsy nabierają bardziej wyrazistego charakteru.


Maskara nie powoduje sklejenia rzęs, nie tworzy nieatrakcyjnych grudek, równo, pięknie i jednolicie pokrywa rzęsy, zapewniając im nie tylko głęboki kolor, ale także delikatne podkręcenie. Nie pogrubia tak, jak większość maskar drogeryjnych z tego gatunku, ale jej atutem są naturalne składniki, które nie mają takiej mocy wizualnej jak te syntetyczne, natomiast są bezpieczne w stosowaniu i łagodne dla oczu, nawet wrażliwych!
Maskara nie uczula, nie podrażnia, nawet gdy odrobinka jej trafi na wewnętrzną część oka nie powoduje łzawienia, pieczenia, dyskomfortu czy zamglenia oka, wystarczy delikatnie usunąć ją i po sprawie.
Zapach nie należy do przyjemnych, jest dosyć specyficzny, ciężki do określenia, ale jest wyczuwalny jedynie w tubce, podczas aplikacji delikatnie daje o sobie znać, ale po kilku chwilach ulatnia się całkowicie.



Efekty po zastosowaniu maskary bardzo mi podobają się, rzęsy stają się dłuższe, gęstsze, lekko pogrubione , subtelnie podkręcone i ładnie rozdzielone. Maskara szybko wysycha na rzęsach, nie obsypuje się w ciągu dnia, ani nie rozmazuje się, jednak należy uważać podczas deszczu czy na plaży, by maskara nie miała bezpośredniego kontaktu z wodą, bo wtedy łatwo spływa, nie jest to wersja wodoodporna.
Wydajność jej jest wysoka, stosuję dzień w dzień już niemal trzy miesiące, a ona nadal jest, zaczyna już coraz bardziej gęstnieć, ale nie odbija się to na jej aplikacji, tusz Organiczny wystarczył mi na ponad 3,5 miesiące, myślę że maskara Heban także tyle czasu mi posłuży.

Cena - 69,00 zł / 9 ml

Podsumowanie

Jak na tusz naturalny, maskara Heban n°085 spisuje się bardzo dobrze, nie daje spektakularnych efektów, ale na nie nawet nie liczyłam, zdaje sobie sprawę, że bazując formułę na składnikach naturalnych producent nie miał na celu zapewnienia jedynie efektów wizualnych, ale przede wszystkim skupiał się nad tym, aby zaoferować produkt bezpieczny, odpowiedni nawet dla oczu wrażliwych, podkreślający urodę w subtelny sposób.
Maskara zapewnia ładny i naturalny efekt na rzęsach, jest przyjemna w użyciu, wydajna i bezpieczna, prócz tego wyznacza się wysoką wydajnością, więc w pełni z niej jestem zadowolona i z pewnością zagości na moich rzęsach jeszcze nie raz.

Mascara pogrubiająca Heban n°085 ZAO MAKE-UP ORGANIC możecie kupić w Biolanderze stacjonarnym, na ul. Francuskiej 25a, w Warszawie oraz w internetowym sklepie Biolander.

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Obecnie maskara ta jest na promocji w sklepie internetowym, więc możecie ją nabyć w cenie 62,10 zł :)
Miłego wieczoru!

wtorek, 4 czerwca 2013

Róż do policzków w odcieniu purpury od Zao

Witajcie Skarbeczki,
Dla wielu dziewczyn róż do policzków wydaje się kosmetykiem zbędnym, ja kiedyś też tak uważałam, ale zmieniłam swoje przekonanie po pierwszym zakupie tego kosmetyku, po pierwszej aplikacji odkryłam tajemnicę różu, zobaczyłam jak ładnie potrafi odmienić twarz i nadać jej świeżego, młodzieńczego wyglądu. O ile młode dziewczyny mogą go sobie na razie odpuścić, to z wiekiem kosmetyk ten staje się wręcz niezbędnym.
Od kilku lat w mojej kosmetyczce ciągle jest róż, w poszukiwaniu odcienia idealnego wypróbowałam wiele " okazów " i przekonałam się również, jak trudno trafić na ten właściwy, lecz niema rzeczy niemożliwych...


Rozważałam zakup różu już od dłuższego czasu, bardzo kusiły mnie róże Zao Make-up Organic dostępne  w Biolanderze, jednak nie mogłam zdecydować się który odcień wybrać, aż zobaczyłam jego... Purpurowy róż do policzków.
Ten róż pochodzi z najnowszej kolekcji Zao, inspirowanej Prowansją, dla tego stosunkowo niedawno popełnił szereg już dostępnych kosmetyków tej marki.
Szczerze mówiąc na zdjęciu producenta wygląda fajnie, ale mnie nie zachwycił, wydawał się zbyt ciemny i " ciężki ", jednak gdy zobaczyłam realne zdjęcie tego różu, nie miałam wątpliwości - musiałam go mieć!


Opis producenta

Wymodeluj swoją twarz i dodaj jej zdrowego blasku i naturalnych rumieńców za pomocą różu do policzków ZAO.
Prawdziwe ostateczny szlif różem jest częścią podstawowego makijażu, który natychmiast poprawi wygląd twarzy, podkreśli urodę. Czy jesteś zwolenniczką naturalnego makijażu, czy bardziej wyrafinowanego, róż ZAO zaspokoi wszystkie Twoje pragnienia!
Podobnie jak wszystkie nasze kosmetyki w pudrze, róż nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa Różu wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego cudu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.


Róż pochodzi z nowej kolekcji inspirowanej Prowansją.
Zaproszenie do podróży ... między morzem, a górami, w samym sercu Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne... Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to ona zainspirowała nas do stworzenia kolekcji którą Wam oferujemy.
Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością.
Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności ...


Piękno z Zao - aby poprawnie i pięknie zaaplikować róż najprościej zdecydować się na bardzo prostą metodę " policzki w uśmiechu ".
Należy użyć pędzla do różu ZAO, nabrać na niego odrobinę różu ZAO, uśmiechnąć się i delikatnym ruchem nałożyć róż na wystające policzki, kierując się od nosa do skroni. Ta technika jest niezastąpiona i zapewnia świeży, naturalny, odmładzający efekt.
Z propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład i eksperymentować do woli z kolorami.

Odcienie różu do policzków Zao:

  • 321 Brązowo-Pomarańczowy
  • 322 Brązowo-Różowy
  • 323 Purpurowy
  • 324 Ceglany


Lista składników: Mika, Skrobia kukurydziane*, Stearynian cynku, Skwalan, Krzemionka, Woda, Lauroilo lizyna, Masło kakaowe*, Masło Shea ( Karite )*, CI 77820 Sproszkowane srebro, Ekstrakt z liści Gingko Biloba ( miłorzębu japońskiego ), Ekstrakt z alg Haematococcus pluvialis, Ekstrakt z nasion Kakao, Mikronizowany proszek bambusowy, alkohol, Wyciąg z liści herbaty paragwajskiej - Yerba Mate*, Maltodekstryna.
Może zawierac + / - : CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ], CI 77742 [ mangan fioletowy], CI 77007 [ ultramaryna ].

* Składniki z rolnictwa ekologicznego.
100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT. .
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Wskazania: Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco - label: Cosmebio.


Opis 

Skład różu jest bogaty i całkiem naturalny, zawiera wiele cennych składników takich jak wyciągi z alg, miłorzębu, masło shea, kakaowe i wiele innych dobroci, nie będę się rozpisywać, bo pełny skład zamieściłam na zdjęciu, a skrupulatny opis pobrałam ze sklepu, więc macie wszystko jak na dłoni - sami oceńcie ;)


Opakowanie charakterystyczne dla Zao, bawełniany woreczek z zaciągaczem w którym znajduje się bambusowa kasetka z wymiennym wkładem, zamykana na magnesiki. Opakowanie jest łatwe w obsłudze i przyjemne dla oka, dobrze chroni kosmetyk.
Na wymiennym wkładzie znajdziemy numer różu - 323, termin ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia, pojemność - 9 g, miejsce produkcji - Italia, oraz dane producenta.
Do różu dołączona jest ulotka ze wszystkimi niezbędnymi informacjami dotyczącymi kosmetyku.


Róż w bardzo ładnym, chłodnym odcieniu, dobrze napigmentowany, o lekkiej pudrowej konsystencji, nie jest mocno zbity, z łatwością nabiera się go na pędzel, nie pyli się, nie obsypuje, równomiernie aplikuje się, łatwo nim stopniuje się intensywność koloru, dzięki czemu nie ma obawy o przedawkowanie, zapewnia ładny i bardzo naturalny rumieniec, ale jak jest taka potrzeba to można z jego pomocą wyczarować bardziej wyrazisty, mocny makijaż.


Opinia

Róż w chłodnym odcieniu poszukiwałam już od dawna, bardzo lubię taką tonacje, niestety na rynku nie ma zbyt wiele takich okazów. Kolor różu Zao w realu spodobał się mi jeszcze bardziej jak na zdjęciu, jest stonowany, taki " spokojny " i nadzwyczajnie miły dla oka.
Tekstura drobniutkiego proszku sprawia, że ma doskonałą przyczepność, po pierwszej aplikacji byłam  zaskoczona jego trwałością, nic się nie zmieniło także z biegiem czasu, używam różu prawie miesiąc, dzień w dzień, za każdym razem jestem zachwycona coraz bardziej.
Róż bardzo fajnie układa się na skórze, daje satynowe wykończenie i naturalny efekt świeżej, odmłodzonej twarzy, nie podkreśla suchych skórek ani rozszerzonych porów, nie tworzy smug, nie zbija się, ani nie wałkuje, nawet gdy jest nakładany bezpośrednio na skórę po aplikacji kremu.


Róż wyznacza się bardzo wysoką trwałością, przekonałam się o tym już nie raz, moja skóra ostatnimi czasy bardzo przetłuszcza się, nie wiem czym jest to spowodowane, ale już po kilku godzinach zaczyna świecić się niemiłosiernie, " spływa " z niej puder, a róż nadal zostaje na swoim miejscu! Warunki pogodowe ostatnio również nie są najlepsze, niejednorazowo zdarzyło się mi trafić pod deszcz, a rumieńce jak były, tak i zostały na twarzy ;)
Wydajność różu oceniam jako bardzo wysoką, te 9 g kosmetyku wystarczą na bardzo długo, nie wiem czy zdołam go zużyć w rok przewidzianej przez producenta gwarancji, nie nakładam go dużo, bo lubię naturalny, łagodny efekt rumieńców, a dzięki dobrej pigmentacji wystarczy odrobina różu by zaznaczyć kości policzkowe, muskam nim też koniuszek nosa, to taki wyczytany dawno temu sposób, który zapewnia świeżość i młodzieńczy wygląd całej twarzy ;)
Róż mnie nie zapycha, nie powoduje podrażnień ani uczulenia, jest niewyczuwalny na skórze, zapach ma neutralny, leciutko wyczuwalny jedynie w opakowaniu, świetny róż - kolejny mój wielki faworyt!


Cena - 78,00 zł / 9 g

Podsumowanie

Bardzo ciesze się, że marka Zao stworzyła, a Biolander wprowadził tak wspaniały kolor różu do swojej oferty, jestem w 100% zadowolona z tego produktu, ponieważ spełnia moje oczekiwania pod każdym względem - kolorystycznie, bajeczny, trwałość bardzo dobra, wydajność wysoka, efekty stosowania - widać na lico :) twarz wygląda świeżo i naturalnie, czegoż można chcieć więcej.
Cena, choć wydaje się wysoka, w pełni adekwatna do jakości i wydajności, z pewnością zostanie moim ulubieńcem na lata, tym bardziej że w sklepie Biolander już jest dostępny wkład tego różu w cenie 29,50 zł!!!

Śpieszę się Wam powiedzieć Kochane, że w Biolanderze obecnie są bardzo fajne promocje, a od dziś na cięcie cen poszło też ZAO!
Ja już zakupy poczyniłam,i to nie tylko dla siebie, dla Was również coś fajnego mam ;)  dziś przyszła paczuszka, więc wkrótce będą dla Was niespodzianki ;) A od dziś ZAOwe promocje mnie tak kuszą... Może zgrzeszę ;)

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Jak Wam podoba się Purpurowy róż Zao? Lubicie takie odcienie, czy wolicie cieplejszą tonację?
Miłego wieczorku Wam życzę ;)

poniedziałek, 13 maja 2013

Nowa kolekcja Zao Make - up Organic i moje nowości ;)

Witajcie Słoneczka ;)
Te z Was, które śledzą Zao Make - up Organic i Biolander na facebooku pewnie już wiedzą, że Zao wprowadziło kilka nowości kosmetycznych inspirowanych Prowansją, dla tych kto nie wie, opowiem w kilku słowach o tej kolekcji.


Zao przesyła Wam zaproszenie do wspaniałej podróży ... między morzem, a górami, w samo serce Prowansalskiego kraju.
Słońce i błękitne niebo, czerwona ziemia oraz kwiaty brzoskwini, kwitnąca lawenda i drzewa oliwne...
Prowansja pielęgnuje swoje skarby, troszczy się o swoje cenności, fascynuje swoimi barwami, zachwyca pejzażami, ekscytuje dźwiękami i rozpieszcza zapachami, to właśnie ona zainspirowała do stworzenia tej wspaniałej kolekcji.
Co może być bardziej naturalne, niżeli to, co znajduje się w Prowansji, jest kołysane wiatrem, wyznacza się swoim nadzwyczajnym charakterem, nieskazitelnym pięknem i delikatnością?


Z szacunkiem do tego pięknego terenu i tak wyjątkowej jego identyczności... powstała nowa kolekcja Zao:

• Perłowy cień do powiek Różowo-Brzoskwiniowy n°111
• Perłowy cień do powiek Złota miedź n°113
• Perłowy cień do powiek Niebieski Azur n°112
• Matowy cień do powiek Zielona oliwka n°207
• Mascara pogrubiająca Kakao n°086
• Mascara pogrubiająca Heban n°085
• Matowa szminka Beżowy-opalony n°467
• Perłowa szminka Miedziana n°407
• Róż do policzków Ceglany 324
• Róż do policzków Purpurowy n°323


Tak prezentuje się box z nowymi kosmetykami w wydaniu producenta, są w nim zamieszczone wszystkie nowe odcienie - w sumie to 10 kosmetyków: dwa odcienie różu, cztery odcienie cieni, dwie szminki oraz dwie maskary do rzęs.


A tak wygląda box " w realu " - zdjęcie z profilu stacjonarnego sklepu Biolander na Francuskiej. Różnica oczywiście wielka, ale tak to jest z kolorówką, na zdjęciach producentów kolorystyka wygląda zupełnie inaczej ;)
Jak tylko zobaczyłam ten box, byłam zachwycona, chętnie przygarnęła bym cały, ale... nie stać mnie ;)
Planowałam właśnie zakupy w Biolanderze, a i na róż Zao`wy od dawna miałam chęć, rozważałam jedynie odcień, czytałam recenzje, oglądałam zdjęcia, fajniutki, a tu nagle takie nowe cudeńko - Purpurowy róż!, swoim realnym odcieniem mnie oczarował - no i kliknęło się, przy okazji jeszcze na kilka " Biolanderowych smakołyków " ;)


Dziś odebrałam swoje zamówienie, pierwszą rzeczą którą zrobiłam, było rozpakowanie różu i sprawdzenie, czy faktycznie jest taki jak sobie go wyobrażałam? Każde zdjęcie bowiem wychodzi inaczej, co zresztą jest zauważalne przy swachach, jeden kosmetyk i wiele " wcieleń " no wiecie o czym mówię, i co zobaczyłam...


Tak! Jest właśnie taki jak chciałam - chłodny odcień różu. Czekałam więc cierpliwie aż chmury rozstąpią się i przestanie padać deszcz, zrobiłam zdjęcie przy naturalnym, dziennym świetle, by pokazać Wam jego prawdziwy odcień, ale wyszedł ciut za jasny ;) No ale wszystko pokażę i opiszę w recenzji, jak tylko go dokładnie " zbadam ", wypróbuje w akcji ;)


Nie mogłam obojętnie " przejść " obok tuszu do rzęs, już zużyłam tradycyjny tusz Zao, z którego byłam bardzo zadowolona, teraz wybrałam pogrubiający tusz Heban z nowej kolekcji - szczoteczka fajna, a jak sprawdzi się, poznam go w trakcie stosowania i z pewnością Wam opiszę i pokażę ;)


Na Olej Monoi z Tahiti  w sprayu od dawna miałam wielką chęć, teraz w końcu go mam, niech Was nie zmyli jego postać ;) po prostu w temperaturze poniżej 25°C olejek ten staje się masą kremowo-tłuszczową, a dziś jest u mnie bardzo zimno, brrr,  a gdy temperatura jest powyżej 25°C zmienia się w płynny olej, jest to olej kokosowy, tłoczony " na zimno ", w którym były macerowane kwiaty Gardenii ( Monoi ) - ma zadziwiające właściwości, poznam je wszystkie z pewnością oraz opiszę w recenzji.


No i na osłodę Marsylskie mydełko naturalne o zapachu soczystych malin od Savonnerie - jestem od mydełek uzależniona, widzę też jak wspaniale służą moim maluchom, żadnych przesuszeń, podrażnień, swędzenia, alergii - delikatna skóra pod właściwą, naturalną ochroną, myją, oczyszczają i pielęgnują, a malinowego jeszcze nie stosowaliśmy ;)

Na zakończenie mam jeszcze jedną wspaniałą wiadomość, zwłaszcza dla fanek lakierów, otóż Zao wkrótce wprowadzi na rynek...


Naturalne lakiery do paznokci - kolorki, muszę przyznać, wyglądają bardzo obiecująco - czekam na nie z niecierpliwością, a Wy?

Jak Wam podoba się nowa kolekcja Zao?
Miłego wieczorku życzę i słoneczka, słoneczka jak najwięcej!
Buziaki ;*

wtorek, 16 kwietnia 2013

Zao Make - up Organic korektor w sztyfcie

Witajcie ;)
No i uzależniłam się, uzależniłam się od kosmetyków ZAO, ale pewnie już to zauważyliście ;)
Kosmetyki te od momentu pojawienia się w sklepie Biolander kusiły mnie swoimi opakowaniami, które są wykonane z taką dbałością i pomysłowością, że inaczej być nie mogło, uwielbiam piękne rzeczy, piękne kosmetyki i ich " szaty " - bambusowe obudowy, podbiły moje serce. Lecz samo opakowanie, to oczywiście za mało, by polubić, rzecz w tym, że działanie jest niesamowite, po wypróbowaniu pierwszego kosmetyku, zapragnęłam więcej, potem był drugi, trzeci, czwarty... i choć wybieram " na intuicję ", bo kosmetyki różnią się odrobinę swoją kolorystyką od tych ze zdjęć producenta, nie zawiodłam się jeszcze ani razu, co więcej, wspaniale współgrają z moją cerą, a to mnie jeszcze bardziej zachęca do poznawania kolejnych :)


Korektor w sztyfcie Jasny Beż n°492 Bio, wybrałam nie bez powodu, korektor jest u mnie kosmetykiem must have, moja mieszana cera często zmaga się z niedoskonałościami, a to jakaś " niespodzianka " wyskoczy, a to zaczerwienienia, a to ciemne kółka pod oczami, już o drobnych naczynkach, które są na mojej twarzy " na stałe ", nie wspominając, to wszystko razem wzięte sprawia, że po korektory sięgam niemal codziennie, nawet gdy mam dni wolne od makijażu, korektorem poprawiam nie tylko swoje samopoczucie, ale i " odbiór zewnętrzny " ;)
Ten odcień wydał mi się najbardziej właściwy do mojej karnacji, a jak jest naprawdę, dowiecie się za chwil kilka ;)


Opis producenta

Korektor ZAO dzięki swoim wspaniałym właściwościom, kremowej teksturze i lekkości skuteczne maskuje cienie pod oczami oraz minimalizuje widoczność niedoskonałości skóry. Jego forma wykręcanego sztyftu pozwala na łatwe i bardzo wygodne stosowanie oraz umożliwia dokonania poprawek w każdej chwili dnia.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa korektora wykonana jest z lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty korektor jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego klejnotu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.


Zawsze należy pamiętać o podstawowych zasadach piękna!
Sposób na udany makijaż, to stosowanie jasnych i " ciemnych " tonacji kosmetyków, za pomocą których idealnie wymodelujesz twarz, ukrywając niedoskonałości i uwydatniając, podkreślając atuty.
Użyj korektora w sztyfcie, nakładając cienką warstwę na miejsca, które chcesz zamaskować ( niedoskonałości, sińce pod oczami, zmarszczki... ) potem pokryj całą twarz pudrem ZAO aby wyrównać, ujednolicić koloryt - Twoja skóra wygląda nieskazitelnie!
Pięknie i promiennie z ZAO!

Odcienie korektora w sztyfcie:

  • 491 Porcelanowy 
  • 492 Jasny Beż 
  • 493 Brązowo-Różowy  
  • 494 Ciemno-Brązowy

Lista głównych składników:  krzemionka, olej awokado*, wosk pszczeli*, wosk karnauba*, olej babasu* skwalan, olejek z drzewa herbacianego*, sproszkowany bambus, CI 77820 sproszkowane srebro, wyciąg z aloe vera,  wyciąg z ginkgo biloba ( miłorząbu japońskiego )
Może zawierać +/-: CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ].

* Składniki z rolnictwa ekologicznego.

100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Certyfikacja: Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT. .
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Wskazania: Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco - label: Cosmebio.


Składniki aktywne:
  • Gingko biloba leaf extract ( ekstrakt z liści miłorzębu japońskiego ) przeciwutleniacz, posiada silne właściwości naprawcze. Ginkgo biloba to doskonały składnik produktów kosmetycznych o silnych właściwościach antyoksydacyjnych, bardzo skuteczny w walce przeciw wolnym rodnikom odpowiedzialnych za przedwczesne starzenie się komórek.
  • Silica ( krzemionka organiczna ) chroni, nadaje cerze blasku i nawilża. Ciało ludzkie zawiera około 7 g krzemionki, więcej niż innych minerałów, np. żelaza (w tym krzemionka jest składnikiem skorupy ziemskiej ok. 28% oraz tlenu - 47%). Istotną cechą krzemionki jest to, że błyskawicznie wchłania się w skórę i skutecznie ją przyswaja. Krzem usuwa z komórek substancje toksyczne, korzystnie wpływa na naczynia włosowate, uszczelniając je, zwiększa wytrzymałość tkanki kostnej, wzmacnia zdolność obronną organizmu przeciw zakażeniom, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Usuwa podrażnienia i stany zapalne skóry, poprawiając jej ogólny wygląd i zapobiegając jej wiotczeniu. Tkanki ciała ludzkiego (ściany komórkowe) składają się z kolagenu i elastyny, jednakże, należy uzupełniać też cząsteczki krzemionki, których poziom zmniejsza się począwszy od dwudziestu lat, z tego powodu krzemionka występuje w organicznych produktach ZAO, aby uzupełniać jej niedobory poprzez skórę, tym samym poprawić jej elastyczność i gładkość.
  • Orbignya oleifera (babass) seed oil * ( organiczny olej babassu ) przeciwutleniacz o właściwościach anti-aging. Bogaty w kwas laurynowy, olej ten ma wyjątkowe właściwości wnikania w skórę odbudowując ją, nie zatyka porów. Bardzo słodki, ale również natłuszczający, idealnie nadaje się do każdego rodzaju skóry, nawet najbardziej wrażliwej. Wysokie stężenie tokotrienolu dodaje mu cudownych właściwości, jest silnym antyoksydantem.
  • Silver (CI 77820) ( sproszkowane srebro ) pełni rolę naturalnego konserwantu. Te mikro cząsteczki czystego srebra posiadają właściwości antyseptyczne (zwłaszcza dla skóry i błon śluzowych) oraz antybakteryjne, jak również przyczyniają się do ochrony produktu, zapobiegają jego zepsuciu. Jest często stosowane w kremach do leczenia oparzeń. Wszystkie produkty w ofercie ZAO (z wyjątkiem 2 balsamów do ust) zawierają mikrocząsteczki czystego srebra.

Opis 

Skład korektora nadzwyczajnie przyjemny, zawiera bardzo fajne i cenne składniki, które, szczerze mówiąc, rzadko spotyka się w kolorówce, zwłaszcza olej babasu oraz wyciąg z miłorzębu japońskiego, dodatkową ochronę oraz działanie antyseptyczne zapewnia nam sproszkowane srebro, które jest głównym składnikiem prawie wszystkich kosmetyków marki.


Opakowanie korektora jest bardzo poręczne i piękne, wykonane z drewna bambusowego, jak i wszystkie opakowania kosmetyków ZAO, doskonale dopracowane są wszystkie szczegóły, jest miłe i bardzo przyjemne w dotyku, a jednocześnie przyjemne i niezawodne w użyciu. Na opakowaniu znajduje się logo marki oraz naklejka z numerem odcienia, danymi producenta, miejscem produkcji - Italia, terminem ważności - 12 miesięcy od momentu otwarcia oraz wagą w gramach -  3,5 g.
Dodatkowo korektor jest zapakowany w bawełniany woreczek ze ściągaczem do którego załączona jest ulotka okazująca ponumerowane dostępne odcienie korektora, skład INCI, opis głównych składników i produktu, w języku francuskim, ale ja zamieściłam obszerny opis ze sklepu Biolander, jest bardzo szczegółowo przetłumaczony, więc problemu z odczytem nie powinno być ;)


Korektor, jak większość kosmetyków ZAO, jest umieszczony w obudowie służącej do wielokrotnego użytku, jest to pomysł doskonały, jak ze względów ekologicznych, tak i w celach oszczędnościowych, bo pełnowartościowy kosmetyk wystarczy zakupić jeden raz, a później jedynie kupować wymienne wkłady i umieszczać je w obudowie - gotowe ;) Wydaje mi się, że obudowa ta będzie również odpowiednia dla szminek, ale pewności nie mam, bo szminkę mam dopiero w planach, jak sprawdzę to Wam powiem, to by było jeszcze lepiej, jeszcze bardziej ekonomiczne rozwiązanie, można włożyć do obudowy dowolny wkład wykręcany i zabrać ze sobą, do torebki.


Nie była bym sobą, gdybym wszystkiego Wam nie pokazała, otóż Kochani, wykręcany wkład korektora ma metalową, pozłacaną obudowę, a na samym dole, specjalnie zaprojektowaną część z tworzywa, ma ząbkowane wycięcie z dołu, które idealnie dopasowuje się do gumowego elementu przymocowanego na dnie bambusowej obudowy - wystarczy mocniej pociągnąć, a wkład " wychodzi " z gumowej wypustki, tak samo działa w drugą stronę, tyle że z leciutkim naciskiem, ogólnie wymiana wkładu jest niekłopotliwa i dziecinnie prosta - genialny pomysł!
Dzięki idealnemu dopasowaniu elementów, wkładu i małej gumowej wypustki, wkład jest solidnie przymocowany do obudowy, nie rusza się, nie wysuwa się ani nie przemieszcza.


Korektor jest w postaci wykręcanego sztyftu, co bardzo mi odpowiada, po pierwsze ze względu na higienę stosowania, nie ma kontaktu z palcami, jedynie z oczyszczoną! skórą ;), po drugie używanie go jest błyskawiczne, wykręcić, posmarować co trzeba i gotowe ;) Ma fajną formę, nie jest zbyt gruby, bardzo ładnie wyprofilowany. Zaskoczył mnie bardzo przyjemny zapach tego korektora, nie spotkałam się jeszcze z takim zjawiskiem ;) Pachnie delikatną słodyczą, co też bardzo uprzyjemnia stosowanie.
Konsystencję ma bardzo lekką i kremową, tak, tak, niech nie zmyli Was jego postać, myślałam że będzie sztywny, a tu takie zaskoczenia, dzięki tej konsystencji z łatwością go aplikuje się, miękko układa się na skórze i wspaniale z nią stapia się.
Nazwa odcienia - Jasny Beż, idealnie do niego pasuje, ale jest to ciepły beż, z pigmentami żółto - pomarańczowymi, na skórze jednak ładnie dostosowuje się do karnacji, przynajmniej mojej, obecnie szaro - zielonej ;)


Opinia 

Korektor ZAO Jasny Beż od dwóch miesięcy mi już wiernie służy, uwielbiam go używać z wielu prostych powodów, jest bardzo przyjemny w używaniu, skuteczny w swoim działaniu, a przy tym bezpieczny, bo składa się z naturalnych składników.
Gdy pierwszy raz go zobaczyłam, pomyślałam, że będzie wyznaczać się na skórze, ale już po pierwszej aplikacji zobaczyłam, jak świetnie " współpracuje " z nią, wbrew obawom nie jest widoczny na skórze, za to bardzo skutecznie kryje wszelkie niedoskonałości na twarzy, czy to zaczerwienienia, czy naczynka, czy niechciane wypryski, czy też ciemne kółka pod oczami, które ostatnio są moją zmorą.
Miękka, kremowa, delikatna konsystencja sprawia, że wystarczy jeden lekki ruch, by go zaaplikować, nie trzeba nim smarować, naciskać i trzeć po skórze, wystarczy dotknąć, a niedoskonałości są skutecznie zamaskowane.


Zrobiłam zdjęcia na których okazuję twarz bez korektora i z korektorem ( bez pudru, bez podkładu i t.d. ), jak widzicie, efekty same mówią za siebie - twarz po aplikacji korektora wygląda świeżo, pięknie, naturalnie, jego ciepła tonacja doskonale wkomponowuje się w moją skórę, ładnie stapia się z nią, nie wałkuje się, nie roluje, nie zbiera się też w załamaniach skóry, zmarszczkach mimicznych, doskonale kryje zaczerwienienia, sińce i obrzęki pod oczami - znikają natychmiastowo, a to wszystko dzięki cienkiej warstewce, nie nakładam go obficie, nadmiar powoduje, że skóra wygląda nienaturalnie.
Stosuję go bezpośrednio na twarz i wklepuję delikatnie palcami, czasami też używam do tego celu pędzelka, obydwa sposoby są dobre, korektor nie jest widoczny, a twarz wygląda na wypoczętą, do wykończenia makijażu wystarczy maskara, odrobina pudru matującego i muśnięcie terakotą kości policzkowych - jest pięknie, lekko, idealnie, naturalnie ;)


Cena - 59,80 zł / 3,5 g

Podsumowanie

Już widzę, że moje uzależnienie od kosmetyków ZAO pogłębia się, kolejny produkt z oferty marki podbił moją... cerę ;)
Piękno opakowań, mimo ich posiadania, nadal mnie zadziwia, jeszcze bardziej zadziwiają mnie jednak efekty oraz działanie - są idealne, korektor również w tym przekonaniu mnie utwierdził, jest jednym z najlepszych kosmetyków tego typu, jakie miałam przyjemność stosować, wyróżnia się wysoką jakością oraz taką że wysoką wydajnością, bo mimo regularnego, prawie codziennego używania przez dwa miesiące, ubyło go bardzo malutko, co cieszy, bo długa żywotność ulubionych kosmetyków cieszy, a korektor w odcieniu Jasny Beż zdecydowanie do takowych należy.
Uwielbiam i Wam serdecznie polecam ;)

Korektor w sztyfcie Jasny Beż n°492 Bio oraz korektory w innym odcieniu są do kupienia w internetowym sklepie Biolander oraz stacjonarnym Biolanderze w Warszawie, na ul. Francuskiej 25a.

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Czy Wy stosujecie korektory w swoim codziennym makijażu czy raczej sporadycznie?
Jak Wam podoba się korektor ZAO, który opisałam i pokazałam powyżej?
Miłego wieczoru życzę - buziaki ;*

środa, 27 lutego 2013

Stawiam na mat - Matujący puder Zao

Witajcie Słoneczka ;)
Jak już wiecie, od kiedy w Biolanderze pojawiły się kosmetyki marki Zao Make - Up Organic owładnęła mnie chęć poznania ich ;) Do pierwszego zamówienia podchodziłam z obawa, wiadomo, nowa marka na naszych terenach, w internecie informacji dość mało, nawet na zagranicznych stronach, gdzie Zao jest bardziej znaną firmą.
Jednak gdy zobaczyłam kosmetyki Zao " na żywo ", gdy zaczęłam je stosować, moje wątpliwości rozwiały się w mig, co więcej, działają uzależniająco! Po wypróbowaniu jednego kosmetyku, mam ogromną chęć na poznanie kolejnego, zapełniam więc swoją kosmetyczkę kolejnymi " okazami " i wiecie co, jeszcze na żadnym z nich nie zawiodłam się.
Dziś kolejne moje odkrycie od Zao - Matujący Puder w kompakcie Brązowy Beż n°303 Bio.



Matujący puder jest dla mnie kosmetykiem wręcz niezbędnym, potrafi doprowadzić moją skórę do perfekcyjnego wyglądu zapewniając tym samym komfort codzienny, każda z posiadaczek skóry mieszanej i tłustej wiedzą o czym mówię, przetłuszczająca się, święcąca łojem skóra wcale nie wygląda atrakcyjnie, a makijaż na niej jest mniej trwały, bo wraz z nadmiarem sebum schodzi z lica w oka mgnieniu! Dobrej jakości puder matujący potrafi wszystko zmienić, jest podstawą udanego makijażu i ładnego wyglądu.
Wybrałam dla siebie Brązowy Beż n°303 bo wydawał się mi najbardziej odpowiedni dla mojej karnacji, obecnie moja skóra jest blada i poszarzała, prócz przetłuszczającej się strefy T mam też tendencję do zaczerwienień oraz kilka popękanych naczynek, które wcale atrakcyjności nie dodają, a dodatkowo drobne niedoskonałości czas od czasu dają o sobie znać.


Opis producenta

W jaki sposób można zapobiec świeceniu się skóry na twarzy?
W jaki sposób zapewnić idealny wygląd swojemu makijażowi?
Zdecyduj się na Matujący Puder w kompakcie! Doskonale matuje, ujednolica, wyrównuje koloryt skóry zapewniając jej jedwabistość i aksamitną miękkość.
Podobnie jak wszystkie nasze kosmetyki w pudrze, kompakt nie zawiera talku.
Połączenie rzemiosła z nowoczesnością. Oryginalna obudowa pudru brązującego wykonana jest lakierowanego bambusa, dla udoskonalenia oferty, puder jest zapakowany w bawełniany woreczek, dla lepszej ochrony tego prawdziwego cudu. Dzięki swojej doskonałej prezentacji, gama produktów ZAO idealnie nadaje się na prezent.



Nadzwyczajnie delikatny, kompaktowy puder zapewni równomierną, jednolitą cerę, bez efektu świecenia się, dzięki jego wysokiej zdolności do absorbowania łoju. Utrzymuje skórę miękką i aksamitną. Dla tradycyjnego makijażu, aby zapewnić skórze naturalny efekt, najlepiej nakładać puder za pomocą pędzla Kabuki ZAO.
Dla bardziej mocnego makijażu oraz intensywniejszego krycia, w przypadku problemów skórnych, aplikować puder kompaktowy za pomocą gąbki do pudru. W obu przypadkach należy wybrać odcień jak najbardziej zbliżony do koloru skóry i pamiętać, aby nakładać puder bezpośrednio po aplikacji kremu na dzień.

Jeśli chcesz aby Twój makijaż był trwały, warto zaaplikować puder także na powieki, przed nałożeniem cieni, zmatowione powieki znacznie dłużej utrzymują cienie i kredki w idealnym, nienaruszonym wyglądzie, a cząsteczki pudru osadzone na rzęsach, przed nałożeniem maskary, zapewnią niesamowity efekt i wysoką trwałość makijażu, natomiast przypudrowane usta utrzymają kredkę, szminkę czy błyszczyk przez wiele, wiele godzin.
Z naszą propozycją wymiennych wkładów, stosowanie kosmetyków jest jeszcze łatwiejsze i przyjemniejsze. Można łatwo wymienić zużyty produkt na nowy, bez ponoszenia dodatkowych kosztów związanych z opłatą za opakowania, wystarczy kupić nowy wkład i eksperymentować do woli z kolorami.

Odcienie Matującego Pudru w kompakcie:
  • 301 Porcelanowy
  • 302 Pomarańczowy Beż
  • 303 Brązowy Beż
  • 304 Cappuccino
  • 305 Czekolada mleczna

Lista składników: mika, skrobia kukurydziana *, stearynian cynku, skwalan, krzemionka, olej sezamowy Substancje niezmydlające * lauroilo lizyna, olej z nasion macadamia *, Masło kakaowe *, Masło Shea ( Karire ) *, CI 77820 sproszkowane srebro, komórki macierzyste z bambusa, wyciąg z aloe.
Może zawierać + / -: CI 77891 [ dwutlenek tytanu ], CI 77491 [ tlenek żelaza ], CI 77492 [ tlenek żelaza ], CI 77499 [ tlenek żelaza ].

* Składniki z rolnictwa ekologicznego.

100% składników naturalnych, w tym co najmniej 10% składników pochodzi z upraw ekologicznych.
Certyfikacja: Naturalny i Organiczny kosmetyk certyfikowany przez ECOCERT.
Nie testowany na zwierzętach.
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Odpowiedni dla wszystkich rodzajów skóry. Szczególnie zalecany do wrażliwych, suchych i trądzikowych.
Eco-label: Cosmebio.


Składniki aktywne:
  • Arundinacea (mikronizowany proszek bambusowy), to biała substancja, wyciąg z bambusa, który głównie składa się z czystego krzemu, szeroko stosowanego od dawien w medycynie orientalnej. Krzemionka organiczna, która jest składnikiem tkanki łącznej, występuje w całym ciele ludzkim. Jej zadaniem jest regeneracja skóry poprzez udział w syntezie kolagenu i elastyny. Z biegiem czasu, ilość krzemionki zmniejsza się powodując utratę elastyczności i demineralizację skóry. Dlatego też konieczne jest regularne uzupełnienie jej przez skórę.
  • Theobroma Cacao (kakao) seed butter * (masło kakaowe bio), które odżywia i chroni skórę. Masło kakaowe chroni skórę przed agresywnymi czynnikami zewnętrznymi. Pomaga utrzymać prawidłowe nawilżenie, ponieważ spowalnia utratę wody z organizmu, tworząc barierę ochronną na powierzchni skóry. Jest ono stosowane od wieków w Afryce, w profilaktycznej pielęgnacji skóry, a także w pielęgnacji leczniczej do skóry suchej i podrażnionej.
  • Silver (CI 77820) (sproszkowane srebro)- pełni rolę naturalnego konserwantu. Te mikro cząsteczki czystego srebra posiadają właściwości antyseptyczne ( zwłaszcza dla skóry i błon śluzowych ) oraz antybakteryjne, jak również przyczynia się do ochrony produktu, zapobiega jego zepsuciu się. Jest często stosowane w kremach do leczenia oparzeń. Wszystkie produkty w ofercie ZAO (z wyjątkiem 2 balsamów do ust) zawierają mikrocząsteczki czystego srebra. 
  • Silica (krzemionka organiczna - chroni, nadaje cerze blasku i nawilża. Ciało ludzkie zawiera około 7 g krzemionki, więcej niż innych minerałów, np. żelaza (w tym krzemionka jest składnikiem skorupy ziemskiej ok. 28% oraz tlenu - 47%). Istotną cechą krzemionki jest to, że błyskawicznie wchłania się w skórę i skutecznie ją przyswaja. Krzem usuwa z komórek substancje toksyczne, korzystnie wpływa na naczynia włosowate, uszczelniając je, zwiększa wytrzymałość tkanki kostnej, wzmacnia zdolność obronną organizmu przeciw zakażeniom, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Usuwa podrażnienia i stany zapalne skóry, poprawiając jej ogólny wygląd i zapobiegając jej wiotczeniu. Tkanki ciała ludzkiego (ściany komórkowe) składają się z kolagenu i elastyny, jednakże, należy uzupełniać też cząsteczki krzemionki, których poziom zmniejsza się począwszy od dwudziestu lat, z tego powodu krzemionka występuje w organicznych produktach ZAO, aby uzupełniać jej niedobory poprzez skórę, tym samym poprawić jej elastyczność i gładkość.

Opis

Skład pudru bardzo mi podoba się, został stworzony na bazie wspaniałych naturalnych składników, które z pewnością nie tylko upiększają i wyrównują koloryt cery, ale także przyczyniają się do trwałości i dobrego tolerowania kosmetyku, jeśli oczywiście nie ma uczulenia na którykolwiek ze składników, jest polecany nawet dla skóry wrażliwej i trądzikowej.


Opakowanie pudru to najpierw bawełniany woreczek ze ściągaczem, który chroni obudowę kosmetyku i też ładnie prezentuje się. Na ściągaczu zamieszczoną jest ulotką informacyjną, która zawiera numer i nazwę produktu, pełny skład INCI, informacje dotyczące produktu oraz producenta, opis, spis głównych składników,  prezentuje też wszystkie dostępne odcienie matującego pudru w kompakcie Zao.
Puder mieści się w prześlicznej kasetce wykonanej z bambusowego, lakierowanego drewna, zamykana jest za pomocą malutkich magnezów, zamieszczonych na łączeniu górnej i dolnej obudowy - tylko należy je złączyć i puder jest solidnie zamknięty, kasetka z łatwością też otwiera się i jest nadzwyczajnie miła i przyjemna w użyciu, a do tego jaka piękna!


Cały sekret kosmetyków Zao kryje się nie tylko w naturalnych składnikach i wysokiej jakości kosmetyku, ale również w opakowaniach, które służą do wielokrotnego użytku, są wykonane z bambusa, który wyznacza się wysoką trwałością i jest odporny na zniszczenia, wilgoć, zarysowania... Kupując kosmetyk Zao tylko raz płacisz za obudowę, jest co prawda kilka kosmetyków, które nie mają wymiennych wkładów: tusz do rzęs, podkład w płynie i w proszku, mineralne sypkie cienie, eyeliner, błyszczyki i kredki :) pozostałe kosmetyki są przystosowane do wymiany, zużywamy kosmetyk, kupujemy wkład, nie koniecznie taki sam :), i cieszymy się pięknem przez wiele lat ;)


W dolnej części obudowy znajduje się malutki otwór, w który wkładamy igłę aby wydostać wkład, lekko podważamy igłą metalową obudowę wkładu z kosmetykiem i delikatnie go wyjmujemy, magnez przymocowany śrubką jest widoczny tylko od wewnątrz obudowy, zewnątrz ani śladu nie ma, zapewnia stabilne utrzymanie kosmetyku w obudowie zapobiegając wypadaniu, co równa się zniszczeniu, pod czas użytkowania. Obudowa szczelnie zamyka się i dobrze chroni kosmetyk przed wilgocią, zniszczeniem, wysypaniem - solidna i pięknie wykonana.


Puder zawiera pomarańczowe pigmenty, posiada bardzo przyjemną teksturę, jest zbity, ale z łatwością nabiera się na pędzel, nie pyli się, mam wrażenie że jest raczej wilgotny, miękki, delikatny. Ma neutralny zapach, lekko wyczuwalny pod czas aplikacji, ale po kilku minutach zanika całkowicie. Równomiernie rozprowadza się na skórze, nie tworzy plam, ujednolica i całkowicie stapia się ze skórą zapewniając jej satynowe wykończenie. Matuje idealnie!
Stosowałam wiele pudrów matujących, jednak ten wyróżnia się swoją trwałością, efekt matujący na skórze pozostaje bardzo długo. Nie zapycha, nie tworzy na skórze efektu maski, jest w ogóle niewyczuwalny na skórze, lekko brudzi przy pocieraniu chusteczką, ale na ubraniach nie ma żadnych śladów.


Opinia

Matujący puder to mój niezbędnik, jednak nie tak łatwo trafić na ten właściwy i w pełni zadowalający, bardzo byłam ciekawa Matującego Pudru w kompakcie od Zao, zwłaszcza że kosmetyki tej firmy, które posiadam, bardzo lubię, spełniają w pełni obietnice producenta i zadowalają moją skórę w 100%, miałam jednak dylemat z doborem odcienia, po długich namysłach wybrałam jednak Brązowy Beż n°303, powiem że różni się od zdjęcia producenta podanego na stronie, na początku myślałam, że ten odcień będzie bardzo widoczny na skórze, zwłaszcza że obecnie jest ona blada.
Jednak się myliłam, już po pierwszej aplikacji byłam mile zaskoczona...


Puder cudownie ociepla skórę, jak dobrze że nie wybrałam jaśniejszego odcienia!!! Uwielbiam swoją cerę otuloną puderkiem matującym Zao! Na powyższym zdjęciu zrobiłam specjalnie zdjęcie skóry przed nałożeniem pudru i po jego aplikacji, różnicę widać gołym okiem ;) Zaznaczę, że do tego celu specjalnie nie stosowałam korektora, który na codzień stosuję, by pokazać Wam w pełni działanie tego pudru.
Podkładu używam bardzo, bardzo rzadko, krem BB sporadycznie, mój codzienny makijaż to korektor, puder, maskara, cień do powiek, róż lub bronzer oraz błyszczyk lub pomadka, to wszystko, dla tego wielką uwagę przywiązuję do pudru, musi zapewniać mi naturalny efekt i matową skórę, bo moja świeci się, zwłaszcza w strefie T.
Puder matujący Zao ładnie wyrównuje koloryt, jak widzicie, mam skórę z zaczerwienieniami oraz malutkimi popękanymi naczynkami na policzkach, niedoskonałości, połysk, rozszerzone pory, puder doskonale je maskuje, nadaje twarzy pięknego kolorytu, ociepla karnacje, wygładza, sprawia, że skóra wygląda zdrowo i pięknie, bez połysku!
Z korektorem jest jeszcze lepiej, ale o tym osobna notka będzie :)
Satynowe wykończenie uwielbiam, a puder zapewnia taki wygląd skórze na co najmniej 6-8 godzin, zależy od pogody, dnia, humoru skóry, matuje rewelacyjnie pozwalając jednocześnie skórze oddychać.
Stosuje go już ok. 2 miesięcy i zdążyłam sprawdzić działanie także w niekorzystnych warunkach, mróz, wiatr, śnieg... daje radę, dzielnie trzyma się na twarzy ;)
Jego wielką kolejną zaletą jest wydajność wystarczy na prawdę na bardzo długoooo.

Cena - 73,00 zł  /9 g

Podsumowanie

Mój powyższy makijaż z użyciem Matującego Pudru w kompakcie Brązowy Beż n°303, Organicznego Tuszu czarnego do rzęs, Terracotty - nawilżającego pudru brązującego Złocona Miedź n341 i Błyszczyku do ust w kolorze beżowym n°002 - kosmetyków Zao, które bardzo lubię i namiętnie stosuję, recenzje tych wszystkich produktów znajdziecie pod linkiem " Marki" na pasku bocznym - ZAO MAKE-UP ORGANIC.
Tutaj widać puder matujący już po dłuższym czasie " działania " - efekt matujący lekko zanika, ale skóra promienieje i nadal nie tłuści sie jak zazwyczaj, wszystko pod kontrolą!
Poleciłam ten puder już nie jednej osobie, zakupiły i... podzielają mój zachwyt, to najlepszy puder jaki miałam, pod względem estetyki opakowania, wygody i przyjemności stosowania, działania, efektów które zapewnia... Jest po prostu genialny! Moja skóra go pokochała, chyba z wzajemnością ;)
Gorąco polecam!

Matujący Puder w kompakcie Brązowy Beż n°303 oraz inne odcienie są do kupienia w internetowym sklepie Biolander oraz w sklepie stacjonarnym Biolander na Francuskiej w Warszawie ;)

Przy zakupie możecie skorzystać z kodu - td-3304, dzięki niemu uzyskacie rabat 5% !!! 

Kochani, chce Was poinformować, że na profilu facebookowym sklepu Biolander na Francuskiej poszukują vlogerek do testowania produktów Zao, przekazujcie tą informacje znajomym, zgłaszajcie się, warto wypróbować te wspaniałe kosmetyki, zobaczycie, że będziecie zadowoleni z ich jakości i działania ;)

A Wy stosowaliście już ten puder, jakie są Wasze wrażenia o nim?
Które kosmetyki Zao lubicie i polecacie?
Zastanawiam się nad kolejnym zamówieniem, uzależniają! I to bardzo ;)
Miłego wieczorku Wam życzę ;*